Foto  / Artykuł

Nie tylko pełną klatką fotograf żyje. Tamron przedstawia nowe rozdanie w niższym segmencie

Picture of the author

Tamron 17-70 mm f/2.8 Di III-A VC RXD może być jedynym obiektywem, jaki będzie potrzebny na wyjeździe lub spacerze. Nowy zoom to bardzo ciekawa premiera w segmencie obiektywów APS-C.

Można odnieść wrażenie, że rynek fotograficzny w ostatnich latach mocno się polaryzuje. Z jednej strony mamy absolutną dominację smartfonów, które sprzedają się w liczbach wielokrotnie przekraczających liczby sprzedawanych aparatów w latach świetności. Z drugiej strony mamy producentów foto, którzy coraz mocniej stawiają na aparaty wysokiej klasy.

Mamy na rynku coraz więcej bardzo ciekawych pełnoklatkowych aparatów. Ten segment przeżywa drugą młodość po tym, jak swoje pełnoklatkowe bezlusterkowce pokazali Canon, Nikon i Panasonic. Sony nadal jest numerem jeden w tej klasie, ale oddech konkurencji na plecach może działać tylko motywująco.

Przekłada się to na mniej ciekawych premier aparatów APS-C. Ta półka została trochę zapomniana. Premier lustrzanek APS-C nie ma zbyt wiele, a te które są - delikatnie mówiąc - nie porywają. W bezlusterkowcach jest lepiej, ale widać wyraźnie, że wyższe modele z pełnoklatkowej linii grają pierwsze skrzypce. Wyjątkiem jest Fujifilm, które świetnie rozwija swoją linię APS-C, ale ten producent nie ma w ofercie aparatów o formacie pełnej klatki.

A co z osobami, które lata temu weszły do obozu Sony i zaczynają czuć pewien marazm? Odpowiedzi udziela Tamron.

Tamron pokazuje, że aparaty APS-C żyją i mają się dobrze.

Nowy obiektyw Tamrona przeznaczony do bezlusterkowców Sony E z matrycą APS-C będzie wielkim hitem. Mamy do czynienia ze szkłem 17-70 mm f/2.8 Di III-A VC RXD, czyli zoomem o bardzo uniwersalnym zakresie i stałym świetle. Gdybyśmy chcieli przeliczyć ogniskowe na ekwiwalent pełnej klatki, otrzymalibyśmy zakres 25,5 - 105 mm, co pokrywa zdecydowaną większość fotograficznych potrzeb. Ten uniwersalny obiektyw ma do tego stałe i bardzo przyjemne światło f/2.8.

Co więcej, nie jest to konstrukcja na siłę przerobiona pod bezlusterkowce, ale obiektyw stworzony od zera z myślą o tych aparatach. Tamron zaczął od kapitalnej serii trzech pełnoklatkowych zoomów, a teraz sprawdzone rozwiązania przenosi na półkę APS-C.

Póki co producent zapowiedział obiektyw, a oficjalne materiały zdradzają jedynie nazwę, podstawowe parametry i wygląd szkła. W sieci krąży już jednak pełna broszura informacyjna, dzięki której wiemy, że układ optyczny składa się z 16 elementów w 12 grupach, a przysłona ma dziewięć zaokrąglonych listków. Minimalna odległość pstrzenia to 19 cm na szerokim kącie i 39 cm na ogniskowej 70 mm.

Na obiektyw nakręcimy filtry o rozmiarze 67 mm, długość całego obiektywu to 11,93 cm, a masa wynosi 525 g. Sporo? Niekoniecznie, zważywszy na parametry i na fakt, że taki obiektyw zastąpi w torbie trzy stałki.

Największą niewiadomą w tym momencie pozostaje cena, od której będzie zależeć sukces tego obiektywu.

Na papierze mamy tu wszystko, co niezbędne, włącznie z nowoczesnym i cichym silnikiem AF, jak i wbudowaną stabilizacją optyczną. Jeżeli cena nie będzie przesadzona, Tamron 17-70 mm f/2.8 będzie obiektywem, którego po prostu nie wypada nie mieć, kiedy używa się bezlustrkowców Sony E.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst