Tech  / Artykuł

Nowy Surface Pro X to najbardziej zjawiskowa hybryda na rynku

Pokazany rok temu Surface Pro X był ryzykownym, acz pięknym eksperymentem. Nowa wersja próbuje pociągnąć ten eksperyment nieco dłużej.

O Surface Pro X trudno pisać inaczej niż w charakterze ciekawostki. Ze względu na napędzającą go architekturę ARM i brak wsparcia dla aplikacji 64-bit x86 można było na nim korzystać wyłącznie z kompatybilnych programów ze sklepu Microsoft, co samo w sobie dyskwalifikuje go z użytku dla wielu potencjalnych nabywców.

Tym niemniej gdyby przymknąć na to oko, Surface Pro X to fenomenalny, ciekawy, przepiękny kawałek elektroniki. Maciej Gajewski, testując pierwszą wersję, napisał „jest dziwny i ograniczony, a jego zakup to nierozsądna decyzja. Ubóstwiam go”.

Trudno się bowiem nie zachwycić jego smukłą konstrukcją, cieniutkimi ramkami i stałą łącznością z internetem dzięki zastosowaniu modemu LTE. Microsoft tak widzi przyszłość komputerów osobistych, a nowy Surface Pro X jest przedłużeniem tej wizji.

Surface Pro X staje się jeszcze piękniejszy i jeszcze szybszy.

Względem pierwszego Surface Pro X zmieniło się tu bardzo niewiele. Istotne zmiany są tak naprawdę dwie:

  • sercem urządzenia jest nowy procesor Microsoft SQ2, co ma zagwarantować wyższą wydajność urządzenia i wydłużyć jego czas pracy do 15 godzin,
  • obudowa będzie dostępna w kolorze platynowym (dotychczas była tylko w matowej czerni).

Pojawią się również trzy nowe warianty kolorystyczne dołączanej klawiatury - niebieski, czerwony i platynowy.

Poza tym patrzymy na dokładnie ten sam produkt co do tej pory. A zatem na tablet o wymiarach 287 x 208 x 7,3 mm i wadze 774 g, z przepięknym wyświetlaczem o przekątnej 13” i rozdzielczości 2880 x 1920 px oraz proporcjach 3:2. Po wyświetlaczu możemy oczywiście rysować piórem Surface Pen.

Obok procesora SQ2 pod maską znajdziemy 8 lub 16 GB RAM-u oraz 128/256/512 GB miejsca na dane. Nie znajdziemy za to wiatraka; Surface Pro X jest chłodzony pasywnie, czemu w dużej mierze zawdzięcza swoją smukłą konstrukcję.

Dziwi nieco fakt, iż Microsoft nie wykorzystał premiery nowej wersji Surface’a Pro X do pokazania wariantu z łącznością 5G; taki wariant z pewnością pojawi się w niedalekiej przyszłości, ale najwyraźniej jeszcze nie teraz.

Dla kogo jest Surface Pro X?

Odpowiedź nadal brzmi - dla nikogo poza centralą Microsoftu i grupką najwierniejszych, najbardziej zamożnych fanów firmy. To się może jednak wkrótce zmienić, bo Microsoft bardzo intensywnie pracuje nad pełną kompatybilnością architektury ARM z aplikacjami x86. Możecie o tym przeczytać w tekście Macieja Gajewskiego:

Microsoft ustawicznie poszerza grono partnerów optymalizujących swoje aplikacje pod architekturę ARM i wprowadza możliwość wirtualnego emulowania aplikacji x86. Ta emulacja nie działa jeszcze z wszystkimi aplikacjami, ale w perspektywie czasu ma zapewnić pełną kompatybilność ze wszystkimi programami, których dziś na Surface Pro X nie uruchomimy.

Póki co pozostanie jednak ciekawostką, zwłaszcza w cenie 7899 zł za najtańszy wariant.

Wraz z Surface Pro X pojawiły się także nowe akcesoria.

Microsoft oprócz taniego Surface'a Laptopa Go oraz drogiego Surface'a Pro X pokazał jeszcze szereg akcesoriów. Póki co nie trafią one do Polski, dlatego ich ceny mogę podać co najwyżej w dolarach.

Nowa klawiatura Microsoft Designer Compact Keyboard to pierwsza od lat klawiatura Microsoftu pozbawiona bloku numerycznego. Można ją podłączyć do trzech urządzeń przez Bluetooth i szybko się między nimi przełączać, a czas pracy na baterii wynosi do 2 lat. Dostępna będzie w dwóch kolorach (czarnym i szarym) i cenie 69,99 dol.

Jeśli ktoś mimo wszystko chciałby mieć blok numeryczny, może dokupić Microsoft Number Pad, w cenie 24,99 dol.

Microsoft pokazał też bezprzewodowy adapter wideo, obsługujący łączność 4K. W sam raz na prezentacje czy szkolenia w biurze lub pracę w hotelowym pokoju. Microsoft 4K Wireless Display Adapter kupimy za 69,99 dol.

Ostatnia z nowości to myszka. Microsoft Bluetooth Ergonomic Mouse wygląda jak kopia znakomitej Surface Mouse, więc mocno liczę na to, że będzie równie wygodna. Ma być jednak od niej tańsza, kosztując tylko 49,99 dol. Będzie można ją nabyć w 4 kolorach.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst