Sprzęt  / Artykuł

Mnóstwo Facebooka w wynikach finansowych Google’a

- Siłą wyników tego kwartału był mobile - mówił CEO Google’a Sundar Pichai po publikacji najnowszych wyników kwartalnych Alphabetu. Google nie jest jednak dziś aż tak silnie osadzony w mobile’u jak Facebook.

Trudno nie odnieść wrażenia, że większość tego, co mówili przedstawiciele Alphabetu po publikacji najnowszych wyników było niejako w kontrze do kapitalnego raportu Facebooka prezentowanego zaledwie dzień wcześniej.

Wprawdzie Google ciągle jest niekwestionowanym królem rynku reklamy internetowej szacowanego dziś przez eMarketer na 187 mld dol. rocznie z 31 proc. udziałem, ale warto odnotować fakt, że udział Facebooka wzrósł w ciągu dwóch lat z 8,6 do 12 proc. I zwiększa swoje pole rażenia głównie jeśli chodzi o reklamę mobilną.

- Nasze inwestycje w mobile mają wpływ na wszystko co dziś robimy - od wyszukiwania, przez YouTube’a aż po Androida i reklamy - mówił Pichai.

Zapewne tak jest, chociaż to Facebook jest dziś mocniej zakorzeniony w tej nowej formie internetu, który ma znacząco większy potencjał zasięgowy, niż tzw. internet stacjonarny. Firma Marka Zuckerberga zebrał z mobile’a 84 proc. ze swoich 2,6 mld przychodów w ostatnim kwartale.

A ile Google? Tego do końca nie wiemy, choć możemy szacować z dużą dozą prawdopodobieństwa.

Wiemy na 100 proc. - bo do tego Google się przyznał - że wyszukiwania mobilne stanowią już większość wszystkich. Najprawdopodobniej jest też tak, że więcej niż połowę przychodów stanowi reklama mobilna. Budżety na reklamę mobilną przy wynikach wyszukiwania skoczyły o 63 proc. w ostatnim kwartale (rok do roku). Z tego gros zyskał Google. Wzrost przychodów z reklam Google’a wyniósł ok 4 proc. w zeszłym kwartale (z 20,76 do 21,5 mld dol).

Z drugiej strony jednak wiadomo, że reklama mobilna jest wciąż tańsza od tej desktopowej, więc przy dużym wzroście wolumenowej, wzrost wartościowy jest odpowiednio mniejszy. Google rekompensuje to większą liczbą reklam wyświetlanych przy wynikach mobilnego wyszukiwania.

Łączne kwartalne przychody Google’a wzrosły o 21,2 proc., z 17,73 mld do 21,5 mld dol., podczas gdy zysk netto wzrósł 24 proc. do 4,88 mld dol.

Skąd ten wzrost zysku? Otóż przychody Google’a spoza reklamy wzrosły o 33 proc., w tym mocno dochodowy biznes cloudowy, ale także sklep Google Play i rozliczne produkty harware’owe. Kto wie, czy wzorem Amazonu, czy Microsoftu, Alphabet (głównie Google) nie będzie w stanie zbudować silnego drugiego filaru przychodów właśnie na rynku oprogramowania i hostingu w chmurze.

Na razie jednak Google mocno stawia na mobile i widać, że swoje wyniki odnosi do wyników Facebooka.

Co już jest wielkim sukcesem Marka Zuckerberga.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst