Bankowość  / Lokowanie produktu

Płatności mobilne - przyszłość czy chwilowy trend?

Gotówka przechodzi do lamusa. Coraz częściej i coraz chętniej dokonujemy płatności mobilnych lub za pomocą terminala płatniczego, a coraz więcej sprzedawców, nawet tych, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej oferuje płatności za pośrednictwem mobilnych terminali. Prawdziwym hitem ostatnich miesięcy są też płatności BLIK. Jedno można napisać z całą pewnością - płatności mobilne nie są chwilowym trendem i pozostaną z nami na długo

Terminale płatnicze i transakcje bezgotówkowe – coraz popularniejsze w Polsce!

Kilka tygodni temu Narodowy Bank Polski podał statystyki dotyczące naszego rynku kart płatniczych. Wynika z nich, że pod koniec 2019 r. na rynku znajdowało się 42,9 mln kart płatniczych. Większość z nich (80,2 proc.) stanowiły karty debetowe wydawane do kont, reszta to karty kredytowe. NBP poinformował, że wzrosła liczba kart zbliżeniowych. Było ich 37,1 mln sztuk i stanowiły aż 86,7 proc. ogólnej liczby kart płatniczych będących w użyciu.

Jeszcze bardziej imponująco prezentują się liczby przeprowadzonych transakcji. Narodowy Bank Polski poinformował, że w IV kwartale minionego roku przeprowadzono 1,5 mld transakcji bezgotówkowych. 90,2 proc. wszystkich transakcji kartami stanowiły właśnie te bezgotówkowe.

Wraz ze wzrostem popularności płatności kartami zwiększyła się też liczba terminali płatniczych dostępnych na rynku.

Od końca 2017 r. przybyło 274 tys. dodatkowych urządzeń. Na koniec grudnia 2019 r. liczba terminali POS na rynku polskim wynosiła 907 tys.

podaje NBP.

Płatności mobilne w Polsce

Gdy myślimy o transakcjach bezgotówkowych, widzimy klientów wyciągających z portfela kartę płatniczą. Ten obraz jednak stopniowo się zmienia.

Z raportu Visa Digital Payments wynika, że do końca 2020 r. 86 proc. Polaków skorzysta z płacenia telefonem lub zegarkiem. Płatności mobilne rosną w Polsce 20 razy szybciej niż innego typu transakcje.

Coraz więcej możliwości płatności telefonem

Klienci PKO Banku Polskiego mogą korzystać z płatności mobilnych smartfonem za pośrednictwem aplikacji IKO. Jeżeli posiadają iPhone’a lub zegarek Apple Watch, mogą też używać Apple Pay. Na liście dostępnych w banku standardów znajdują się też płatności BLIK-iem oraz zegarkiem Garmina za pomocą Garmin Pay.

Istotnym aspektem tego typu operacji jest bezpieczeństwo. O ile w przypadku zagubienia karty płatniczej znalazca może spróbować zrealizować płatność zbliżeniową, gdy znajdzie nasz telefon, taki manewr się nie uda. Przykładowo, żeby zapłacić za pośrednictwem Apple Pay należy zautoryzować transakcję, korzystając z zabezpieczeń biometrycznych (skanu twarzy przez Face ID lub przyłożenie palca do czytnika linii papilarnych Touch ID) lub kodu. 

Powyższe nie oznacza oczywiście, że fizyczne karty nie są bezpieczne. Przede wszystkim niepowołana do tego osoba nie zrealizuje jednorazowo płatności większej niż 100 zł bez podania kodu PIN.  Należy jednak pamiętać o podstawowym środku ostrożności, jakim jest ustawienie z poziomu bankowości internetowej lub aplikacji mobilnej banku dziennego limitu transakcji. 

Terminal płatniczy to dziś niezbędny element wyposażenia każdego sklepu czy punktu usługowego

Coraz więcej osób nie nosi przy sobie gotówki lub ogranicza się do drobnych kwot. Kilka złotych w bilonie ma się przydać w przypadku konieczności zapłacenia za miejsce parkingowe, skorzystania z toalety czy inne drobne usługi. Niektórzy zdecydowaną większość płatności realizują bezgotówkowo. Bywa, że wystarcza mi smartfon, a kartę zostawiają w domu.

Dla klientów, którzy niemal całkowicie przestawili się na bezgotówkowe formy płatności, sklep, który nie posiada terminala płatniczego zostaje zdyskwalifikowany

Sami sprzedawcy również preferują płatności bezgotówkowe. Z badania przeprowadzonego przez Kantar w ubiegłym roku wynika, że 2 na 3 sprzedawców woli, gdy klient skorzysta z terminala płątnicznego niż zapłaci gotówką. W dobie pandemii koronawirusa jesteśmy wręcz zobligowani do płacenia kartą lub telefonem, bo to również bezpieczniejsze z punktu widzenia sanitarno-epidemiologicznego.

Ze wspomnianego już raportu NBP wynika, że w ostatnim kwartale ubiegłego roku wartość transakcji bezgotówkowych wyniosła 101,5 mld zł, a pojedyncza karta płatnicza była wykorzystana do tego typu transakcji średnio 36 razy.

Co istotne, Polska była pierwszym krajem na świecie, który uzyskał 100-procentową akceptację kart zbliżeniowych.

Według danych NBP udział terminali obsługujących płatności zbliżenie osiągnął 100 proc. już w I kwartale 2019 r.

Niedawno MasterCard podzielił się z kolei informacją, że 90 proc. płatności kartą realizowanych jest obecnie bezstykowo.

Skąd wziąć terminal płatniczy?

PKO Bank Polski oferuje terminale płatnicze w programie Polska Bezgotówkowa. W jego ramach przedsiębiorcy nie płacą za posiadanie i użytkowanie sprzętu przez cały czas trwania umowy, jeżeli wybiorą mobilny terminal płatniczy Smart D220. W przypadku standardowego terminala zwolnienie z opłat trwa rok.

Przez 12 miesięcy uczestnicy programu Polska Bezgotówkowa nie zapłacą też prowizji operatorom – MasterCard i Visa. 0 proc. prowizji dotyczy również transakcji kartami Diners Club, JCB, UPI oraz płatności BLIK przez 12 miesięcy.

Terminal płatniczy w PKO BP można otrzymać za darmo w ramach Programu Polska Bezgotówkowa. Brak opłat dotyczy pierwszych dwunastu miesięcy korzystania z terminali (również terminali mobilnych) lub do obrotu 100 tys. zł.

Płatności mobilne pozostaną z nami na długo

Statystyki wyraźnie wskazują, że płatności mobilne nie są chwilowym trendem. Smartfon to jedyna rzecz (może oprócz kluczy od mieszkania), którą mamy przy sobie niemal w każdej sytuacji. Dla pokolenia natywnego cyfrowo, które wzrastało już w czasach rozwoju internetu, smartfon stanowi podstawową formę komunikacji ze światem, także tej związanej z finansami. 

Również nieco starsi użytkownicy pełnymi garściami czerpią z dobrodziejstw techniki. Za pośrednictwem telefonu płacimy w sklepach stacjonarnych i internetowych, opłacamy przewozy taksówkami czy samochodami na minuty, zamawiamy jedzenie, uiszczamy rachunki czy jeździmy na elektrycznej hulajnodze.

Nie tylko smartfony oferują możliwość płacenia. Apple Watch czy zegarek Garmina wystarczą, by sfinalizować zakupy w sklepie. To już kolejny poziom wygody, bo nie musimy w ogóle sięgać po telefon do torebki czy kieszeni, ale przystawiamy do terminala nasz inteligentny czasomierz.

Technika idzie do przodu, to truizm. Smartfony i inteligentne zegarki nie są zapewne docelową formą naszej łączności z otaczającą rzeczywistością. Gdy parę lat temu zaczęły pojawiać się w krajach skandynawskich pomysły na wycofanie gotówki z obiegu, można było odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z utopią, a co najmniej mrzonką. Dziś wiadomo, że przyszłość gotówki jest bardzo niepewna, a my wolimy sięgać po kartę, telefon czy zegarek niż banknoty lub bilon. W Polsce tylko 9,8 proc. transakcji w ostatnim kwartale 2019 r. stanowiły wypłaty z bankomatów, w kasach banków lub cash backi, czyli możliwość wypłacenia gotówki przy okazji zakupów w sklepie.

Tekst powstał we współpracy z PKO BP.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst