1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. RTV

Jakie funkcje powinien mieć telewizor pod nowe konsole do gier? Przewodnik po hercach, pikselach i calach

Konsole takie jak Xbox Series X są już dostępne w powszechnej sprzedaży. Zmiana sprzętu do grania u wielu z nas pociągnie za sobą chęć wymiany telewizora. Ale jaki wybrać, by wykorzystać pełnię możliwości nowego sprzętu?

Jaki telewizor pod nowe konsole
131 interakcji
dołącz do dyskusji

Poprzednia generacja konsol została wydana na rynek w momencie, gdy popularyzowały się telewizory Ultra HD. Tymczasem Xbox ledwo trzymał rozdzielczość 900p, i to najczęściej raptem przy 30 Hz. Odświeżone wersje tych konsol tylko częściowo rozwiązały ten problem.

W przypadku nowej generacji sytuacja na szczęście wygląda zupełnie inaczej. Pod wieloma względami wręcz wyprzedzają swoje czasy, oferując technologie dźwięku i obrazu niedostępne dla typowego telewizora sprzed nawet dwóch-trzech lat. To nie oznacza, że wymiana odbiornika to nasz obowiązek – nowe konsole nadal będą działać ze starszymi TV. Zyskamy jednak nieporównywalnie więcej przyjemności z grania, jeżeli wymienimy sprzęt na nowy.

Więcej pikseli na ekranie – dostrzeżesz je wszystkie? Wybierz odpowiedni rozmiar telewizora.

Xbox Series X oferuje zabawę w maksymalnej rozdzielczości aż 8K. Choć, niestety, póki co brakuje tytułów, w których byłoby to możliwe. Urządzenia te są zdolne do emitowania obrazu o tak dużej gęstości pikseli, brakuje im jednak mocy obliczeniowej do faktycznego renderowania grafiki z aż taką dokładnością w wymagających produkcjach. Nie zmienia to jednak faktu, że większość gier bez problemu działa w rozdzielczości 4K przy 60 Hz. A czasem nawet i przy 120 Hz.

Problem w tym, że jeżeli korzystamy z telewizora o typowym sprzed lat rozmiarze – a więc o przekątnej 55 cali – musimy mieć wprawne oko, by dostrzec różnicę w rozdzielczości. Lub grać z nosem niemal wlepionym w ekran. Nowe konsole do gier to dobry moment na przemyślenie rozmiaru naszego przyszłego telewizora. Już przejście na przekątną 65 cali zapewni nam większą przyjemność z zabawy. Dostrzeżemy znacznie więcej szczegółów i detali.

120 Hz – tego jeszcze w grach na konsole nie było. Ale czy twój telewizor to potrafi?

Wybrane gry na nowe konsole oferują możliwość zabawy z płynnością aż 120 kl./s. Nie tylko dzięki temu obraz jest płynniejszy, a więc i przyjemniejszy dla oka, to na dodatek w płynne gry gra się… łatwiej. Wszak przy 120 Hz konsola próbkuje informacje z gamepada 120 razy na sekundę zamiast 60 bądź 30. To oznacza, że szybciej jesteśmy w stanie zareagować na dane zdarzenie. A przecież w grach akcji często ułamek sekundy decyduje o zwycięstwie bądź przegranej.

Większość telewizorów jednak sobie z tym nie poradzi. Sygnał 120 Hz przy rozdzielczości Ultra HD obsługiwany jest wyłącznie przez złącza zgodne ze standardem HDMI 2.1. Podobnie zresztą jak rozdzielczość 8K. By móc w pełni wykorzystać możliwości nowego sprzętu musimy zadbać o to, by nasz nowy telewizor obsługiwał wspomniane HDMI 2.1. W przypadku HDMI 2.0 będziemy skazani na 4K przy 60 Hz.

Porządny telewizor powinien oferować minimalny input lag, czyli tak zwane opóźnienia w sterowaniu. Ów input lag to czas, w jakim telewizor jest w stanie wyświetlić dostarczoną mu przez konsolę do gier klatkę obrazu. Jeżeli zrobi to zbyt późno, to gracz ją zobaczy z opóźnieniem, później zareaguje na wydarzenia z gry i być może przegra. Input lag poniżej 15 ms w Trybie Gry telewizora powinien być dla nas istotnym kryterium. Wszak nic nam po wysokiej płynności czy responsywności wynikającej ze wspomnianych wyżej 120 kl./s, skoro gra i tak reaguje z opóźnieniem.

Bardzo ważnym dodatkiem jest też mechanizm VRR. Dzięki niemu konsola do gier potrafi zsynchronizować w pełni pracę układu graficznego z matrycą telewizora. Po co? Omawiane wyżej 60 Hz i 120 Hz to standardowe tryby pracy nowoczesnych telewizorów. Świat jednak nie jest idealny, podobnie jak gry na nowe konsole. Zdarza się bardzo często, że konsole w szczególnych sytuacjach nie są w stanie zapewnić tylu klatek na sekundę.

Efektem tego jest brak wspomnianej synchronizacji. Klatki animacji dostarczane przez konsolę z częstotliwością, dajmy na to, 115 Hz nie trafiają w odpowiednim rytmie do matrycy telewizora pracującej niezmiennie w 120 Hz. Skutkiem tego są dostrzegalne spadki płynności i błędy w wyświetlaniu poszczególnych klatek. Telewizor z VRR problem ten całkowicie eliminuje.

Gry w 120 Hz to na razie pewien kompromis. Nie ma ich też wiele. Można jednak uzyskać tak wysoką płynność w niemal dowolnym tytule.

Na razie na palcach jednej ręki można policzyć gry wideo oferujące tryb 120 kl./s. Jakby tego było mało, ów tryb wymusza na konsoli obniżenie szczegółowości oprawy graficznej. Pierwsze produkcje na nowy sprzęt – jak zawsze – nie są tak dopracowane, jak gry tworzone po paru latach od jego premiery. Ich twórcy jeszcze w pełni nie opanowali narzędzi deweloperskich – to wymaga czasu i doświadczenia.

Na szczęście jest na to bardzo ciekawe rozwiązanie, opracowane przez inżynierów Samsunga. Mechanizm Game Motion Plus obecny w telewizorach QLED Q80T (i w droższych modelach) wykorzystuje algorytmy sztucznej inteligencji do generowania klatek pośrednich. Telewizory te są w stanie symulować sygnał 120 Hz nawet jeśli gra renderowana jest w 60 bądź 30 kl./s. Różnica w odbiorze takiej gry jest kolosalna. Tak wysoka płynność animacji to czysta przyjemność dla oka i znacząco poprawia komfort zabawy. Co bardzo ważne – Game Motion Plus w praktyce nie wpływa na input lag (różnica jest nie do zauważenia). To jest godny odnotowania ewenement: nie jeden Samsung oferuje upłynniacz obrazu w swoich telewizorach, ale tylko u niego nie wiąże się z to z istotnym zwiększeniem input laga.  Włączenie funkcji Game Motion Plus zwiększa Input Lag do ok. 22 – 25 ms,

To oznacza że w zasadzie każda gra na nowe konsole będzie działać w tej płynności obrazu na telewizorach Samsung QLED takich jak Q800T czy im podobnych i to bez pogorszania szczegółowości oprawy graficznej. Jedyne czego ten tryb nie dodaje to wspomniane wyżej częstsze próbkowanie sygnału z gamepada. Na to jednak żaden telewizor wpływu mieć nie może.

Dookólny dźwięk nie tylko na słuchawkach. Usłyszysz skradającego się za tobą przeciwnika.

Producenci konsol poświęcili bardzo dużo uwagi systemom dźwiękowym w swoich konsolach. Jedna z nich polega na autorskim mechanizmie Tempest Audio, Xbox za to postawił na współpracę z firmami Dolby i DTS. Efektem tego jest zdolność tych urządzeń do bardzo szczegółowej symulacji dźwięku i jego umiejscowienia w przestrzeni. Symulacji, która następnie zostanie wykastrowana przez starszy telewizor.

Już samo pozycjonowanie dźwięku w przestrzeni jest bardzo istotne. Przecież często w gry gramy na słuch – wykorzystując nie tylko oczy, ale i uszy do lokalizowania oponentów. Mechanizm OTS+ (Dźwięk podążający za obiektem) to bardzo interesująca technologia od Samsunga. Za jej sprawą telewizor rozpoznaje źródło dźwięku na ekranie i odpowiednio pozycjonuje je w przestrzeni – również w pionie. Jeżeli więc, na przykład, w jakiejś grze wojennej ostrzał będzie dobiegał z miejsca znajdującego się w prawym górnym rogu ekranu – to właśnie stamtąd go również usłyszymy.

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak po podłączeniu do telewizora zewnętrznego modułu audio – na przykład soundbara. Tu ponownie zwrócę waszą uwagę na linię QLED Q800T, w której zastosowano dość innowacyjne mechanizmy. Oprócz wspomnianego OTS+ dodatkowe wrażenia zapewnia technika Q-Symphony. Jeżeli podłączymy Q800T do soundbara z Q-Serii – takiego jak choćby Q800T – telewizor wykorzysta zarówno swoje, jak i zewnętrzne głośniki do jeszcze precyzyjniejszego pozycjonowania dźwięku w przestrzeni. QLED automatycznie wykryje uruchomienie gry, przełączy się w Automatyczny Tryb Gra i będzie wzmacniać rzeczone pozycjonowanie dźwięku, byśmy bez trudu mogli zlokalizować wirtualne źródło dźwięku.

Warto też zadbać, by nasz telewizor był gotowy na to, co przyniesie przyszłość w rozwoju techniki dźwięku. Zapomnijmy już o HDMI ARC, czyli powszechnie stosowanym i już dość leciwym złączu do soundbarów i kin domowych. Nie przewiduje ono wyższej jakości dźwięku niż klasyczne 5.1, na dodatek ze skompresowanym, a więc mniej klarownym brzmieniem. Jego następca to HDMI eARC, który obsługuje wszelkie nowoczesne standardy dźwięku sferycznego, w bezstratnej formie. Zadbajmy o to, by nasz telewizor był wyposażony w przynajmniej jedno takie złącze.

No i nie zapominajmy o dodatkowych funkcjach. Niektóre telewizory mają specjalne funkcje dedykowane graczom.

Co potrafi nowoczesny telewizor? Jedną z waszych ulubionych dodatkowych funkcji QLED-a Q800T może się stać możliwość dzielenia ekranu na sygnał z kilku źródeł – co może być szczególnie pomocne. W czym? Na przykład wyobraźmy sobie sytuację, w której nie mamy pojęcia jak rozwiązać daną zagadkę w grze przygodowej. Bez wyłączania gry możemy przykleić z boku ekranu film z YouTube’a, gdzie pokazane jest rozwiązanie rzeczonej zagadki. Możemy wręcz grać w tym samym momencie, w którym leci puszczony obok instruktaż wideo.

Unikalną dla telewizorów Samsunga funkcją jest też Dynamiczny Korektor Czerni, który odpowiada za uwypuklanie szczegółów w ciemnych miejscach. Dzięki tej funkcji dużo łatwiej będzie nam dostrzec – na przykład – skradającego się w ciemnym korytarzu przeciwnika.

Nie bez przyczyny wybraliśmy Samsunga QLED Q800T jako telewizor wzorcowy.

Bo to właśnie on jest szczególnie atrakcyjny dla posiadaczy nowych konsol. Telewizory te obsługują w pełni założenia standardu HDMI 2.1, w tym 4K@120 Hz, VRR czy eARC. A jakby tego było mało, proponują kilka unikalnych dla Samsunga udogodnień, których nie znajdziemy w żadnym innym telewizorze. Z Game Motion Plus i unikalnymi funkcjami audio na czele.

Nie zapominajmy też, że telewizor będzie nam służył również do filmów i seriali. Tu QLED-y nie mają się czego wstydzić – obsługują większość standardów obrazu i dźwięku, realizując je przy bardzo wysokiej jakości. Na dodatek na system operacyjny Tizen dostępnych jest mnóstwo aplikacji VOD w bardzo wysokiej jakości, co często jest problemem u konkurencji.

QLED Q800T bez wątpienia więc sprawdzi się w domu jako telewizor dla całej rodziny. A gdy włączymy nowoczesną grę na naszej nowej konsoli, w tak dużej płynności i rozdzielczości – gwarantuję, powrotu do starego odbiornika już nie ma. Skok jakościowy jest zbyt wysoki. I to nie tylko w kwestii jakości samego obrazu, ale również – co szczególnie ważne – w komforcie zabawy.

* Tekst powstał przy współpracy z Samsungiem

Lokowanie produktu