Gry  / Lokowanie produktu

10 kamieni milowych na 10-lecie World of Tanks - ranking zmian z perspektywy polskiego gracza

World of Tanks obchodzi swoje 10-lecie! Z perspektywy gry wideo to niemal wieczność. Niesłabnąca popularność symulatora czołgów jest efektem wielu aktualizacji, zmian i nowości, dzięki którym zawsze jest po co wracać do darmowej produkcji. Czy to Rudy 102 oddany w ręce społeczności, czy fundamentalna zmiana działania artylerii, twórcy WoT nie dają o sobie zapomnieć. Postanowiłem więc wybrać 10 najciekawszych kamieni milowych na 10-lecie gry:

Ostrzeżenie - ranking do bólu subiektywny!

Czerwiec 2008
„Ambitny projekt na 5 lat“ - powstaje Tankodrome!

Tankodrome - pod taką nazwą zaczął powstawać realistyczny symulator czołgów białoruskiego studia Wargaming. Firma stworzyła wcześniej drugowojenną strategię Order of War dla Square-Enix. Stalowe bestie tak spodobały się deweloperom, że ci chcieli wydać tytuł poświęcony wyłącznie pojazdom gąsienicowym. Producenci postanowili, że skoncentrują się na maszynach z okresu od lat 30. do lat 60. minionego wieku.

Zainteresowanie Tankodrome było gigantyczne, a liczba chętnych do wzięcia udziału w zamkniętych testach liczyła setki tysięcy. Niesamowite osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że początkowo nad projektem pracowało zaledwie czterech programistów. Gdy zdano sobie sprawę, jak wielki potencjał drzemie w projekcie, Wargaming obiecał stałe i długofalowe wsparcie darmowego tytułu, sięgające przynajmniej pięciu lat. Zabawne, bo właśnie obchodzimy dziesiąty jubileusz.

World of Tanks w 2010 r. wyglądało znacznie, znacznie inaczej niż dzisiaj

Po dwóch latach od rozpoczęcia prac, Tankodrome doczekało się oficjalnej premiery, już jako tytuł z ambicjami zawojowania całego świata: World of Tanks. Początkowo gra oferowała wyłącznie czołgi radzieckiej oraz niemieckiej myśli zbrojeniowej. Pierwszą dodaną frakcję byli Amerykanie. Co ciekawe, weterani zamkniętych testów pamiętają, że pierwsze czołgi USA pojawiły się już w becie. Potem jednak magicznie wyparowały.

  • Ważna liczba z przeszłości: ponad 40 000 - tylu graczy wzięło udział w pierwszych zamkniętych testach Tankodrome.

Styczeń 2015
Tank 1990 z Pegasusa, piekielny Leviatan i pancerna piłka nożna

Pamiętacie grę Tank 1990 (nazywaną również Battle City) uruchamianą na popularnym w Polsce Pegasusie? Tytuł został pierwotnie stworzony przez Namco z myślą o konsoli NES. Jego piracką wersję często nazywaliśmy po prostu „czołgami“ i to właśnie „czołgi“ zawitały do World of Tanks w styczniu 2015 r. Unikalny, ograniczony czasowo tryb Winter Showdown nawiązywał do magii 8-bitowych gier minionego wieku oraz grafiki w stylu retro. Społeczność pokochała ten dodatek, a Wargaming postanowił, że sezonowe wydarzenia staną się w przyszłości częścią World of Tanks.

Winter Showdown w World of Tanks
Piłka nożna i czołgi? Fani uwielbiają ten sezonowy tryb

Na przestrzeni kolejnych lat WoT otrzymywał kapitalne tryby tymczasowe. W grze pojawiły się m.in. wyścigi czołgów, uwielbiana i świetnie rozwijana pancerna piłka nożna czy nawet drużynowe walki z Leviatanem - piekielnym czołgiem pochodzącym z innego, mrocznego wymiaru. Jedną z ostatnich inicjatyw sezonowych był wehikuł czasu umożliwiający powrót do zasad gry z 2011 r. Czołgi były wtedy przyspawane do ziemi, czat pozwalał na pisanie wiązanek w kierunku drużyny przeciwników, a artyleria była przesadnie potężna.

  • Ważna liczba z przeszłości: 1985 - w tym roku powstało oryginalne Battle City dla konsoli Nintendo.

Marzec 2015
Rudy 102 w World of Tanks

Pierwszym „polskim“ czołgiem wprowadzonym do gry był zmodyfikowany radziecki T-34-85, doskonale znany jako Rudy 102. Czołg wycięty z kultowego serialu jest maszyną typu premium, której nie mogła się doczekać liczna, silna i głośna społeczność WoT w Polsce. Początkowo tank zadebiutował jako element radzieckiej gałęzi technologicznej. Maszyna dopiero później wyróżniła się dzięki możliwości zmiany jej przynależności ze Związku Radzieckiego na Polskę.

Była afera o te gwiazdy

Pamiętam, że pierwsze zapowiedzi Rudego spotkały się z wielkim entuzjazmem, ale również wielkimi kontrowersjami. Do sieci wyciekły bowiem nieoficjalne zrzuty ekranu, na których Rudy miał co prawda orła (do tego w koronie!), ale na pancerzu lśniły jednocześnie czerwone gwiazdy, których nie widzieliśmy przecież w serialu. Na szczęście Wargaming błyskawicznie ustosunkował się do sytuacji, dając do zrozumienia, że rzekome zrzuty ekranowe nie pochodzą od nich. Ostatecznie T-34-85 pojawił się bez gwiazd. I bez korony.

  • Ważna liczba z przeszłości: 24 – tylko tyle godzin potrzebował Wargaming.net na opublikowanie oficjalnego stanowiska w sprawie rzekomego modelu Rudego, który trafił do sieci.

Kwiecień 2017
Koniec artylerii z piekła rodem

Fani World of Tanks mają zróżnicowane zdanie na temat tego, która aktualizacja najmocniej zmieniła rozgrywkę w symulatorze czołgów. Dla wielu będzie to wprowadzenie lekkich tanków X kategorii. Inni wskażą na nie tak dawne wprowadzenie pojazdów kołowych. Pozostali mogą przypomnieć o nowym systemie matchmakingu i podziału na kategorie pojazdów. Dla mnie fundamentalną zmianą na lepsze zawsze będzie jednak to, jak Wargaming rozwiązał w 2017 r. kwestię artylerii.

Przed 2017 r. artyleria cechowała się przerażającą siłą. Jeden celny strzał wystarczył, aby zamienić czołg w bryłę poskręcanego, płonącego metalu. Wyobraź to sobie: rozpoczyna się gra, przemieszczasz się na dogodną pozycję, nawiązujesz walkę z wrogiem przy wykorzystaniu solidnej osłony terenowej, aż tutaj nagle biała smuga z nieba kończy twoją rozgrywkę. Działa samobieżne potrafiły zepsuć każdy mecz. Żadne próby balansu polegające na dłuższym przeładowaniu czy zmniejszonej celności nie były wystarczające.

Koszmar na jawie

Aktualizacja 9.18 wniosła dwie kapitalne zmiany. Po pierwsze, ograniczono liczbę samobieżnych dział mogących brać udział w jednej potyczce. Po drugie, artyleria nie zadawała od teraz śmiertelnych obrażeń, ale zamiast tego ogłuszała wrogich graczy. Stanowiła wsparcie dla sojuszniczych czołgistów, dając im przewagę podczas walki w terenie. Słowem - artyleria zachowywała się tak, jak powinna. Śmiertelne bombardowania pojedynczych celów zamieniły się na taktyczne salwy obszarowe, co od razu zmieniło WoT na lepsze.

  • Ważna liczba z przeszłości: 30 - o tyle punktów procentowych zmniejszona zostaje moc silnika ogłuszonego przeciwnika. Inne zmienne to zmniejszony zasięg widzenia, zmniejszenie prędkości obrotu wieży i zawieszenia, zwiększony rozrzut i zmniejszona celność.

Sierpień 2017
Sabaton + World of Tanks = Primo Victoria!

Doskonale znany Polakom, sławiący odwagę i męstwo naszych przodków heavymetalowy zespół Sabaton nagrał klip muzyczny współpracując z twórcami World of Tanks. Materiał do popularnego kawałka Primo Victoria był kręcony w szwedzkim muzeum czołgów Arsenalen. Podczas pracy nad materiałem artyści mogli m.in. wjechać prawdziwym tankiem bezpośrednio w ścianę, co zresztą zostało uwiecznione na klipie. Współpraca z Sabatonem nie kończyła się jednak wyłącznie na muzyce i teledysku.

Zespół otrzymał swój własny czołg w grze. Oparty na szwedzkim Strv 81 pojazd Primo Victoria ma nawet załogę złożoną z członków metalowej formacji. Dźwięki załogi nagrał nie kto inny, jak sam frontman zespołu. Czołg był na tyle oryginalny i ciekawy, że doczekał się również własnego zestawu klocków COBI. Łącznie z figurkami przedstawiającymi charakterystycznym muzyków.

Sabaton przyczynił się do powstania nowego trendu w świecie World of Tanks. Twórcy gry zawierali współpracę z wieloma artystami, organizując wspólnie niesamowite inicjatywy. Przykładowo, na terenie Japonii Wargaming współpracuje z twórcami anime Girls und Panzer, tworząc w ten sposób jedyne w swoim rodzaju egzotyczne połączenie. Z kolei w październiku 2019 r. popularny zespół Offspring zagrał koncert… bezpośrednio w grze wideo. Rockowa kapela także dostała własny czołg. Firma podejmuje również wiele działań, aby zyskać uznanie polskich graczy. Stąd współpraca z takimi krajowymi artystami jak Żywiołak czy O.S.T.R.

  • Ważna liczba z przeszłości: 5 860 101 - tyle wyświetleń ma klip Primo Victoria na oficjalnym kanale Sabatonu w serwisie YouTube.

Sierpień 2017
Polską linię czołgów oficjalnie rozpoczyna Pudel

Chociaż za pierwszy polski czołg w World of Tanks uznaje się Rudego 102, fikcyjna maszyna debiutowała w radzieckim drzewie technologicznym. Natomiast powstańczy Pudel, który pojawił się w grze w sierpniu 2017 r., od samego początku rozpoczynał karierę jako czołg przynależny do polskiej frakcji. Tank premium był formalnym „założycielem“ polskiego drzewa technologicznego. Jego hucznej premierze towarzyszył nawet dedykowany zestaw klocków Cobi.

Zdobyczny Pudel to pierwszy czołg polskiej nacji w grze

W przeciwieństwie do Rudego, Pudel jest czołgiem prawdziwym, mającym udokumentowane miejsce w historii. Zdobyczna maszyna Polaków to niemiecka Pantera Pz.Kpfw.V Ausf. G, którą Powstańcy nazywali również Magdą. Pudel brał udział w wielu operacjach. Czołg sforsował np. bramę obozu więziennego „Gęsiówka”, dzięki czemu udało się uciec wielu Żydom rozmaitego pochodzenia. Pudel ma na swoim koncie także zniszczenie przynajmniej trzech niemieckich czołgów.

  • Ważna liczba z przeszłości: 348 - tylu Żydów zbiegło z Gęsiówki po tym, jak Pudel sforsował bramy warszawskiego obozu więziennego.

Marzec 2018
Zupełnie nowy silnik graficzny CORE kompletnie zmienia grę

W marcu 2018 r. World of Tanks przeszło przez jedną z najważniejszych zmian w swojej historii. Po wielu wcześniejszych ulepszeniach oprawy graficznej, a także migracji ze standardu SD do HD, WoT doczekał się nowoczesnego, elastycznego i wysoce uniwersalnego silnika graficznego. Tworzone przez cztery lata środowisko CORE nie tylko wyniosło grę na zupełnie nowy poziom wizualny, ale także przygotowało ją na technologie przyszłości, które dopiero miały nadejść.

Silnik CORE zwiastował masę zmian. Dodano globalne oświetlenie. Na obiekty nałożono nowe tekstury wysokiej jakości. Do gry zaimplementowano system zniszczeń oparty na fizyce Havoc. Wdrożono efekty zamoczenia i brudzenia pojazdów. Rozbudowano drugi i trzeci plan na mapach. Gąsienice reagowały teraz na wystające elementy podłoża. W grze pojawiła się zupełnie nowa woda, z falami zmieniającymi się pod wpływem zmiennych generowanych przez graczy. Niebo stało się bardziej szczegółowe. Trawa i krzewy reagowały na czołgi i wystrzały. A to tylko fragment wszystkich nowości.

Twórcy do dzisiaj wzbogacają CORE o nowe elementy. Przykładowo, na początku 2020 r. World of Tanks doczekał się wsparcia technologii ray tracing. Za jej pomocą w grze obliczane są np. cienie widoczne na modelach czołgów.

  • Ważna liczba z przeszłości: 30 - tyle map trzeba było przemodelować, upiększyć i zmienić, aby spełniały nowe kryteria graficzne narzucone przez Wargaming.

Sierpień 2018
Polskie czołgi dotarły do WoT, Polska kompletną i pełną frakcją!

Rok wcześniej szlak polskiej frakcji przetarł Pudel, czyli zdobyczna Pantera przejęta przez Powstańców Warszawskich. Po 12 kolejnych miesiącach do gry zaimplementowano całe technologiczne drzewo polskiej myśli zbrojeniowej, będącej ciekawym pomostem pomiędzy radziecką oraz niemiecką szkołą. Od teraz Polska jest pełnoprawną frakcją w grze, tak samo jak ZSRR, Niemcy, Francja, Czechosłowacja, Japonia, Szwecja, Wielka Brytania, USA, Chiny czy Włosi. Ponad milionowa społeczność rodzimych graczy nareszcie dostała, czego chciała.

Niestety, ze względu na tragiczną historię naszego kraju, część polskich czołgów to prototypy lub modele istniejące wyłącznie na papierowych planach. Wargaming zadał sobie jednak trud, aby dogłębnie przeszukać archiwa II Rzeczpospolitej oraz Polski Ludowej. Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza pojazdy trzech najwyższych kategorii, będące pracami trzech polskich inżynierów: Markowskiego, Tyszkiewicza i Lewandowskiego.

Prawdziwą kolekcjonerską perłą polskiej gałęzi jest pojazd premium TKS Z N.K.M. 20 MM. To unowocześniona wersja tankietki TK-3 produkowanej przez zakłady Ursus w okresie II RP i dwudziestolecia międzywojennego. Malutki pojazd doczekał się w 1939 modernizacji o działko 20 mm. Ulepszono w ten sposób 20 modeli z łącznie 300, produkowanych od 1931 roku w Warszawie. Trzeba dodać, że TKS jest chwilowo czołgiem darmowym, rozdawanym z okazji 10-lecia. Aby go zdobyć, wystarczy zalogować się do gry.

Mała, ale wariatka - nasza tankietka
7TP był jednym z filarów naszej floty pancernej

Drugim wartym wzmianki tankiem jest lekki czołg 7TP. To konstrukcja na zakupionej licencji brytyjskiego Vickersa Mk.E, produkowana w Państwowych Zakładach Inżynierii od 1935 r. Razem z tankietkami TKS, 7TP stanowił fundament polskich przedwojennych sił pancernych. Do wybuchu wojny dysponowaliśmy ponad 130 maszynami tego typu. Od brytyjskiej konstrukcji wyróżniały się wizjonerskimi jak na tamte czasy silnikami Diesla. Najprawdopodobniej pierwszymi w całej Europie! Przydatność tych maszyn potwierdziła niemiecka III Rzesza, wcielając zdobyczne polskie czołgi w część struktur Wermachtu.

Polska frakcja w World of Tanks to było naprawdę huczne wydarzenie, celebrowane na całym świecie. Do gry trafiła nawet mapa zlokalizowana w Polsce: Łomianki. To właśnie pod Łomiankami miała miejsce największa bitwa czołgowa na naszych terenach. Co świetne, podczas zmagań na Łomiankach graczom przygrywa utwór polskiego zespołu Żywiołak. Żywiołak współpracował także z niezwykle popularnym raperem O.S.T.R., który stworzył utwór muzyczny z okazji polskiej szarży w World of Tanks. Kawałek okazał się wielkim hitem, z ponad 13 milionami wyświetleń na YouTube, a także wieloma komentarzami zagranicznych użytkowników sieci. 

W tym czasie baza graczy w Polsce liczyła już zawrotne 3,6 miliona kont.

Ważna liczba z przeszłości: 10 - tyle niemieckich czołgów udało się unieruchomić polskim tankietkom TKN w 1939 r.

Sierpień 2020
Nowe polskie czołgi wprowadzają unikalną mechanikę w skali całej gry!

Gwiazdami 10-lecia World of Tanks oraz wielkiej aktualizacji 1.10 są nowe polskie czołgi średnie. Sześć unikalnych maszyn jest już do zdobycia w darmowej grze. To głównie prototypy i projekty koncepcyjne, które nigdy nie znalazły się w masowej produkcji. Stanowią jednak część polskiej myśli zbrojeniowej, czerpiącej z radzieckich i niemieckich rozwiązań, udoskonalanych pomysłami polskich inżynierów. Jeden z projektów okazał się wręcz na tyle ciekawy, że dzięki niemu w World of Tanks pojawiła się zupełnie nowa, niespotykana nigdy wcześniej mechanika rozgrywki.

Wielką nowość przynosi ze sobą tank CS-63. Pojazd został wyposażony w silnik z turbiną gazową, mogący pracować w dwóch trybach: standardowym oraz szybkim. Po wciśnięciu klawisza X prędkość CS-63 wzrasta z 55 do 70 km/h, a moc silnika rośnie z 740 KM do 1150 KM. Zawrotna prędkość jak na średni czołg X poziomu zostaje jednak okupiona dłuższym czasem celowania oraz większym rozrzutem. Do tego sama zmiana trybu działania silnika trwa około 2 sekundy. Jeśli jednak możemy poświęcić tyle czasu, CS-63 zamienia się w maszynę zdolną do ucieczek, flankowania czy zajmowania kluczowych pozycji.

Polski CS-63 jest pierwszym czołgiem w historii World of Tanks z dwoma trybami pracy silnika. Wcześniej większa prędkość była możliwa do uzyskania za pomocą dodatkowych zasobów. CS-63 nie korzysta jednak z przedmiotów jednorazowych, a dodatkowy tryb turbiny gazowej został na stałe wszyty w grę. Dzięki temu rodzimy tank X poziomu jest unikalnym elementem kolekcji każdego czołgisty.

  • Ważna liczba z przeszłości: 3500 - tyle kilometrów przejechał prototyp czołgu pływającego PZInż 130 z 1937 r. bez żadnej znaczącej usterki. Mimo tego tank znanego polskiego inżyniera Edwarda Habicha nie trafił do masowej produkcji.

Teraz!
Świętujemy 10-lecie World of Tanks wyjątkowymi aktywnościami

Właśnie mija 10 lat od premiery World of Tanks. W tym czasie gra doczekała się szeregu rewolucji graficznych, dziesiątek nowych map, kilku modeli fizycznych, wielu nowych frakcji państwowych, kompletnie nowej oprawy audio, dziesiątek dodatkowych czołgów, garści nowych trybów i wiele, wiele więcej. Nie zmienia się tylko jedno: to wciąż aktywnie wspierana gra Free2Play, w którą zagrać może każdy i która wyróżnia się zaangażowaną społecznością polskich graczy. Ta już w 2012 r. przekroczyła milion zarejestrowanych kont.

World of Tanks jest większe, ładniejsze i bardziej zróżnicowane niż kiedykolwiek. Wargaming postanowił celebrować tę nieskończoną drogę ku doskonałości, organizując sentymentalne wydarzenia czasowe. Przykładowo, jedno z nich ponownie wprowadza do gry czat ogólny, za pomocą którego można… pisać miłe wiadomości do drużyny przeciwnej. Powrócił także zupełnie niepotrzebny, rozpraszający, irytujący klakson. Co tydzień to gry dodawane są nowe mechanizmy, a twórcy puszczają oko w kierunku weteranów oraz wieloletnich fanów marki.

10-lecie to także doskonała okazja do wprowadzenia największej aktualizacji 2020 r. Jej zawartość to nie tylko kolejne polskie czołgi, ale również świetnie działający kołowy system drużynowych powiadomień, a także zupełnie nowy system wyposażenia. Powraca także powiększona, przebudowana i ładniejsza niż kiedykolwiek mapa Rzeka Perłowa.

  • Ważna liczba: 160000000 - tyle kont zostało stworzonych w ciągu dziesięciolecia istnienia World of Tanks.

To moje kamienie milowe. Zmiany, które pierwsze przychodzą mi do głowy, gdy myślę o 10 latach World of Tanks. I chociaż przyznam, że z grą nie jestem od samego początku, tak wprowadzenie polskich czołgów zapewniło tytułowi stałe miejsce na dysku mojego komputera. Jestem ciekaw, które zmiany zapadły wam w pamięci i które aktualizacje uznajecie za najbardziej istotne oraz najbardziej udane.

Jeśli z kolei macie ochotę zagrać w World of Tanks, nigdy nie było ku temu lepszej okazji. Twórcy rozdają darmowe czołgi z okazji 10-lecia, w tym polską tankietkę TKS. Wystarczy zalogować się do gry. Warto dodać, że do poniedziałku można także wziąć udział w wyjątkowym trybie sezonowym o nazwie Stalowy Łowca. To swoiste czołgowe battle royale, w którym zwycięzca może być tylko jeden.

* Materiał powstał we współpracy z Wargaming.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst