RTV  / News

Na Spotify wreszcie posłuchasz kapeli swojego kumpla. Czekałem na to kilka lat

Picture of the author

Spotify to doskonała usługa… pod warunkiem, że satysfakcjonuje nas jej muzyczny katalog. Gdy zechcemy go wzbogacić o dodatkowe utwory, zaczyna się droga przez mękę.

Spotify, obok Apple Music, subiektywnie oceniam jako najlepszą aktualnie muzyczną usługę na rynku. Bardzo udane aplikacje, świetny katalog, bardzo skuteczne argumenty rekomendacji i integracja z absolutnie wszystkim sprawiają, że rzadko kiedy oglądam się na konkurencję, a jeśli to robię, to najczęściej szybko wracam do swojego ulubionego muzycznego usługodawcy.

Niestety żadna, ale to żadna usługa muzyczna nie ma wszystkich interesujących mnie piosenek. Jak może mieć, skoro niektóre z nich to garażowe numery znajomych kapel, które nigdy nie trafiły do żadnego poważnego wydawcy. W samym gronie zespołu Spider’s Web funkcjonują bądź funkcjonowały przynajmniej trzy takie zespoły.

Jak dołączyć lokalne piosenki do list odtwarzania na Spotify? To trochę magia.

Procedura przypomina nieco szamański taniec deszczu plemienia zamieszkującego obrzeża Serengeti. Trzeba wykonać dużo bezsensownych czynności i trzymać kciuki za to, by się udało. Należy więc:

  1. Włączyć PC. Włączyć przynajmniej jedno urządzenie mobilne z naszym Spotify. Upewnić się, że oba urządzenia znajdują się w tej samej sieci Wi-Fi
  2. W ustawieniach pecetowej aplikacji Spotify włączyć możliwość odtwarzania lokalnych plików. Domyślnie jest wyłączona.
  3. Wskazać folder z muzyką. Otrzyma on swoją własną sekcję w interfejsie po lewej stronie
  4. Wykorzystać dodane utwory celem stworzenia playlist lub dodania piosenek do istniejących
  5. Utrzymywać włączoną aplikację na PC i urządzeniu mobilnym aż do czasu pojawienia się dodanych na PC piosenek w tymże urządzeniu. Ten proces jest szczególnie kruchy – czasem się udaje, czasem nie. Nikt nie wie, od czego to zależy.

Jak będzie można dołączyć lokalne piosenki do list odtwarzania na Spotify? Wystarczy jeden prztyczek.

Mobilne wersje Spotify w końcu w bliżej nieokreślonej przyszłości będą mogły importować muzykę zapisaną lokalnie. Czyli jeśli ktoś nam na komunikatorze wyśle swoją ulubioną niechronioną prawnie MP3, będziemy mogli od razu dołączyć ją do listy odtwarzania. Bez szukania komputera, bez wielu zbędnych czynności i bez trzymania kciuków za to, by operacja się w ogóle powiodła,

Niestety, nie wiemy, kiedy dokładnie funkcja ta stanie się aktywowana. Została odkryta za pomocą analizy bieżącej wersji aplikacji i jest ukryta przed użytkownikiem do czasu aż Spotify dopracuje jej działanie. Czekałem na to kilka lat. Te kilka tygodni jeszcze wytrzymam. I na pewno ucieszę się z tego dużo bardziej niż ze Spotify Stories.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst