Tech  / Artykuł

Google wypowiada wojnę twórcom stron z nachalnymi propozycjami instalacji aplikacji!

Wszyscy, którzy zaglądają na strony internetowe używając urządzenia mobilnego, już zdążyli przyzwyczaić się do widoku wyskakujący okien z ofertami zainstalowania aplikacji dedykowanej danemu adresowi. Zdarzają się również propozycje otwarcia treści na danej stronie w już zainstalowanej aplikacji.

Pół biedy, jeśli dają się one łatwo zamknąć, nie są zbyt nachalne, i zapamiętują naszą decyzję. Jednak niektórzy twórcy aplikacji przesadzają - potrafią swoją reklamą zasłonić dużą część treści na i tak nieiwelkim ekranie urządzenia mobilnego. To właśnie na takich twórców stron i aplikacji postanowił skupić się Google. Oczywiście, skupić się w negatywnym sensie - będzie zmniejszał ranking takich stron w wynikach wyszukiwania.

rekl_1
Rys. Google

Aby ułatwić sprawdzenie czy nasza strona spełnia wymagania Google pod tym względem, uaktualniony został algorytm popularnej Googlowej sprawdzarki Mobile-Friendly Test tak aby odzwierciedlał nowe zasady dotyczące popupów z propozycją zainstalowania aplikacji mobilnej. W szczególności sprawdzane będzie, czy reklama nie zasłania znaczącej części treści na stronie.

Google daje webmasterom czas do 1. listopada - po tym czasie tego typu strony nie będą uważane za "mobile-friendly" - czyli przyjazne urządzeniom przenośnym - i w związku z tym nie będą się pokazywały na wysokich pozycjach podczas wyszukiwania na urządzeniu mobilnym.

Google również udostępnia natywną funkcjonalność w mobilnym Chrome (Native App Install Banners) oraz stawia kilka dodatkowych wymagań - np. powinniśmy pokazać użytkownikowi propozycję instalacji tylko jeśli odwiedził naszą stronę z urządzenia mobilnego co najmniej w trakcie dwóch różnych dni. Podobna funkcja istnieje również w przeglądarce Safari. Użycie tego typu, dyskretniejszych natywnych rozwiązań powinno dostarczyć użytkownikowi lepszą ergonomię, niż reklamy w których jedynie poszukujemy "X" aby je zamknąć.

inlineinstall
Przykład wykorzystania natywnej funkcji przeglądarki

Przekierowywanie użytkowników wyszukiwania do instalacji aplikacji to duża część biznesu reklamowego Google, a ostatnio również Facebooka i Twittera. Mający swoją siedzibę w Mountain View gigant wyszukiwania dobrze rozumie, że wprowadzenie jasnych zasad rządzących instalowaniem aplikacji pozwoli temu biznesowi dłużej rosnąć. Już nie raz przekonaliśmy się że zbyt nachalne reklamy powodują reakcję bardziej zaawansowanych użytkowników - a na tych zazwyczaj bardziej zależy reklamodawcom.

* Grafika główna pochodzi z Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst