Foto  / Artykuł

Sony E to już 57 obiektywów. Najnowszy jest najszerszym zoomem świata o jasności f/2.8

Nadal twierdzisz, że bezlusterkowcom brakuje obiektywów? Sony prezentuje już 57. szkło systemu E, tym razem prawdziwie wyjątkowe. To Sony G Master 12–24 mm f/2.8, czyli najszerszy na świecie zoom o świetle f/2.8.

Kiedy Sony zapowiadało swój nowy obiektyw G Master 12–24 mm f/2.8, uderzyła mnie informacja zawarta na samym początku prezentacji. System bezlusterkowców liczy już 57 obiektywów, z czego 37 to obiektywy pełnoklatkowe. Jeżeli nadal uważasz, że „nie ma czym fotografować”, czas wyjść z letargu. Te liczby robią wrażenie.

Podobnie jak najnowszy obiektyw linii G Master. Zapowiada się na rewelacyjny instrument optyczny, choć przeznaczony tylko dla wybranych. Cena jest iście profesjonalna.

Sony G Master 12–24 mm f/2.8 to jedyny w swoim rodzaju ultraszeroki kąt.

Typowa „święta trójca” obiektywów pełnoklatkowych to 14–24 mm, 24–70 mm i 70–200 mm. Z ogniskowymi można wejść wyżej, ale co z niższymi wartościami? Tutaj robi się problem, bowiem 14 mm na pełnej klatce to już naprawdę szeroki kąt widzenia. Są oczywiście jeszcze szersze obiektywy stałoognoskowe, ale w tym zakresie bardzo szybko zaczynamy wchodzić w odwzorowanie rybiego oka. Przy rektalinearnym (liniowym) odwzorowaniu, 14 mm dotychczas było końcem rozsądnego zakresu zoomów. Przynajmniej przy świetle f/2.8.

To dlatego premiera nowego obiektywu jest dla Sony tak ważna. Nowy G Master ma zakres ogniskowych 12–24 mm przy stałym świetle f/2.8. To jedyny taki zoom na świecie. 12 mm nawet na matrycy APS-C uchodzi za naprawdę szeroki kąt, natomiast na pełnej klatce to już prawdziwe ekstremum.

To największa przednia soczewka XA w obiektywach Sony.

Konstrukcja optyczna tego obiektywu jest naprawdę skomplikowana. Jest w nim mnóstwo szkła, a przednia soczewka jest olbrzymia i bardzo mocno zaokrąglona. Jest to de facto największa soczewka XA (eXtreme Aspherical) jakiej kiedykolwiek użyło Sony. Nie ma możliwości, by z przodu zamontować filtry, ale stosowny uchwyt znalazł się z tyłu obiektywu, od strony korpusu.

Skomplikowany system autofocusu bazuje na dwóch ruchomych niezależnie grupach soczewek i aż czterech silnikach liniowych Sony XD (eXtreme Dynamic). Minimalna odległość ostrzenia to 28 cm, a przy ustawianiu ostrości obiektyw nie zmienia swojego rozmiaru. Przysłona ma dziewięć listków, więc obiektyw potrafi zapewnić okrągły bokeh.

Obiektyw o takich parametrach oczywiście nie może być lekki jak piórko, ale FE 12–24 mm F2.8 GM nie jest też przesadnie ciężki. Waży dokładnie 847 g, przy czym jest solidnie wykonany i ma uszczelnienia. Na obudowie znalazł się przycisk blokady ostrości o dostosowywanym działaniu, przełącznik trybu ostrości, pierścień zoomu i pierścień ustawiania ostrości. Ten ostatni, choć jest elektroniczny, to ma liniowe przełożenie, co jest szczególnie pożądane w wideo.

Na koniec nie można nie wspomnieć o cenie.

Estymowana cena europejska to ok. 3300 euro, co w Polsce powinno się przełożyć na poziom ok. 15 tys. zł. O końcowej cenie zdecydują sieci handlowe. Jest drogo, ale w kontekście cen innych premier jasnych zoomów, cena wcale nie jest przestrzelona. Z oczywistych względów jest to obiektyw skierowany do profesjonalistów, a ci mogę przełknąć taką kwotę, jeśli znajdą zastosowanie dla ogniskowej 12 mm.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst