Gry  / News

Nie, Dooma nie uruchomiono na teście ciążowym. Jak było naprawdę?

Filmikiem dnia w mediach społecznościowych jest przeportowana rzekomo na test ciążowy gra Doom. To urocze – choć nieprawdziwe. Sam autor przyznaje, że z urządzenia medycznego wykorzystał w zasadzie tylko okienko na wyświetlacz.

Od dekad nerdy z całego świata widząc jakiekolwiek nowe urządzenie pytają can it run Doom?. Ten hermetyczny żart wynika z faktu, że absolutnie kultowa i genialna gra Doom – odkąd jej twórcy udostępnili jej kod źródłowy – jest przenoszona właściwie na wszystko, co ma jakiś procesor czy pamięć – czasem nawet wirtualny, jak na przykład w grze Minecraft. Często nawet niemożliwym jest pokonanie gry na takim sprzęcie - chodzi o samą frajdę przenoszenia jej kodu na coś zupełnie nowego.

W miniony weekend popularność w Sieci zdobył filmik prezentujący działanie Dooma na… teście ciążowym. W rzeczywistości ów klip prezentował odtwarzane na teście wideo z grą, a nie samą grę. Autor nagrania, zmotywowany nagłą popularnością, zdecydował się zmierzyć z problemem i sprawdzić, czy zamiast klipu wideo faktycznie na urządzonku nie uruchomi tejże gry. I… poległ.

Doom na teście ciążowym? No niezupełnie. Test ciążowy robi za monitor.

Dziś znowu w mediach społecznościowych informacja o rzekomym przeportowaniu Dooma na test ciążowy zdobywa ogromną popularność. Nieco przerażający jest przy tym fakt, że to informacja nieprawdziwa. O czym zresztą informuje sam autor.

W rzeczywistości podzespoły testu ciążowego okazały się zbyt słabe, by przetwarzanie kodu Dooma było w ogóle możliwe. Autor nagrania, nie chcąc odnosić całkowitej porażki, zdecydował się jednak wykorzystać samo okienko wyświetlacz testu, umieszczając w nim monochromatyczną jednostkę o rozdzielczości 128 x 32 piksele. Silnik Dooma, po pewnych modyfikacjach, zdołał się wyskalować do tak niskiej jakości.

Sam pomysł na spędzenie weekendu bardzo mi się podoba – żałuję, że nie mam takich technicznych zdolności i zdecydowanie nie potrafiłbym podłączyć testu ciążowego do peceta. To byłoby fajne wyzwanie, za którego pokonanie autorowi należą się gratulacje. Tym niemniej nie wierzcie informacjom z social media: Doom nie został uruchomiony na teście ciążowym. To tylko fake news.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst