Tech  / Artykuł

Muszą nakręcić nowe sceny do Bonda, bo mu się Nokia zestarzała. Serio

Picture of the author
362 interakcji
dołącz do dyskusji

Premiera najnowszego filmu o Jamesie Bondzie była przekładana już tyle razy, że od planowanej daty debiutu do trafienia na ekrany miną prawie dwa lata. Okazuje się, że rękę do tych opóźnień przyłożyła także Nokia.

Jakby agentowi 007 mało było pandemii, zamkniętych planów zdjęciowych i niemożności pójścia widzów do kina, swoją cegiełkę do opóźnień „No Time to Die” dołożyła też Nokia, która stanowczo sprzeciwia się, by James Bond wystąpił przed publiką ze starym telefonem.

Należąca obecnie do HDM Global kultowa marka jest kluczowym partnerem 25-go filmu o agencie 007. Sam James Bond w „Nie czas umierać” korzysta z Nokii 8.3 5G. Przy użyciu tego smartfona zostały też nagrane niektóre materiały promocyjne do filmu, zaś w produkcji pojawić się miały również Nokia 7.2 i kultowa Nokia 3310.

„Miały się pojawić”, ale się nie pojawią, bo - jak donosi brytyjski magazyn The Sun - Nokia wymusiła na twórcach filmu ponowne nakręcenie niektórych scen i materiałów promocyjnych z wykorzystaniem najnowszych modeli firmy, które wejdą do sprzedaży dopiero w 2021 r.

Część scen zostanie nakręcona ponownie, w niektórych zaś telefon zostanie podmieniony przy użyciu „magii ekranu”, czyli fotomontażu.

To zrozumiałe, że Nokia chce pokazać swój najnowszy telefon w No Time to Die.

Nie znamy oczywiście konkretnej kwoty, ale można podejrzewać, iż kultowa marka zapłaciła kolosalne pieniądze, by to właśnie ich produkt został ulokowany w filmie należącym do kultowej serii. Jako klient producenta nowego filmu o Jamesie Bondzie Nokia ma prawo, by pojawił się w nim najnowszy i najlepszy produkt, jaki marka ma w swoim portfolio. Nie zaś model, który w chwili debiutu filmu na srebrnym ekranie będzie już przestarzały i prawdopodobnie niedostępny w sklepach.

A może problemem jest tu krótkotrwała wizja marketingowa, nastawiona na szybki zysk i sprzedaż smartfonów wiedzioną przez premierę nowego filmu? Nokia mogłaby przecież postąpić jak np. Omega, która jest oficjalnym partnerem serii filmów o Jamesie Bondzie od 1995 r. i filmu „Golden Eye”, z Piercem Brosnanem w roli agenta 007. Zegarki Omegi są już nierozerwalnie związane z postacią Jamesa Bonda. Omega ma w swojej ofercie edycje limitowane, inspirowane tą współpracą (w tym przepiękny model Seamaster 007, powstały z okazji premiery „No Time to Die”).

Jednak w żadnym filmie, o ile mi wiadomo, nie pada nazwa modelu zegarka, ani też nie jesteśmy bombardowani nachalnymi scenami, nagranymi tylko po to, by przedstawić produkt. Lokowanie produktu w wykonaniu Omegi zawsze było naturalne i niewymuszone, jak np. w kultowej scenie z Casino Royale, gdy Eva Green pyta Daniela Craiga „Rolex?”, a ten odpowiada „Omega”, a Eva Green kwituje to krótkim „piękny”. Temat zegarków pojawia się naturalnie w rozmowie. Nie jest wrzucony na siłę tylko po to, by pokazać konkretny czasomierz. Tak wygląda lokowanie produktu zrobione dobrze.

Jeśli Nokia wymusza na producencie filmu nagranie nowych scen, tylko po to, by pokazać inny model telefonu, to prawdopodobnie nie będziemy mieli tu do czynienia z dobrym lokowaniem produktu. Nowy film o Jamesie Bondzie będzie oglądany przez pokolenia widzów, na wiele, wiele lat po swojej premierze. Czy za 5, 10 lat ktokolwiek będzie się zastanawiał nad tym, jaki telefon ma James Bond? Nie. Ale gdyby lokowanie produktu zostało zrobione dobrze, widz zapamiętałby markę Nokia i zainspirowany filmem sięgnął po bieżące produkty w portfolio marki.

Pozostaje mieć nadzieję, że 25 listopada 2021 to rzeczywiście ostateczna data premiery „Nie czas umierać”.

W innym wypadku Nokia może ponownie zażyczyć sobie podmiany lokowanego produktu, wszak smartfony mają bardzo krótki okres życia na rynku i starzeją się w kilka miesięcy.

Dobrze też, że do podobnego wniosku co Nokia nie doszedł Land Rover. Wszak „Nie czas umierać” miał być asem w kampanii reklamowej nowego Land Rovera Defender, który - podobnie jak Nokia 8.3 5G - zdążył zadebiutować na rynku w czasie gdy James Bond zaliczał opóźnienie. Nowy Defender, wespół ze starym modelem Land Rover Discovery, będzie w filmie brał udział w terenowym pościgu za agentem 007. To dopiero trudno by było nakręcić od nowa…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst