Tech  / News

Jak porozumiewać się bez słów? Polak przygotował do tego specjalną aplikację

O tym, że nad Wisłą rodzą się naprawdę rewolucyjne projekty doskonale wiemy. Wiemy też o tym, że bardzo często powstają one w głowach naprawdę młodych ludzi. Kiedy jednak o takim młodym człowieku pisze Business Insider i inne, duże portale zagraniczne, to wiadomo, że musi chodzić o coś naprawdę interesującego.

Siedemnastoletni Mateusz Mach opracował aplikację, która pozwala komunikować się za pośrednictwem urządzeń mobilnych wykorzystując nie słowa, lecz gesty. Sam pomysł był pokłosiem zainteresowania subkulturą hip-hopową młodego przedsiębiorcy, który postanowił przenieść wykorzystywane na co dzień metody porozumiewania się bez słów do świata cyfrowego.

Five, bo tak nazywa się aplikacja, to prosty zestaw kilku gestów, które możemy wysłać znajomym. Jak mówi twórca, jest to dużo szybsze, wygodniejsze i łatwiejsze od pisania długich SMS-ów.
Oprócz wersji na Androida i iOS, Five ma także swoją wersję na Apple Watch'a, gdzie ma jeszcze większy sens, niż w przypadku smartfona. Apple także zdaje sobie sprawę z tego, że pisanie na zegarku nie należy do wygodnych, dlatego uwzględnił w urządzeniu szereg emotikon i tych dziwacznych dłoni w białych rękawiczkach, którymi można przekazać emocje.

Pomysł młodego Polaka sięga jednak dalej i pozwala na nieco bardziej rozbudowaną komunikację pomiędzy osobami korzystającymi z aplikacji.

Na tym jednak nie koniec - wykorzystanie gestów w aplikacji jest bowiem szczególnie użyteczne dla ludzi głuchych, bądź niedosłyszących. Jak mówi Mach, osoby głuche/głuchonieme już teraz wykorzystują Five do porozumiewania się w sposób, który jest dla nich naturalny i zrozumiały.

Dlatego też aplikacja może stanowić potencjalnie świetną bazę, by do istniejącego portfolio gestów dołączyć pełny alfabet ISL (International Sign Language), nad czym Mateusz wraz z dwójką innych programistów obecnie pracuje.

Zaimplementowanie ISL w formie aplikacji na smartfony i smartwatche może być realnym krokiem naprzód w komunikacji osób z wadami słuchu poprzez technologię mobilną, nic więc dziwnego, że projekt wzbudza tak duże zainteresowanie.

Młody twórca nie wyklucza także stworzenia i wdrożenia do aplikacji pełnoprawnego translatora ISL, lecz jak podkreśla, nie będzie to możliwe bez dodatkowych funduszy. W tej chwili projekt jest wspierany przez lokalnego inwestora, dla którego Mach tworzył już w przeszłości, lecz aby rozwinąć ambitny projekt, jakim może być Five, potrzeba znacznie, znacznie więcej.

Być może ekipie pracującej nad aplikacją uda się pozyskać inwestorów i potencjalnych klientów podczas nadchodzącego festiwalu Bitspiration, gdzie Mateusz ma zamiar zaprezentować możliwości Five.

Jestem więcej niż pewien, że wdrożenie do tak prostej aplikacji alfabetu ISL ma szanse okazać się sukcesem, nie tylko technologicznym, ale także społecznym.

W końcu między innymi o to chodzi w technologii, prawda? O pokonywanie barier.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst