Ukochany Windows masowo traci użytkowników. Narzekasz na AI, ale przechodzisz
Windows 10 to już przeżytek. System, który do niedawna królował na naszych komputerach, został kompletnie zezłomowany przez najnowszą jedenastkę. Mimo że oprogramowanie zawiera mnóstwo błędów i tak instalujecie je na potęgę.

Dziesiątka oficjalnie przestała być wspierana pod koniec października 2025 r. Od tego czasu producent nie wprowadza nowych funkcji, ani aktualizacji bezpieczeństwa. Przynajmniej w teorii, ponieważ Windows 10 wciąż jest w pełni funkcjonalnym systemem pozbawionym denerwujących funkcji AI. Dlaczego przechodzicie na nowy?
Windows 10 zaliczył taktyczny nokaut ze strony Windowsa 11
Od momentu zbliżającego się końca wsparcia, Windows 10 zaczął znacząco tracić na popularności. Tak naprawdę już w lipcu 2025 r. doszło do historycznego momentu i po czterech latach od premiery Windows 11 po raz pierwszy przegonił dziesiątkę pod względem udziału na rynku. Z czasem przewaga najnowszej wersji znacząco wzrastała i doszliśmy do takiego momentu, że obecnie niemal 3/4 wszystkich komputerów działa na jedenastce.

Z danych StatCounter z lutego 2026 r. wynika, że Windows 11 działa na 72,78 proc. wszystkich komputerów z systemem Microsoftu. To obecnie znaczna część rynku - liczba w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła aż o 10,37 punktów procentowych. W poprzednich miesiącach jedenastka również znacząco zyskiwała na popularności:
- styczeń 2026 - 62,41 proc. udziału;
- grudzień 2025 - 50,73 proc. udziału.
Wzrost popularności Windowsa 11 jest bezpośrednim następstwem rezygnacji użytkowników z Windowsa 10. System wydany w 2015 r. mógł pochwalić się wysokim udziałem:
- styczeń 2026 - 35,77 proc.,
- grudzień 2025 - 44,68 proc.
Natomiast w lutym 2026 r. dziesiątka działała na nieco ponad 1/4 wszystkich komputerów z systemem Microsoftu, osiągając 26,45 proc. udziału na rynku. Oznacza to, że Windows 11 jest ok. trzy razy popularniejszy niż uwielbiany przez miliony Windows 10. Pozostałe systemy natomiast działają na mniej niż 1 proc. urządzeń:
- Windows 7 - 0,61 proc.,
- Windows XP - 0,1 proc.,
- Windows 8.1 - 0,09 proc.,
- Windows 8 - 0,04 proc.
Czytaj też:
To pokazuje, że masowo przenosimy się na nowe oprogramowanie
Windows 10 jest uznawany za jeden z najlepszych systemów Microsoftu wydanych w ostatnich latach. Oprogramowanie ustępuje tylko Windowsowi 7 z 2009 r. Dziesiątka w teorii też nie jest już wspierana od 14 października 2025 r. W praktyce użytkownicy w Polsce i Europie mogą skorzystać z programu przedłużonego wsparcia i za darmo wydłużyć bezpieczeństwo oprogramowania do października 2026 r.
Mimo tego masowo przenoszą się na system, który jest nie tylko usługą, ale też poligonem doświadczalnym sztucznej inteligencji. Microsoft stawia na mnóstwo funkcji sztucznej inteligencji i stara się wprowadzić Copilota wszędzie, gdzie tylko może. Także w częściach systemu, gdzie się tego nie spodziewamy: w Paincie, Notatniku czy chociażby pasku zadań.
Jednocześnie obecny stan Windowsa 11 jest lekko mówiąc - zły. Kolejne aktualizacje systemu przynoszą mnóstwo błędów, które powodują problemy z działaniem podstawowych funkcji. Rychły koniec wsparcia Windowsa 10 i zachęcanie do instalacji nowego oprogramowania przez Microsoft zapewniają wymierne efekty. Nawet najbardziej zagorzali użytkownicy odpuszczają i stawiają na Windowsa 11 widząc, że dziesiątka nie ma już przyszłości.



















