REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie
  3. Sprzęt

To byłby skok na kasę. Apple Watch z ekranem jak w iPhonie X jest bez sensu

Nowy zegarek Apple’a ma mieć większy ekran niż poprzednik w obudowie o tych samych wymiarach. Fani przewidują nawet, że Apple Watch Series 4 będzie miał też zaokrąglone rogi niczym iPhone X. Ale nie tędy droga.

13.04.2018
14:22
Apple Watch
REKLAMA
REKLAMA

Apple Watch doczekał się już trzech edycji, a w tym roku może pojawić się kolejna wersja. Po sieci krążą plotki, jakoby zegarek z linii Series 4 miał mieć 15 proc. większą powierzchnię wyświetlacza niż poprzednicy, ale przy zachowaniu dotychczasowych wymiarów i kopert 38 mm i 42 mm.

Apple Watch Series 4 na animacji koncepcyjnej.

Fani urządzeń z logo Apple’a mogą już zobaczyć, jak nowa wersja zegarka mogłaby wyglądać. Użytkownik serwisu Reddit podrzucił animację, jak mogłyby się prezentować treści wyświetlane na Apple Watch Series 4.

W zegarku obudowa wygląda tak samo, ale ramki dookoła ekranu mają mniejszą grubość. Moją uwagę zwróciły zaokrąglone rogi wyświetlacza w tym koncepcie. Jest dzięki temu spójny z wyglądem iPhone’a X.

Nowa wersja wygląda na pierwszy rzut oka znacznie lepiej. Oglądając ją jednak cały czas coś mi nie grało. Otworzyłem kolejno kilka aplikacji na swoim zegarku, zarówno systemowych i z App Store’u. I zrozumiałem przyczynę.

 class="wp-image-486946"

Zaokrąglone ramki w Apple Watch nie mają sensu.

Od samego początku w Apple Watch stosowany jest wyświetlacz OLED. Jeśli wyświetla czarny kolor, to ekran zlewa się z ramką dookoła obudowy w jedną powierzchnię. A to nie koniec tricków, jakie producent zastosował, by ukryć sporej grubości ramki.

Ostrych krawędzi podczas normalnego użytkowania nie widać. Zarówno tarcza zegarka, jak i wszystkie aplikacje, które na nim uruchamiam, mają... czarne tło. Dodanie zaokrąglonych rogów tylko zwiększyłoby koszt produkcji, a zarazem koszt zegarka, nie dając nic w zamian.

Producenci elektroniki gnają za jak najwęższymi ramkami w swoich produktach, a zaokrąglone rogi nadają wrażenie nowoczesności. W przypadku iPhone’a robi to fenomenalne wrażenie. Jeśli się jednak nad tym zastanowić, Apple Watch ich nie potrzebuje.

android wear class="wp-image-588845"

Jestem przekonany, że klienci Apple’a woleli by okrągłą tarczę.

Tym bardziej, że producenci smartwatchy z Androidem już kilka lat temu udowodnili, że da się taki inteligentny zegarek wyprodukować. Entuzjaści zielonego robota nabijają się z posiadaczy Apple Watchy - i nie całkowicie bez słuszności - że noszą na nadgarstkach zabawki, które przypominają tandetę z bazaru.

Trudno jednak uwierzyć, by Apple zdecydował się na zegarek z okrągłym ekranem. Wymagałoby to gruntownego przeprojektowania interfejsu, a aplikacje firm trzecich - których i tak jest na lekarstwo, a w dodatku kolejni dostawcy usług wycofują się ze wsparcia - musiałyby zostać również przepisane od nowa.

W dodatku przy takim nowym modelu raczej nie udałoby się zachować zgodności z dotychczasowymi zapięciami.

Klienci, którzy wyposażyli się w dodatkowe (i bardzo kosztowne, nawet jak na Apple’a) akcesoria do Apple Watcha, musieliby kompletować zestaw od nowa. Taki wydatek mógłby zniechęcić posiadaczy poprzednich zegarków do zakupu nowego modelu.

 class="wp-image-486954"
REKLAMA

Zwiększenie powierzchni ekranu to w obecnej sytuacji krok w dobrym kierunku. Zaokrąglone ramki wyglądałyby z pewnością estetyczniej podczas wyświetlania na ekranie np. zdjęć… no czy ktoś w ogóle ogląda je na smartwatchu? No właśnie.

Mnie z kolei do zakupu nowego przekonałaby możliwość kupienia w Polsce zegarka ze wsparciem LTE, a nie większy ekran. O tym jednak możemy tylko pomarzyć. Dlatego póki będę mógł zainstalować na nim najnowszy system, póty z Apple Watch pierwszej generacji nie zrezygnuję.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA