Honor Magic V6 to dla wielu pierwszy dobry składak. Samsung tego nie ma
Magic V6 od Honora to pierwszy składany telefon z IP69. A do tego najcieńszy i z największym akumulatorem w tym segmencie rynkowym.

Na tegorocznym MWC 2026 w Barcelonie Honor zaprezentował sporo futurystycznych zabawek - od humanoidalnego robota po „Robot Phone” z wbudowanym gimbalem – ale to Magic V6 jest urządzeniem, które realnie może namieszać na rynku. To pierwszy składany telefon z certyfikacją IP69, a więc odporny nie tylko na kurz i zanurzenie, ale także na strumień gorącej wody pod ciśnieniem. Do tej pory żaden foldable nie zbliżył się do takiego poziomu odporności.
Co ważne - Honor nie osiągnął tego kosztem poręczności, Magic V6 to nie cegła. Wręcz przeciwnie. Wariant w kolorze białym ma zaledwie 8,75 mm grubości po złożeniu, a pozostałe kolory – 9,0 mm. To mniej niż zeszłoroczny rekordzista, Galaxy Z Fold7 (8,9 mm). A jednak w środku znalazło się miejsce na akumulator, który w świecie składaków pod względem parametrów wygląda wręcz absurdalnie.
Czytaj też:
6660 mAh w tak cienkim składaku? Honor twierdzi, że się da
Magic V6 korzysta z piątej generacji baterii krzemowo‑węglowej, która została opracowana wspólnie z ATL. W praktyce oznacza to wyższy udział krzemu (25 proc.), a więc większą gęstość energii przy zachowaniu smukłej konstrukcji. Efekt: 6660 mAh w urządzeniu cieńszym niż większość klasycznych telefonów. To największa bateria w segmencie foldables. Telefon obsługuje szybkie ładowanie przewodowe 80 W i bezprzewodowe 66 W. W składanych telefonach 4500-5000 mAh to wciąż standard.
Honor pokazał też prototyp kolejnej generacji ogniw – tzw. Silicon‑carbon Blade Battery o 32 proc. zawartości krzemu i gęstości ponad 900 Wh/L. Według firmy ma to otworzyć drogę do foldables z bateriami powyżej 7000 mAh. Jeśli to się potwierdzi - rynek składaków czeka mała rewolucja.
Wyświetlacze: jaśniej, szybciej, z mniejszą bruzdą
Magic V6 ma dwa ekrany LTPO 2.0: zewnętrzny 6,52” i wewnętrzny 7,95”, oba z odświeżaniem 1-120 Hz. Honor chwali się rekordową jasnością - 6000 nitów na ekranie zewnętrznym i 5000 nitów na wewnętrznym. Te wartości jeszcze niedawno były zarezerwowane dla sztandarowych „płaskich” smartfonów.
Zagięcie ekranu ma być o 44 proc. płytsze niż w poprzedniku, a specjalna powłoka antyrefleksyjna na bazie azotku krzemu redukuje odbicia do 1,5 proc.. Do tego dochodzi 4320 Hz PWM i zestaw funkcji AI poprawiających komfort czytania.
Snapdragon 8 Elite Gen 5 i nowy potrójny aparat
W środku pracuje Snapdragon 8 Elite Gen 5, czyli topowy układ Qualcomma na bieżący rok. Uzupełnia go rozbudowany system chłodzenia z komorą parową, co ma zapewnić stabilną wydajność w grach i wielozadaniowości.
Zestaw aparatów obejmuje:
- 50 Mpix główny sensor z jasną optyką f/1.6,
- 50 Mpix ultraszeroki,
- 64 Mpix teleobiektyw.
Honor obiecuje poprawioną stabilizację i lepsze algorytmy AI, ale to nie Magic V6 był gwiazdą fotograficznej części konferencji – tę rolę przejął Robot Phone.
Robot Phone: telefon, który… rusza głową

Magic V6 jest najbardziej „przyziemnym” urządzeniem z konferencji Honora, ale firma zaprezentowała też coś, co wygląda jak eksperyment z przyszłości. Robot Phone to telefon z wbudowanym 4‑stopniowym gimbalem (4DoF) napędzanym mikrosilnikiem. Urządzenie potrafi śledzić obiekty, wykonywać płynne ruchy kamery, a nawet „kiwać głową” czy „tańczyć” - wszystko dzięki połączeniu mechaniki i AI.
MagicPad 4 i MagicBook Pro 14: AI w większym formacie

Obok składaka Honor pokazał też:
- MagicPad 4 - tablet o grubości 4,8 mm, z ekranem 3K 165 Hz i Snapdragonem 8 Gen 5.
- MagicBook Pro 14 - laptop z procesorami Intel Core Ultra Series 3 i ekranem OLED 14,6”.
Oba urządzenia mają być częścią większego ekosystemu AI. Zapowiadają się naprawdę dobrze, ale trudno nie odnieść wrażenia, że wszystko przy wspomnianym Magic V6 blednie. W tym od bezpośredniej konkurencji.



















