Tech  / Felieton

Mapa trendów YouTube, bo wszyscy chcą zmierzyć wideo w sieci

YouTube to sieć społecznościowa, to nowoczesna telewizja, to szafa grająca, to biznes, to dyktator trendów. To właśnie ten ostatni aspekt w ostatnim czasie doczekał się wielu udogodnień. YouTube pragnie być mierzalny, tak jak telewizje chcą mierzyć swoje internetowe oblicze.

Pod koniec marca wyniki wyszukiwania na YouTube zostały dodane do trendów Google’a. To był pierwszy sygnał – jesteśmy duzi i jesteśmy tacy jak samo Google, a na YouTube wyszukujemy treści tak samo jak w samej wyszukiwarce z Mountain View. Teraz dodano kolejną funkcję jaką jest mapa.

Trendsmap to mapa najpopularniejszych klipów wideo w serwisie na terenie Stanów Zjednoczonych. Na dzień dzisiejszy te ograniczenia regionalne niestety nie pozwalają nam w pełni cieszyć się nową funkcją, ale narzędzie to pokazuje jak wielką rolę w sieci odgrywa dziś YouTube.

Youtube trendsmap

W obecnych trendach na mapie nie widać nic nadzwyczajnego, popularnością w Stanach cieszą się praktycznie te same materiały. Samo narzędzie jest dość przejrzyste, ciekawie zrobione i umożliwia w prosty sposób podgląd najważniejszych danych, takich jak płeć czy grupa wiekowa, wyraźnie też widać, co w danym regionie jest popularne.

Trendsmap to także pokaz glokalności internetu. Żyjemy w globalnej sieci, ale często zdarza się tak, że lokalną społeczność interesują zupełnie inne tematy i niezwykle ją angażują. Z drugiej strony są też tematy uniwersalne, które dotyczą całego kraju, regiony czy też świata. Teraz będzie można to z łatwością śledzić w przyjemnej wizualnej postaci.

Według plotek to nie ostatnie narzędzia od YouTube, które ujrzymy w najbliższej przyszłości. Serwis mocno stawia na profesjonalizację treści, stąd też dodatkowe funkcje pozwalające weryfikować i analizować popularność klipów.

Przyszedł czas żniw dla wideo w sieci

Bardzo wymowne jest to, że zaangażowanie YouTube w trendy, profesjonalizację zbiega się w czasie ze zwiększeniem badań internetowych materiałów wideo przez Nielsena. Ta firma badawcza zmieniła w ostatnim czasie definicję telewizji i testuje zaawansowane narzędzia do mierzenia widowni programów telewizyjnych w sieci.

To wszystko w połączeniu z intensywnymi działaniami Amazona, Netflixa oraz tradycyjnych stacji internetowych pokazuje, że rynek internetowego wideo jest już dojrzały. Treści jest naprawdę dużo, ich konsumpcja jest olbrzymia, teraz należy zabrać się za poważne zarabianie na tych treściach. Aby przyciągnąć reklamodawców, zwłaszcza tych wciąż wpatrzonych w ekran telewizora, potrzebne są twarde dane. Takie właśnie dostarcza Netflix i YouTube.

Przy czym YouTube czuje też właśnie spory oddech konkurencji na plecach. To mocna platforma dla niezależnego wideo, dla muzyki ale jeśli chodzi o długie i profesjonalne treści to przegrywa z serwisami VOD, streamingiem i dedykowanymi rozwiązaniami od poszczególnych nadawców. Korzystanie z takich narzędzi jak Trendy czy Mapa trendów z pewnością pomaga stworzyć dobry produkt dla YouTube’a lub wykorzystać potencjał związany z obecnymi hitami YouTuebe’a.

Dane zdobyte dzięki takim narzędziom dają twórcom możliwość dopasowania się do bieżących potrzeb internautów. W ten sposób treści staja się na swój sposób spersonalizowane jeszcze przed ich stworzeniem.

Osoby nie związane z tworzeniem treści czy reklamą też mogą swobodnie podejrzeć tredny YouTube chociażby po to by sprawdzić co teraz jest na czasie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst