Operatorzy  / Artykuł

70 miliardów minut, 920 petabajtów, 23 Mb/s i 666 stacji bazowych LTE-M - Orange podsumowuje 2019 r.

Orange pochwalił się rekordami, jakie zanotował w 2019 r. Dzięki temu wiemy, ile danych przetransferowali klienci, jaka była średnia prędkość ich pobierania i jak wiele ruchu sieciowego przechodzi przez stacje bazowe LTE. A to nie koniec ciekawostek.

Polscy operatorzy telefonii komórkowej od lat rozwijają LTE, a łączność 4. generacji przejęła w naszym kraju już większość ruchu na rok przed spodziewanym debiutem komercyjnego 5G. Oznacza to, że technologie 3G i 2G tracą coraz bardziej na znaczeniu.

Orange pochwalił się właśnie stanem swojej sieci, na którą składa się ponad 11,2 tys. stacji bazowych LTE.

Na przestrzeni 2019 r. pojawiło się w naszym kraju 200 nowych stacji bazowych należących do Orange Polska, co poprawiło zasięg tam, gdzie jeszcze rok temu można było spotkać tzw. białe plamy. To jednak dopiero początek prac, jakie w ciągu ostatnich 12 miesięcy wykonał pomarańczowy telekom.

Operator chwali się, że rozbudował aż 5 tys. istniejących stacji bazowych na terenie Polski. Dzięki temu już 22 proc. z ponad 11,2 tys. stacji bazowych — czyli dwukrotnie więcej niż w 2018 r. — wykorzystuje agregację 4 pasm częstotliwości. Na osiągnięcie maksymalnej możliwej przepustowości łącza.

plany orange 5G

Dzięki temu LTE od Orange Polska w kompatybilnych smartfonach i modemach osiąga prędkości rzędu kilkuset Mb/s.

W ubiegłym roku zwiększyła się też liczba stacji bazowych z obsługą trzech pasm - o 1300 sztuk. Orange Polska w dodatku nie składa broni, a tzw. refarming, który w ubiegłym roku objął 4000 lokalizacji, nadal trwa. Przekazanie do sieci LTE 10 MHz z pasma 2100 MHz skutkuje zwiększeniem pojemności sieci.

Najwięcej prac tego typu wykonano na Mazowszu, ale dużo zmian dokonano również w województwach śląskim, dolnośląskim i małopolskim. Modernizacja sieci polegająca na agregacji pasm i refarmingu, która objęła 40 proc. wszystkich stacji bazowych Orange Polska, pozwoliła na zwiększenie pojemności o 35 proc.

Dzięki temu telekomowi udało się utrzymać lub nieznacznie poprawić średnią prędkość pomimo wzrostu ruchu o 34 proc.

W ubiegłym roku ilość pobieranych i wysyłanych danych w sieci Orange w 2019 r. zwiększyła się o ponad 1/3. Tylko dzięki temu, że operator stale modernizuje sieć, udało się utrzymać przepustowość na takim samym lub nawet nieznacznie lepszym poziomie niż w roku wcześniejszym.

Nie ma też wątpliwości, że jeśli chodzi o transfer danych, LTE jest najważniejsze — aż 90 proc. ruchu Orange wykorzystuje sieć 4. generacji. Telekom podaje, że jeszcze pięć lat wcześniej, czyli w 2015 r. było to zaledwie 8 proc. Rośnie też zużycie danych, które w grudniu było o 30 proc. wyższe niż w styczniu.

orange flex esim aplikacja

Łącznie w 2019 r. pomarańczowy operator przetransferował aż 920 PB danych.

Okazuje się, że najwięcej danych zużywają stacje bazowe nie w okolicy bloków, gdzie często dostęp do kablówki oraz światłowodu nie sprawia problemu, tylko w sąsiedztwie osiedli domów jednorodzinnych. To miejsca, gdzie infrastruktura stacjonarna często nie jest tak dobrze rozwinięta, jak w np. centrach miast.

Operator przy tym zauważa pewien paradoks, że z jednej strony mieszkańcy takich rejonów chcą mieć szybki mobilny internet, a z drugiej strony często protestują przeciwko budowie stacji bazowych, bo nie chcą ich oglądać z okna. W rezultacie rozwój sieci często nie jest tak szybki, jak klienci tego oczekują.

Nie przeszkadza to jednak stacjom bazowym znajdującym się blisko takich osiedli bić rekordów.

Najwięcej danych przetransferowano w Starej Miłosnej, a zeszłoroczny wielkopolski lider w Śremie musiał oddać palmę pierwszeństwa. Orange chwali się przy tym, że dba o środowisko i redukuje zużycie prądu na gigabajt transmisji danych. Udało się zredukować je siedmiokrotnie z 1,4 kWh do 0,2 kWh w kilka lat.

Jeśli zaś chodzi o rozmowy, to ten utrzymał się na stałym poziomie 70 mld min. Widać jednak pewien trend, a dłużej trwały połączenia z wykorzystaniem technologii VoLTE niż te poprzez sieć 2G, chociaż wspierają to rozwiązanie tylko wybrane urządzenia takich marek jak Sony, Samsung i Apple.

orange-5g

A co z 5G w Orange?

Na komercyjny start sieci nowej generacji jeszcze czekamy, ale ma on się odbyć już w tym roku. Pod koniec 2019 r. zwiększono normy PEM, dzięki czemu 5G będzie mogło zostać uruchomione na szeroką skalę. Testy już trwają, ale czekamy jeszcze na aukcję częstotliwości, która rozdysponuje pasma pomiędzy telekomy.

Orange mógłby uruchomić sieć 5. generacji, i to w całej Warszawie, wykorzystując częstotliwości używane dziś przez LTE — taki plan mają Play i Plus — ale telekom uznał, że nie ma takiej potrzeby. Chce zaoferować klientom „prawdziwe 5G” i planuje wykupić co najmniej jeden blok 100 MHz w paśmie 3,4-3,8 GHz.

Testy sieci 5G w paśmie 3,4-3,8 GHz trwają teraz w Warszawie i Lublinie.

Średnia prędkość pobierania danych podczas testów z wykorzystaniem kompatybilnych urządzeń wynosi 300 Mb/s, a rozpędza się nawet do poziomu 1 Gb/s. Oprócz tego telekom testuje, jako jedyny w Polsce, sieć 5. generacji w ramach pasma 26 GHz w Zakopanem. Tam udało się osiągnąć wynik 1,5 Gb/s.

Warto przy tym wspomnieć, że Orange wdrożyło już komercyjnie LTE-M z myślą o sprzętach z kategorii IoT (Internet of Things, Internet rzeczy) i późniejszym połączeniu z 5G. Tę sieć wspierało na koniec 2019 r. aż 666 stacji bazowych, czyli o 566 więcej niż rok wcześniej, a 2020 r. uruchomiono kolejną.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst