REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie

Od pakietu Office, przez Xboksa, aż po komputer kwantowy. Tak wygląda campus Microsoftu w Redmond

125 budynków. Ponad 20 tys. drzew. I 50 tys. pracowników przewijających się przez niekończące się korytarze każdego dnia. Witamy w Redmond.

06.04.2019
9:21
Microsoft Campus w Redmond - to tutaj powstają innowacyjne narzędzia
REKLAMA
REKLAMA

Na zaproszenie Microsoftu przekroczyłem ocean, by wraz z dziesiątką innych dziennikarzy zwiedzić kwaterę główną jednego z największych gigantów technologicznych na świecie. Seattle przywitało nas po swojemu – deszczem i dwugodzinną kontrolą graniczną – ale możliwość zobaczenia na własne oczy ogromnego campusu warta była wszelkich niedogodności.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917970"

Pierwsze wrażenia? Zielono tu!

Nie bez powodu o stanie Waszyngton mówią, że jest „zielony”. Nie przesadzę, jeśli powiem, iż Redmond leży w środku lasu. Sam teren campusu Microsoftu porasta ponad 20 tys. drzew (tak, każde drzewo jest katalogowane), a wystarczy wyjechać kilka kilometrów autostradą I-5, by znaleźć się między nieprzebranymi pasmami zieleni. Kolejne kilkanaście kilometrów i lądujemy w górach. A skręcając nieco na zachód, zaledwie kilka mil dzieli nas od oceanu. Od strony geograficznej, okolice Redmond powalają.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918069"

Wizytę zaczęliśmy tam, gdzie zaczynają się wszystkie wizyty gościnne w campusie Microsoftu – w budynku 92, gdzie znajduje się Visitor’s Center, otwarte dla wszystkich.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918018"
Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918030"

Ten jeden budynek wart jest wyprawy do zielonego stanu. Można w nim obcować zarówno ze wszystkimi nowoczesnymi dokonaniami Microsoftu…

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918033"
Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918036"
Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918039"

…jak i z historią firmy. Budynek 92 to swoisty pomnik giganta z Redmond, upamiętniający 44 lata historii korporacji, która zmieniła świat.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918054"
Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918024"
Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918021"
 class="wp-image-918027"
Oryginalny szkic campusu, wykonany przez Billa Gatesa. Campus powstał w 1986 r.

Oczywiście na zwiedzających czeka też ogromny sklep z pamiątkami i najnowszym sprzętem.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918042"
Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918048"

Dla pracowników budynek 92 pełni dwie role. Po pierwsze, znajduje się w nim biblioteka, gdzie można znaleźć nie tylko najnowsze książki naukowe, biznesowe i techniczne, ale też wiele albumów ze sztuką, a nawet powieści. Jeszcze szerszy katalog książek dostępny jest dla pracowników w formie elektronicznej.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917976"

Każdego miesiąca sztab zarządzający Microsoftem poleca tu swoje ulubione pozycje. Co w tym miesiącu czyta Satya Nadella?

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917979"

Skoro o sztuce mowa, to campus Microsoftu jest nią przepełniony. Pod różną formą znajduje się tu ponad 5000 dzieł sztuki, autorstwa artystów zarówno lokalnych, jak i o sławie międzynarodowej.

 class="wp-image-917973"

Wracając do budynku 92, w jego podziemiach – o ironio – kryją się laboratoria, w których powstają jedne z najbardziej sekretnych projektów Microsoftu. Jeden z nich mieliśmy okazję przetestować: pierwsze wrażenia z użytkowania Hololens 2 już teraz możecie przeczytać na Spider’s Web.

Hololens 2 - pierwsze wrażenia class="wp-image-918087"

Większość pobytu w campusie Microsoftu spędziliśmy jednak w budynku nr 20, gdzie mieści się tzw. Reactor – miejsce, w którym rodzą się innowacje. To miejsce spójne z firmowym motto, które wdrożył Satya Nadella – „don’t be a know-it-all, be a learn-it-all” (ang. Nie bądź wszechwiedzący, ale chciej się wszystkiego nauczyć).

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-918057"

Jak na campus z ponad 125 budynkami przystało, logistyka stoi tu na najwyższym poziomie. Między budynkami krążą busy dostępne dla pracowników „na żądanie”, a autobusy Connetor dowożą pracowników na teren campusu z okolic Seattle, Redmond, Bellevue i Tacomy.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917916"

Przemierzając ulice Redmond można zaobserwować, że w tej chwili campus to jeden wielki plac budowy. Powstają nowe ścieżki i nowe budynki.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917922"

Łatwo też zauważyć różnice między starymi a nowymi budynkami w campusie. Te pierwsze przypominają dość klasyczne siedziby (choć nie są to biurowce, bo w Redmond nie można budować powyżej 5 pięter wysokości). Te nowe zaś… cóż, zobaczcie sami.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917964"

W jednym z budynków wita nas np. wielka interaktywna ściana, z setką ekranów LCD skrytych za panelami z sykomory.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917940"

W najnowszych budynkach, gdzie mieści się np. siedziba ekipy Xboksa (budynek 37), pośrodku znajduje się wielka, otwarta przestrzeń, sklepiona przeszkleniami wpuszczającymi promienie słońca.

 class="wp-image-917967"

Szczególnie interesujący w tym aspekcie jest budynek 83, gdzie Microsoft pracuje nad komputerem kwantowym. W centrum głównego holu znajduje się drewniana rzeźba, zaś jeśli się wsłuchać, można usłyszeć subtelny, ambientowy dźwięk. Co ciekawe, charakter tego dźwięku jest zależny od aktualnej pogody.

 class="wp-image-918066"

Budynki robią jednak mniejsze wrażenie niż to, co jest poza nimi. To naprawdę środek lasu i… nie brakuje tu nawet domków na drzewach.

 class="wp-image-917985"

Póki co są tylko trzy, ale z tego, co mówiła nam lokalna przedstawicielka Microsoftu, zainteresowanie nimi jest tak ogromne, że przy okazji rozbudowy campusu powstaną kolejne.

W campusie wyraźnie też widać nastawienie na zdrowy tryb życia i ekologię.

Widać to choćby na stołówkach i przy wszechobecnych koszach na śmieci. Wszelkie pojemniki, kubki na kawę, etc. są w pełni kompostowalne. Według oficjalnych informacji, w ciągu ostatniego roku udało się zminimalizować odpady, które nie podlegają kompostowaniu lub recyclingowi, do zaledwie 2 proc.

 class="wp-image-917913"

Wzdłuż campusu rozpościerają się również trasy biegowe, oznaczone znakami pionowymi i oznaczeniami na chodniku.

 class="wp-image-917982"

Campus jest też przyjazny rowerzystom. W każdym budynku znajdują się również prysznice i szafki, dedykowane tym pracownikom, którzy preferują taką formę transportu.

 class="wp-image-917910"

Dbałość o dobre zdrowie pracowników widać też w kantynach i restauracjach. W menu zdecydowanie więcej jest opcji wegańskich i wegeteriańskich niż mięsnych. Ciekawy jest też fakt, że Microsoft jest bodajże jedynym z wielkich technologicznych pracodawców w Stanach Zjednoczonych, który nie gwarantuje darmowego jedzenia i to za sprawą samych pracowników. Przeprowadzone wśród nich ankiety wyraźnie wykazały, że nie jest to dla nich istotne i wolą przeznaczyć ten budżet na inne benefity. W campusie za to darmowe są wszelkie napoje, od kawy po mleko owsiane.

Microsoft Campus - tak wygląda Redmond class="wp-image-917907"

Podobnie jak usługi Microsoftu, tak i campus jest w 100 proc. dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nawet do wspomnianych wcześniej domków na drzewach można dotrzeć na wózku, a puszki z napojami gazowanymi w lodówkach posortowane i opisane są w sposób ułatwiający ich wydobycie przez osoby niewidome.

Campus Microsoftu idealnie obrazuje zmianę, jaka zaszła w tej firmie pod rządami Satyi Nadelli.

Obojętnie kogo by nie spytać, wszyscy mówią to samo – to zupełnie inny Microsoft, niż ten, który istniał 5 lat temu.

 class="wp-image-917955"

Zamiast niezdrowej rywalizacji firma stawia na współpracę między pracownikami. Zamiast wyrabiania pustych roboczogodzin – na elastyczną, ale efektywną pracę. Miałem okazję porozmawiać o tym z Bartkiem, programistą z Polski, który w Microsofcie pracuje od 2006 r. Obecnie zajmuje się optymalizacją Windowsa na konsoli Xbox.

 class="wp-image-918060"

Pracownicy wielu działów nie mają tu sztywnych norm godzinowych. Jeśli ktoś pracuje efektywniej z rana – przychodzi wcześniej. Jeśli dobrze pracuje mu się w nocy – pracuje wieczorem. Wystarczy się porozumieć z managerem i można dostosować pracę niemal dowolnie. Liczą się bowiem nie godziny wysiedziane przed komputerem, a prezentowane efekty, z których każdy pracownik jest raz do roku rozliczany.

Pracować można w biurze, na patio, między roślinnością, a kiedy trzeba – także z domu. Nowy Microsoft doskonale rozumie, że pracę powinno się organizować nie w odniesieniu do godzin, a do „kreatywnej energii”, którą każdy dysponuje nieco inaczej.

 class="wp-image-917946"

To nie jest zimne, bezduszne korpo.

Uderzające w campusie w Redmond jest to, jak bardzo… ludzka jest to siedziba. Nie czuć tu w ogóle korpo-atmosfery warszawskiego Mordoru. I chociaż bez wątpienia istnieją tu struktury stricte korporacyjne, tak siedziba Microsoftu bardziej niż korpo przypomina ogromny think-tank. Gigantyczne nagromadzenie talentu, pracującego razem, by tworzyć narzędzia, które umożliwią wszystkim na świecie robić wielkie rzeczy (to nie moje słowa, to oficjalna dewiza Microsoftu, która w tej czy innej formie widnieje w każdym budynku campusu).

 class="wp-image-917949"

Czuć tu tę samą zmianę, która zaszła w produktach Microsoftu na przestrzeni ostatnich lat. Nie jest to już firma, której usługi można kojarzyć wyłącznie z bezdusznymi tabelkami w Excelu, ekscytująca jak posada księgowego w małym mieście.

To firma przyciągająca ludzi kreatywnych ze wszelkich dziedzin, tworząca narzędzia, z których chce się korzystać.

REKLAMA
 class="wp-image-917928"

I po odwiedzeniu miejsca, gdzie rodzą się koncepcje, idee i produkty, wcale się nie dziwię, że Microsoft - niegdyś firma do bólu nudna – jest dziś naprawdę ekscytujący.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA