Tech  / News

Płatne kanały na YouTube już są! Oczywiście, że nie u nas

YouTube właśnie ogłosił wprowadzenie płatnych kanałów - na razie z wybranymi partnerami. Tak, jak można się było spodziewać, miesięczny koszt subskrybowania kanału zaczyna się od 99 centów. To mocny ruch, który kieruje YouTube'a coraz mocniej w stronę konkurowania z telewizją, ale też odpowiedź na potrzeby twórców treści, którzy narzekali na ograniczone możliwości zarabiania na YouTube'ie.

To, że YouTube staje się ogromnym biznesem wideo wiemy już od dawna. Tysiące twórców profesjonalnych, coraz częściej konkurujących z telewizją treści wspierane są setkami tysięcy amatorów, ale większość z nich ma jeden punkt wspólny - chciałoby zarabiać na wideo. Wyświetlanie reklam jest dobre dla tych, którzy tworzą materiały wymagające małego nakładu środków, natomiast ci, którzy inwestują w treści narzekają, że to się nie zwraca.

Dlatego YouTube wprowadza właśnie możliwość tworzenia płatnych kanałów. Widzowie mogą płacić miesięcznie lub rocznie (często wtedy ze zniżkami) za dostęp do kanałów, ceny zaczynają się od 99 centów. Każdy z na razie ściśle wybranych, partnerskich kanałów oferuje darmowy, czternastodniowy okres próbny.

henson

Lista płatnych kanałów dostępna jest tutaj, ale nie ma nawet co na nią zaglądać. Z Polski, przynajmniej na razie, nie możemy płacić za subskrybcję na YouTube, tak samo jak nie możemy wypożyczać filmów i tak dalej.

z

To jednak ogromny krok dla Google'a. Ostatnie wprowadzenie Trendsmap pokazuje, że YouTube ma stać się profesjonalną telewizją na miarę nowoczesnych czasów. Zadowolenie twórców było więc kluczowe. Ci teraz muszą postarać się skłonić widzów do płacenia, co nie będzie proste. W końcu filmiki na YouTube zawsze były darmowe.

Coś mi się jednak wydaje, że w dłuższej perspektywie płatne kanały odniosą sukces. To przecież taka lepsza telewizja, zamiast płacić za paczkę kanałów na kablówce, z których większości nie oglądamy, a na reszcie i tak oglądamy tylko ulubione programy, będziemy mogli zapłacić tylko za to, co faktycznie nas interesuje.

I w tym jest moc.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst