Foto  / Artykuł

Nowa matryca Sony zapowiada kierunek rozwoju aparatów w smartfonach

Sony pochwaliło się nową matrycą światłoczułą powstałą specjalnie z myślą o smartfonach. Nowy typ sensora, wzorem swojego poprzednika, trafi najpewniej do wielu telefonów różnych producentów. Wiemy więc, czego można się spodziewać jeśli chodzi o rozwój fotografii mobilnej.

Firma Sony dla wielu osób kojarzy się ze smartfonami Xperia, natomiast ten japoński producent wytwarza również podzespoły stosowane w smartfonach konkurencji. Najbardziej spektakularnym przykładem są matryce aparatów fotograficznych, gdzie Sony kontroluje ok. 40 proc. globalnego rynku. W efekcie każdy iPhone ma dwie matryce produkcji Sony (jedną w przednim, a drugą w tylnym aparacie).

Sony właśnie zapowiedziało nowy typ matrycy

Nowy sensor nosi nazwę IMX318 i jest bezpośrednim następcą popularnej matrycy IMX230, którą można znaleźć m.in. w smartfonach Sony Xperia Z3+ Sony Xperia M5, Huawei Honor 7, Lenovo Moto X Play, Lenovo Moto X Force, czy LeTV S1 Max. Jest to znany model matrycy stosowany w smartfonach ze średniej (lub wyższej-średniej) półki cenowej.

Nowa matryca Sony najprawdopodobniej także trafi do rozsądnie wycenionych, ale jednocześnie dość zaawansowanych smartfonów, dlatego warto przyjrzeć się jej bliżej.

Rozdzielczość tego sensora jest bardzo wysoka i wynosi aż 22,5 miliona pikseli. Przekątna tego przetwornika ma 1/2.6 cala, a więc wielkość pojedynczego piksela wynosi równo 1 μm. To niestety złe informacje dla klientów, bowiem poprzedniczka miała delikatnie większą powierzchnię (przekątna 1/2.4 cala) i jednocześnie odrobinę niższą rozdzielczość (21 Mpix). Wielkość pojedynczego piksela była więc o 12% większa i wynosiła 1,12 μm.

Nowa matryca sony

Na piksele o mniejszej wielkości pada mniej światła, czyli de facto mniej informacji o obrazie. Trzeba to nadrobić poprzez różne sztuczki w oprogramowaniu, które w dużym skrócie sprowadzają się do pobijania czułości pikseli, co prowadzi w prostej linii do powstawania szumów i do generalnej degradacji obrazu.

4K i stabilizacja dla każdego!

Pamiętajmy jednak, że technologia cały czas się rozwija, więc być może nowa generacja matryc nie będzie ustępowała poprzedniej. Tym bardziej, że Sony zastosowało bardzo ciekawy zabieg, a mianowicie umieściło w matrycy trójosiową cyfrową stabilizację obrazu dostępną zarówno podczas wykonywania zdjęć, jak i przy filmowaniu. Przykładowe materiały filmowe pokazujące stabilizację elektroniczną naprawdę robią wrażenie.

Jeśli jesteśmy przy filmowaniu, matryca IMX318 potrafi rejestrować nagrania 4K w 30 kl./s, 1080p w 120 kl./s oraz 720p w 240 kl./s. Sensor ma też zintegrowane komórki detekcji fazy, dzięki czemu autofocus aparatu może pracować w hybrydowym trybie detekcji fazowej i kontrastowej. Sony obiecuje bardzo szybki AF ustawiający ostrość już w 0,03 s.

Nowy sensor jest wykonany w technologii Exmor RS, co w nomenklaturze Sony oznacza nowszą generację matryc CMOS BSI, które charakteryzują się niższymi szumami od standardowych matryc CMOS.

Nowa matryca pojawi się na rynku w maju bieżącego roku i do tego czasu trudno będzie przewidzieć faktyczną jakość nowego sensora. Dane „na papierze” mówią o matrycy bardzo wiele, natomiast ostatnie słowo zawsze należy do algorytmów, które mogą poprawić finalny wygląd zdjęć.

Nieco niepokoi mnie decyzja o zmniejszeniu wielkości piksela. To nigdy nie kończy się dobrze. Sony pokazało porównanie jakości zdjęć z nowej matrycy i jej poprzedniczki, natomiast fotografie mają tak miniaturowy rozmiar, że trudno cokolwiek z nich wywnioskować. To niestety nie wróży dobrze.

Nowa matryca sony

Póki co zapowiada się na to, że jakość zdjęć nie ulegnie poprawie (oby tylko nie uległa pogorszeniu!), natomiast aparaty zyskają wiele przydatnych funkcji, w tym filmy 4K, zaawansowane tryby slow-motion i – przede wszystkim – stabilizację cyfrową, która wygląda bardzo obiecująco.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst