Tech

Wirtualna Polska po latach zamyka swój serwis mp3

Kiedy Interia w dobie oczywistego dla portali trendu - inwestowania w autorską telewizję - postanowiła rakiem wycofać się z tych rozwiązań, Wirtualna Polska zamyka swój serwis "mp3", choć sprzedaż muzyki w internecie jeszcze nigdy nie była tak dochodowa. A może to właśnie preludium do wirtualnego sklepu muzycznego? 

Serwis mp3.wp.pl (dostępny też pod adresem mp3.pl) to jedna z legend polskiego internetu i niewątpliwie jedno z wielu źródeł niekwestionowanej popularności Wirtualnej Polski na przełomie XX i XXI wieku. Wielu z Was być może już nie pamięta, ale w tamtym okresie muzyka w formacie mp3 była obok poczciwych pornusków jednym z dwóch głównych powodów, dla których warto było korzystać z dobrodziejstw sieci.

Warto przy tym nadmienić, że to były czasy modemów. Stałe łącze stanowiło luksus porównywalny do siedemdziesięciocalowych telewizorów, choć bardziej z racji małej dostępności, niż wysokich cen. W tych klimatach słowa takie jak Napster, P2P, Torrent, stanowiły na polskim gruncie jedynie powoli popularyzującą się egzotykę. Nie sposób też nie wspomnieć, że przecież świadomość dotycząca internetu była w nas wówczas niewielka.

Serwis mp3.wp.pl współistniał w czasie z takimi audycjami jak telewizyjna lista 30 TON, Rowerem Błażeja, naprawdę niezłym jeszcze radiem komercyjnym czy VIVĄ i MTV specjalizującymi się w puszczaniu muzyki. To solidna dawka oldskulu. Jeśli jakaś strona internetowa publikowała muzykę w formie plików do pobrania, to przeważnie robiła to nielegalnie z absurdalnymi teoriami o obowiązku usunięcia utworu w przeciągu 48 godzin (mniej więcej wtedy narodziła się ta do dziś żywa bzdura).

Dlatego tak ważnym elementem rynku był serwis z muzyką Wirtualnej Polski. To nigdy nie była witryna z ploteczkami o Rihannie Madonnie czy fotkami Justina Biebera Michaela Jacksona. Chodziło przede wszystkim o możliwość rozpowszechniania muzyki. Legalnie, co po części odbiło się na zawartości serwisu. Obok kilku znanych artystów, choćby Piaska czy wokalistki zespołu Łzy, w zdecydowanej mierze swoją twórczością dzielili się amatorzy. Dla wielu to była jedyna szansa żeby zaistnieć, tutaj przez jakiś czas rozwijała się kultura hip-hopowa. Trudno mi powiedzieć czy jakiś muzyk zawdzięcza spektakularny rozwój kariery Wirtualnej Polsce, faktem jest jednak, że wielu rozpowszechniło swoje utwory nawet do kilkudziesięciu tysięcy potencjalnych słuchaczy, milionów odtworzeń.

Wirtualna Polska trochę znienacka poinformowała, że serwis zostanie zamknięty już 01.01.2013, więc spieszmy się kochać mp3, gdy tak szybko odchodzą. Witryna wygląda archaicznie, rodem z poprzedniej epoki i już od dłuższego czasu stanowi jeden z najmniej nowoczesnych elementów portalu. Z drugiej strony gigantyczny potencjał jaki ostatnio jawi się za sprzedażą legalnej muzyki w sieci, kazałby firmie kilkukrotnie przemyśleć tę decyzję.

Mp3.pl opiera się na złych filarach z biznesowego punktu widzenia - darmowości. Nic zatem dziwnego, że operator serwisu rozważa jego zamknięcie, a obawa przed reformami i próbą komercjalizacji jest uzasadniona - wielu użytkowników i twórców tego by nie wybaczyło. Jest też wysoce prawdopodobne, że w miejscu serwisu narodzi się zupełnie nowy produkt, oferujący handlowanie muzyką, współpracę z jednym z dużych dostawców streamingowych (zupełnie przypadkiem niedługo do Polski wchodzi Spotify tak uwielbiane przez naczelnego) i jeszcze kilka innych możliwości.

Niezależnie od tego jak wielką, z punktu widzenia sentymentów, rolę odegrało mp3.wp.pl, serwis rzeczywiście wydaje się wrakiem od strony technicznej, ale przede wszystkim, najwyraźniej wyczerpał się jego potencjał komercyjny, oparty głównie na dzwonkach na komórki. Kawałek historii polskiego internetu odchodzi do lamusa. Decyzja wydaje się dla WP rozsądna, choć być może można było to rozegrać lepiej.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst