Kosmos  / News

Lot Falconem 9 na stację kosmiczną jest za tani. Według Rosji powinno być dużo drożej

244 interakcji
dołącz do dyskusji

Dmitrij Rogozin, wicepremier Rosji odpowiedzialny za przemysł obronny i kosmiczny po raz kolejny oskarżył SpaceX o agresywną politykę cenową, która zmusza Rosję do znaczącego obniżania cen.

Zamiast prowadzić uczciwą konkurencję na rynku wysyłania rakiet w przestrzeń kosmiczną, SpaceX lobbuje za nakładaniem na nas sankcji jednocześnie stosując dumpingowe - napisał Rogozin na Twitterze.

W dalszej części komentarza Rogozin dodał, że rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos w odpowiedzi na te praktyki obniży swoje ceny o ponad 30 procent tak, aby móc dalej konkurować na rynku międzynarodowym.

To nasza odpowiedź na dumpingowe praktyki amerykańskich firm finansowanych z budżetu - dodał.

Elon Musk zwraca uwagę na istotną różnicę

Znany ze swojej aktywności na Twitterze szef SpaceX, Elon Musk w reakcji na tweety Rogozina napisał, że

Rakiety SpaceX w 80 procentach są wykorzystywane wielokrotnie. Rosyjskie w 0 procentach. I to jest rzeczywisty problem.

Na drugą połowę maja SpaceX planuje pierwszy załogowy lot na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dwójka astronautów poleci tam na pokładzie statku Crew Dragon zainstalowanego na szczycie rakiety wielokrotnego użytku Falcon 9.

Kilka tygodni temu Elon Musk poinformował także, że oprócz astronautów, od przyszłego roku, na pokładzie Crew Dragona na pokład ISS zaczną latać także turyści.

Według Dimitra Rogozina, za niskie ceny oferowane przez SpaceX odpowiada obfite finansowanie z Pentagonu. W 2018 r. Rogozin twierdził, że wynoszenie ładunków w przestrzeń dla firm prywatnych za kwotę 40-60 mln dol. jest praktyką dumpingową, bowiem Departament Obrony USA płaci wielokrotnie wyższe kwoty. Według Rogozina realne ceny powinny kształtować się na poziomie ok. 150 mln dol.

Po zakończeniu amerykańskiego programu wahadłowców w 2011 r., to Rosja transportowała wszystkich astronautów w przestrzeń kosmiczną, dzięki czemu sama mogła ustalać cenę. Każdy lot amerykańskiego astronauty na pokład ISS kosztował 70 mln dol.

Jeszcze w 2014 r., kiedy Waszyngton ogłosił wprowadzenie nowych sankcji na Rosję, Rogozin szydząc z braku amerykańskich możliwości transportu astronautów powiedział, że Amerykanie jeżeli chcą, mogą sobie dostarczać astronautów na pokład ISS wykorzystując do tego trampolinę.

Jak widać role mogą się odwrócić szybciej niż się spodziewamy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst