Spotify na magnetofonie. Może i bezużyteczne, ale cudowne
Spotify na magnetofonie to najnowszy projekt, w którym nostalgia wygrała ze zdrowym rozsądkiem. Gadżet nie poprawia jakości dźwięku ani komfortu słuchania. Daje za to zastrzyk emocji, których nie da się ustawić suwakiem w aplikacji.

Nostalgia to piekielnie uzależniający narkotyk, który przy okazji prowadzi do powstania najbardziej imponujących (i najbardziej bezużytecznych) gadżetów. Po gramofonie na nadgarstek, butach z konsolą SNES oraz pierwowzorze iPada z 1984, pora na kolejnego jeźdźca apokalipsy: Spotify na magnetofonie kasetowym.
Kaseta magnetofonowa i Spotify spotkały się w jednym urządzeniu
Brzmi jak żart, ale to projekt jak najbardziej namacalny. YouTuber Julius Makes zbudował urządzenie, które odbiera muzykę z telefonu poprzez Bluetooth, zamienia odebrany sygnał na sygnał analogowy, nagrywa na taśmę i natychmiast odtwarza przez wbudowany głośnik. Efekt? Muzyka z nowoczesnego serwisu brzmi dokładnie tak, jakby żywcem została wyjęta z lat 80: ciepło, trochę brudno, z charakterystycznym szumem, którego nie da się odtworzyć nawet najlepszym filtrem w aplikacji.
Sam twórca nie ukrywa, że była to droga przez mękę. Problemy z połączeniem podzespołów, zakłóceniami i zasilaniem analogowych układów sprawiły, że projekt ciągnął się miesiącami i pochłonął więcej pieniędzy, niż ktokolwiek chciałby wydać na gadżet, którego nie da się sensownie sprzedać. W ruch poszły projektowanie indywidualnych płytek PCB, druk 3D, laserowo cięty akryl i stalowa obudowa, a nawet fluorescencyjny wskaźnik wysterowania VU, który reaguje na siłę sygnału niczym relikt ze złotej ery magnetofonów. Jednak koniec końców, wysiłek się opłacił.
Uwielbiam ten dziwaczny dźwięk, fakt, że jest tak fizyczny, styl retro i ten VU jest po prostu niesamowity
Najważniejsze jest jednak to, że tego urządzenia nie da się kupić - pomimo zaangażowania całkiem dużej ilości środków, YouTuber wykonał tylko jeden egzemplarz urządzenia. Po trudnościach jakie przeszedł oczywiście trudno mu się dziwić, jednak mam nieodparte wrażenie, że gdyby pokusił się o kilka replik, szybko znalazłby na nie kupca. Nostalgia jest najlepszym sprzedawcą nawet najdziwniejszych gadżetów.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google







































