REKLAMA

Kłótnia pilota F-16 z kontrolą lotu. Tak wyglądały ostatnie chwile przed tragedią w Radomiu

Sobota miała być świętem polskiego lotnictwa, kulminacją Air Show Radom 2025. Zamiast tego stała się dniem żałoby i kontrowersji wokół nagrań, które wskazują na chaos komunikacyjny tuż przed katastrofą.

F-16 Slab Air Show Radom kontrola lotu
REKLAMA

TVN24 ujawnił materiały audio z rozmowy między majorem Maciejem Slabem Krakowianem a kontrolą lotu, które mają pokazywać chaos i błędy komunikacyjne w ostatnich chwilach przed tragiczną katastrofą F-16. Problem w tym, że prokuratura nie wyklucza, iż nagrania mogły zostać wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

REKLAMA

Kiedy technologia staje się bronią dezinformacji

Deepfake’i stają się coraz bardziej wyrafinowane, a sztuczna inteligencja potrafi już imitować głosy zmarłych poetów - autentyczność każdego nagrania audio staje się kwestią otwartą. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba był jednoznaczny: Nie potwierdzam autentyczności nagrań opublikowanych przez stację TVN24. Nie pochodzą one z materiałów zabezpieczonych w postępowaniu. Nie wykluczamy, że mogą być stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji.

Czytaj też:

Prokuratura nie bez powodu zachowuje ostrożność. W październiku ubiegłego roku krakowskie radio publiczne wywołało skandal, publikując wywiad z Wisławą Szymborską - wywiad, który został w całości wygenerowany przez AI. Choć różnica między programem rozrywkowym a materiałem dowodowym w śledztwie jest oczywista precedens pokazuje, jak łatwo można manipulować audio przy użyciu nowoczesnych narzędzi.

REKLAMA

Anatomia katastrofy: gdy precyzja spotyka chaos

Major Maciej Slab Krakowian był jednym z najlepszych polskich pilotów F-16. Z ponad 1400 godzinami lotu, w tym około 1200 na F-16, reprezentował absolutną elitę polskiego lotnictwa. Kilka tygodni przed tragedią zdobył prestiżową nagrodę As the Crow Flies Trophy podczas Royal International Air Tattoo w Wielkiej Brytanii - największego pokazu lotnictwa wojskowego na świecie.

REKLAMA

Podczas przygotowań do Air Show, około godziny 19:25, F-16 Tiger Demo Team rozbił się na lotnisku w Radomiu podczas wykonywania manewru akrobacyjnego. Według pierwszych analiz pilot wykonywał tzw. beczkę na niskim pułapie, co doprowadziło do przeciągnięcia i utraty siły nośnej. To pierwszy wypadek śmiertelny na F-16 po 19 latach ich eksploatacji przez polskie wojsko.

REKLAMA

Ironia losu? Zaledwie kilka godzin przed katastrofą na Instagramie F-16 Tiger Demo Team pojawiły się ostatnie zdjęcia majora Krakowiana w kokpicie, z podpisem Do zobaczenia nad Radomiem. Wlatując w strefę pokazu pilot miał powiedzieć przez radio swoje charakterystyczne hasło: hucy, ale kochom - słowa wymyślone specjalnie dla niego przez kolegów z aeroklubu.

REKLAMA

Kontrola lotu kontra Tiger01: komunikacyjny Babel

Jeśli opublikowane przez TVN24 nagrania są autentyczne - a to ogromne jeśli - to ujawniają one dramatyczną sytuację, która miała miejsce przed samą katastrofą. Major Krakowian, działający pod kryptonimem Tiger01, miał znaleźć się w niebezpiecznej bliskości samolotu szkolno-bojowego FA-50 (kryptonim Eagle01).

REKLAMA

Z nagrań wynika, że kontroler ruchu lotniczego pomylił maszyny i przekazywał błędne informacje pilotom. Gdy Krakowian zgłosił, że FA-50 przekroczył jego poziom lotu, znajdując się zaledwie 1000 stóp (około 300 metrów) od niego kontroler miał odpowiedzieć informacjami przeznaczonymi dla pilota FA-50.

Potwierdź w 100 proc., że nie ma innego ruchu w tym rejonie - miał zapytać pilot F-16. Odpowiedź kontrolera: Jedyny ruch w tym rejonie to ty i F-16 na poziomie lotu 120 była dowodem na kompletne zamieszanie. Kontroler był przekonany, że rozmawia z pilotem FA-50, podczas gdy faktycznie komunikował się z pilotem F-16.

Major Krakowian, jak doświadczony pilot, szybko zorientował się w sytuacji i sam wyprowadził kontrolera z błędu. To F-16 pyta o ruch. Mówię, że przekroczył poziom 100, sekundę temu był 1000 stóp ode mnie - takie miały być jego słowa. Dopiero wtedy kontroler zrozumiał swój błąd i wydał majorowi informację o czystej przestrzeni powietrznej.

REKLAMA

Protokoły komunikacji: gdzie teoria spotyka praktykę

Protokoły komunikacji radiowej w lotnictwie są precyzyjnie zdefiniowane właśnie po to, aby unikać takich pomyłek. Zasada jest prosta: najpierw wywołujesz konkretną załogę, potem przekazujesz komunikat. W tym przypadku zarówno kontroler jak i pilot mieli nie przestrzegać tych podstawowych zasad. Brak jasnego wywołania z kryptonimem Tiger oraz chaotyczna komunikacja doprowadziły do sytuacji, w której kontroler przez długi czas nie wiedział, z kim faktycznie rozmawia.

Najciekawszym aspektem całej sprawy - przynajmniej z perspektywy technologicznej - jest kwestia autentyczności nagrań. W bieżącym roku generowanie realistycznych nagrań głosowych za pomocą AI jest dostępną technologią. Wystarczy kilka minut oryginalnego materiału audio, aby stworzyć deepfake zdolny oszukać nawet doświadczonych słuchaczy.

REKLAMA

Fakty techniczne są niepokojące: współczesne modele AI potrafią analizować cechy głosu, intonację, akcent i nawet specyficzne błędy językowe charakterystyczne dla danej osoby. W przypadku pilotów wojskowych, którzy często używają standardowej terminologii radiowej, zadanie staje się jeszcze łatwiejsze - AI może nauczyć się nie tylko głosu, ale i charakterystycznego sposobu komunikacji. Prokuratura słusznie podchodzi do sprawy z ostrożnością. Każdy materiał audio bez potwierdzonego źródła powinien być traktowany podejrzliwie. To nie paranoja - to zdrowy rozsądek.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo z udziałem 14 wojskowych prokuratorów z Warszawy i Lublina. Czynności prowadzone są na terenie o powierzchni około 20 hektarów, gdzie rozrzucone są fragmenty F-16. Samolot, uderzając w ziemię dwukrotnie, przekroczył pas startowy na długości około 700-1000 metrów.

REKLAMA

Kluczowym elementem śledztwa będzie analiza czarnej skrzynki, która została już zabezpieczona. Rejestratory lotu to urządzenia zaprojektowane specjalnie po to, aby przetrwać największe katastrofy i dostarczyć obiektywnych danych o ostatnich chwilach lotu. Dane z czarnej skrzynki będą niepodważalne - o ile oczywiście system działał prawidłowo podczas lotu.

Rzecznik prokuratury poinformował, że badanie rejestratora odbędzie się najprawdopodobniej poza granicami Rzeczypospolitej. To standard w przypadku F-16 - specjalistyczna wiedza i wyposażenie niezbędne do analizy danych znajdują się zwykle u producentów lub w krajach o długoletnim doświadczeniu z tym typem maszyn.

Pamięć o Slabie

mjr. Maciej Slab Krakowian

 W całym zamieszaniu wokół autentyczności nagrań łatwo zapomnieć o człowieku, który był centrum tej tragedii. Major Maciej Slab Krakowian miał 35 lat, żonę Magdę i dwoje dzieci - bliźniaki. Przez 17 lat służył w Siłach Powietrznych, zgromadził ponad 1400 godzin nalotu i reprezentował Polskę na najważniejszych pokazach lotniczych świata.

REKLAMA

Jego ksywka Slab nie była przypadkowa - nawiązywała do determinacji i solidności w działaniu, cechy niezbędnej dla pilota pokazowego. W swoim ostatnim wywiadzie mówił: Latać można nauczyć każdego. Do tego wszystkiego dochodzi jednak najważniejsze - pasja. Pasja, determinacja i marzenia, które jesteśmy w 100% zdeterminowani, żeby zrealizować. Tydzień przed śmiercią w filmie promującym Air Show Radom major Krakowian mówił o niebezpieczeństwach swojego zawodu.

Major Maciej Slab Krakowian odszedł robiąc to, co kochał - latając. Jego pamięć zasługuje na prawdę, nie na spekulacje i manipulacje. Czy się jej doczekamy - to już inne pytanie.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-29T08:40:32+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T06:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T20:02:03+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA