Nauka  / Artykuł

Teorie spiskowe: Paul McCartney nie żyje

Paul McCartney dobiega już osiemdziesiątki i wciąż nagrywa świetne płyty. Mimo to, według niektórych swoich fanów, zmarł już kilkadziesiąt lat temu i został zastąpiony przez sobowtóra.

Paulowi trzeba było znaleźć zastępcę, bo pewnego dnia rzekomo został zabity w wypadku samochodowym. Ów sobowtór od lat zarówno żyje, jak i występuje jako Paul. Mało tego, Beatlesi, prawdopodobnie z powodu poczucia winy, dawali na okładkach płyt i w tekstach wskazówki dowodzące niezbicie, że Paul McCartney nie żyje.

Rzekomym sobowtórem muzyka miał być zwycięzca jednego z konkursów na osobę najbardziej podobną do Paula. Niektórzy ze zwolenników tej spiskowej teorii nawet posuwają się do podania jego „prawdziwego” nazwiska: ma ono brzmieć William Campbell lub Billy Shears - czasami jest to jedna osoba „William Shears Campbell”.

The Beatles był pierwszym tak popularnym i wpływowym zespołem rockowym

Nic dziwnego, że od razu (jeszcze w latach 60. XX. wieku), zaczęły wokół niego narastać plotki i teorie spiskowe. W 1967 r. wśród fanów zespołu zaczęła być popularna plotka, że 7 stycznia Paul McCartney zginął w wypadku samochodowym na autostradzie M1. Plotka była nawet oficjalnie zdementowana w The Beatles Book Monthly, oficjalnym biuletynie fanclubu zespołu.

W trakcie kolejnych lat (1967-1969) zespół nagrał swoje najbardziej znane i doceniane albumy. To właśnie na nich fani doszukiwali się potwierdzenia swoich teorii.

Paul McCartney nie żyje

Dla przykładu: na okładce płyty Abbey Road, Paul jako jedyny nie ma butów i spaceruje w innym rytmie niż koledzy z zespołu. Słynna scena na przejściu dla pieszych ma być alegorią pogrzebu. Na zdjęciu znajduje się również Volkswagen o numerach rejestracyjnych zaczynających się od LMW czyli „Linda McCartner Wdową”! Przekonujące prawda?

Z kolei na okładce Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club nad głową Paula znajduje się ręka! Symbol śmierci! Na drugiej stronie okładki Paul stoi tyłem do George. Fragment tekstu: „Wednesday morning at 5 o’clock” (w środę o piątej) - a przecież wtedy właśnie Paul zmarł! Trudno o lepszy dowód! Z kolei w piosence Glass Onion padają słowa: „here’s another clue for you all - the walrus was Paul” (oto kolejna wskazówka - morsem był Paul). Mnie przekonuje.

Rzeczywistość jest nudna i przewidywalna: Paul McCartner żyje i ma się dobrze

Zastąpienie go inną osobą, która wygląda podobnie, nigdy nie zdradzi tajemnicy, nie zostanie rozpoznana, a do tego jest utalentowanym muzykiem, byłoby po prostu niemożliwe.

Mimo że tę teorię spiskową wymyślili fani, to mam wrażenie że jest dla muzyka krzywdząca - opiera się na założeniu, że zwycięzca konkursu na fotografię jest tak samo dobrym wokalistą i kompozytorem, co założyciel Beatlesów.

Sam McCartney po swojemu skomentował całą plotkę, wydając w 1993 album koncertowy zatytułowany Paul Is Live. Jego okładka parodiowała Abbey Road i zawierała dużo ukrytych celowo mniej lub bardziej bezsensownych wskazówek.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst