Oprogramowanie  / News

Aplikacja Swift Playgrounds dostępna na Macach. To doskonała okazja, by zacząć naukę języka Swift

Swift Playgrounds - znana z iPada aplikacja do nauki programowania w języku Swift, trafiła na komputery Mac. Stało się to za pośrednictwem środowiska uruchomieniowego Catalyst.

Swift Playgrounds to jedna z tych aplikacji, którymi Apple może się chwalić. Oprogramowanie dostępne dotąd na iPadzie trafiło do Mac App Store, skąd możemy je pobrać za darmo. Jedyny wymóg to korzystanie z macOS w wersji 10.15.3.

Swift Playgrounds łączy granie z nauką i polega m.in. na rozwiązywaniu łamigłówek, do których kluczem jest odpowiedni kod. Lekcje zaczynamy od najprostszych zagadek, pozwalających oswoić się z językiem Swift, ale też podstawowymi koncepcjami programowania. Będziemy poznawać komendy w Swifcie, uczyć się tworzenia funkcji, pętli i instrukcji warunkowych. Poznamy też oczywiście zmienne, operatory i typy.

Wpisywany przez nas kod zostanie wykonany w pięknej scenerii trójwymiarowego świata, w którym towarzyszyć nam będzie stworek Byte.

Ekran aplikacji podzielony został na dwie części. Po lewej znajdziemy opis zadania, a także rodzaj „konsoli”, w której będziemy pisać kod. Po prawej widzimy krainę naszego bohatera, Byte'a, którego kontrolujemy za pośrednictwem tegoż kodu.

Apple uczy Swifta z pomocą Swift Playgrounds.

Swift został zaprezentowany na konferencji WWDC w 2014 r. i miał być bardziej zwięzłym i prostszym do zrozumienia następcą Objective-C.

Swift to szybki i wydajny język, który zapewnia informacje zwrotne w czasie rzeczywistym i można go bezproblemowo włączyć do istniejącego kodu Objective-C. Dzięki temu programiści mogą pisać bezpieczniejszy, bardziej niezawodny kod, oszczędzać czas i tworzyć jeszcze bogatsze wrażenia z aplikacji - w taki sposób reklamuje Swifta Apple.

Dziś w App Store znajdziemy pół miliona aplikacji, których kod powstał co najmniej w części Swifcie. Na przykład aplikacja Uber powstała w 90 proc. w tym języku. Napisany został w nim też kod docka, z którego korzystają użytkownicy macOS-a.

Niedawno na łamach Business Insidera ukazał się reportaż poświęcony Swiftowi, którego autorzy zauważają, że Apple postąpił wbrew swojej filozofii, udostępniając język jako open source. Ten wyłom w dotychczasowej praktyce miał się jednak opłacić, przyciągając do niego znacznie więcej programistów.

Aplikacja Swift Playgrounds na iPada została wydana w 2016 r. i miała podwójne zadanie. Z jednej strony jej atrakcyjna forma sprzyja popularyzacji Swifta. Z drugiej, jest też narzędziem edukacyjnym. Apple, pisząc o Swift Playgrounds, pół żartem, pół serio kieruje to oprogramowanie do użytkowników od 12 do 112 lat. Podczas premiery blisko 4 lata temu wyraźnie jednak kierowano Playgrounds przede wszystkim do dzieci.

Swift Playgrounds na macOS to zasługa platformy Catalyst.

Platforma uruchomieniowa Catalyst została zaprezentowana podczas ubiegłorocznego WWDC. To dzięki Catalyst - w dużym uproszczeniu - aplikacje z iOS uruchomimy również z macOS. Jeżeli, rzecz jasna, developerzy przygotują odpowiednie wersje.

Catalyst znajduje się w okresie wieku dziecięcego, a niektórzy twierdzą, że zaliczył wręcz falstart. Macowe wersje aplikacji, z Twitterem na czele, pozostawiają póki co wiele do życzenia: bywają niestabilne, zawierają błędy, mają ograniczone funkcje.

Wiele wskazuje jednak na to, że Catalyst nie jest chwilowym kaprysem Apple. Kilka tygodni temu dowiedzieliśmy się, że Apple wprowadzi jednorazowe płatności za aplikacje na wszystkie platformy.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst