Biznes  / Artykuł

Polacy przewidują wyniki meczów dla największej stacji sportowej na świecie

Pewien polski startup wymyślił sobie, że stworzy system, który będzie w stanie przewidywać wyniki meczów piłkarskich. Okazało się, że mechanizm działa, więc do naszych rodaków zgłosiła się największa, sportowa stacja telewizyjna na świecie – ESPN.

Betegy – bo tak nazywa się polska firma, założona przez Alexa Kornilova – wykorzystuje sieć neuronową do przewidywania wyników meczów piłkarskich w ponad 20 największych ligach i pucharach na świecie. Mechanizm bierze pod uwagę najmniejsze nawet szczegóły. Liczą się takie elementy, jak skład, w którym wystąpi dana drużyna, kontuzje zawodników, ich forma, pogoda, urodziny piłkarzy lub trenera, wszelkiej maści informacje mediów, formę na wyjeździe i u siebie. Na przykład, kiedy pada deszcz, to lekko faworyzowane są drużyny, które często oddają strzały z dystansu, ponieważ na mokrej nawierzchni ciężko je się broni i trener na pewno poinstruuje swoich zawodników, aby to wykorzystali.

betegy (2)

Wszystko to dzieje się na dyskach komputerów. Do działania potrzebne są potężne serwery i tęgie głowy, które cały czas pracują nad udoskonaleniem algorytmu. Jednak to komputer sam analizuje dane, uczy się ich i na tej podstawie przewiduje nie tylko kto wygra, ale też jakim wynikiem zakończy się spotkanie, ile padnie bramek, a nawet ile żółtych i czerwonych kartek rozda sędzia czy też ile dana drużyna będzie miała rzutów rożnych. Kornilov przekonuje, że to unikatowy mechanizm na skalę światową. Oczywiście istnieją systemy, które zajmują się statystykami, ale żaden z nich podobno nie analizuje danych w taki sposób i nie podaje konkretnych rezultatów.

- Nawet najbardziej doświadczeni gracze nie są w stanie wziąć pod uwagę tylu elementów i współczynników co algorytm Betegy - mówi Kornilov.

Co ciekawe, firma powstała w 2012 roku nieco przez przypadek. Do Kornilova, który już wtedy miał własną firmę informatyczną, zgłosił się jeden z pracowników, który akurat pracował nad mechanizmem przewidywania wyników. Jednak szef nie wierzył w powodzenie tego przedsięwzięcia, więc szybko go spławił.

- Jednak on wrócił, więc powiedziałem mu: jeśli jesteś taki uparty, to ok. Utworzę konto u bukmachera z 50 euro na początku i na podstawie twoich przewidywań będą obstawiał mecze Bundesligi – opowiadał Kornilov w wywiadzie dla Wall Street Journal.

Stan konta szybko urósł do 300 euro i wtedy Kornilov zdał sobie sprawę z tego, że to naprawdę działa. System przed oficjalnym debiutem był przez kilka miesięcy testowany i usprawniany.

betegy (1)

Betegy może się pochwalić skutecznością prognoz typu „kto wygra/remis” na poziomie około 50 procent. Jednak niektóre ligi, jak na przykład angielska Premier League, są łatwiejsze do przewidzenia i wtedy wynik może podejść nawet do 90 procent. Wynika to z tego, że w Anglii jest kilka mocnych zespołów, które zazwyczaj wygrywają swoje spotkania z drużynami ze środka i dołu tabeli. A na przykład polska Ekstraklasa jest bardzo trudna do przewidzenia i tutaj skuteczność systemu to tylko nieco ponad 40 procent. Generalnie najłatwiej przewidywać wyniki w Anglii, Hiszpanii oraz we Włoszech

Jednak pod pewnymi względami polska liga jest wyjątkowa. To właśnie w niej w poprzednim sezonie system Betegy jako pierwszej podał najbardziej prawdopodobnego mistrza polski (Legia Warszawa) oraz króla strzelców rozgrywek (Marek Saganowski). Im sezon dłużej trwa, tym mechanizm ma więcej danych, staje się dokładniejszy i jest w stanie przewidzieć więcej rzeczy.

Teraz firma podjęła współpracę z siecią ESPN – największym medium sportowym na świecie. Polacy będą przewidywać dla Amerykanów wyniki w ośmiu najważniejszych ligach piłkarskich.

- Bardzo się cieszymy, że w zaledwie rok po starcie z Betegy nasze prognozy są wykorzystywane przez ESPN. Liczymy na to, że to pierwszy z wielu naszych klientów korporacyjnych. Aktualnie prowadzimy zaawansowane rozmowy z jednym z największych koncernów medialnych w Niemczech na temat podobnej współpracy – mówi Kornilov.

Jednak Betegy nie chce ograniczać się tylko do piłki nożnej. W planach firmy są przewidywania wyników także w koszykówce, tenisie czy też futbolu amerykańskim, czyli dyscyplinach, które dobrze da się opisać statystykami. Firma - głównie ze względu na polskie prawo - chce się przede wszystkim skupić na rynku zachodnim.

Zdjęcie "Horizontal image of soccer ball with foot of player kicking it" pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst