Foto  / Artykuł

Daj się oprowadzić po Barcelonie w niezwykłym filmie hyperlapse

Rob Whitworth jest moim ulubionym twórcą filmów poklatkowych timelapse. Jego dzieła powstają naprawdę długo, ale warto na nie czekać. Tym razem, w swoim najnowszym filmie hyperlapse, autor zabiera nas w niesamowitą podróż po Barcelonie.

Pewnie bardziej tradycyjni fotografowie i filmowcy chwytają się za głowę – timelapse? Hyperlapse? A cóż to takiego? Świat idzie do przodu i nowe techniki filmowania i fotografii poklatkowej są już dostępne nawet dla amatorów, więc warto rozszerzać horyzonty.

O ile filmy timelapse gościły już na łamach Spider’s Web, tak Hyperlapse może być nowością. Czym właściwie jest ten gatunek? Jak podaje angielska Wikipedia, hyperlapse to specjalna technika wykonywania filmów timelapse, w której aparat zmienia pozycję między każdą klatką, aby stworzyć wrażenie ruchu na filmie. W przeciwieństwie do zwykłego „ruchomego timelapse’a”, w którym wykorzystuje sięstol slidery i szyny pod aparaty, w hyperlapsie aparat porusza się nawet na bardzo długich dystanasach.

„Uliczkę znam w Barcelonie…”

Nowy film Roba Whitwortha to hyperlapse pełną gębą. Film pokazuje urokliwe zakątki Barcelony. Znajdziemy w nim zarówno największe atrakcje turystyczne, jak i mało znane uliczki.

Barcelona GO! from Rob Whitworth on Vimeo.

Każdy kto próbował swoich sił w filmach poklatkowych na pewno wie, jak bardzo są one praco- i czasochłonne. Na powyższy film Rob Whitworth poświęcił łącznie 363 godziny pracy. 75 godzin zajęły przygotowania i podróże, 31 godzin autor spędził na poszukiwaniu lokacji i kadrów, 78 godzin zajęło fotografowanie, a postprodukcja pochłonęła 179 godzin pracy.

Rob Whitworth do filmu wykonał 26 tysięcy zdjęć. Pliki RAW zajęły 817 GB.

Film powstał przy wykorzystaniu sprzętu Nikona. Autor użył lustrzanek Nikon D800, dwóchkorpusów D7100, oraz D3200. Lista obiektywów jest długa. Rob Whitworth wykorzystał rybie oko 10,5 mm f/2.8, ultraszerokokątne zoomy 10-24 mm f/3.5-4.5 i 16-35 mm f/4, stałki 28 mm f/2.8 i 50 mm f/1.4, a także telezoom 70-200 f/2.8.

Jeżeli nie znasz filmów Roba Whitwortha, naprawdę polecam przejrzeć jego portfolio. Jego prace znajdziesz w serwisie Vimeo, na Facebook’owym profilu i na prywatnej stronie autora.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst