To już totalne szaleństwo. Samsung zamieni tablet w smartfon
Samsung najwyraźniej chce zrobić urządzenie, które z jednej strony będzie pełnoprawnym tabletem o ogromnym ekranie, a z drugiej smartfonem. Takiego czegoś jeszcze nie widzieliśmy.

Smartfony składane na dwie części dzisiaj już nikogo nie dziwią - niezależnie czy mówimy o urządzeniach typu fold przypominających książkę, czy tych, które wyglądają niczym dawne telefony z klapką. Huawei niedawno zrobił smartfon składany na trzy części. Samsung podobno też ma takiego w planach, ale jednocześnie wydaje się pracować nad poczwórnie składanym urządzeniem.
To już smartfon, czy tablet? Samsung patentuje poczwórnego składaka
Samsung wywołał niewątpliwy szał pierwszym Galaxy Foldem wydanym w 2019 roku. Co prawda nie był to pierwszy tego typu telefon (kilka miesięcy wcześniej firma Royole pokazała swój model FlexPai, choć ten nigdy nie zyskał większej popularności), to dzięki niemu składane telefony stały się czymś normalnym, a Samsung został największym producentem składaków na rynku.
W tym roku na rynek powinien zostać także wprowadzony zupełnie nowy składany na trzy części składak, natomiast Samsung złożył już patent na składany na cztery części smartfono-tablet. Dokumentacja wysłana do WIPO (Światowej Organizacja Własności Intelektualnej) obejmuje plany, które ujawniają to, jak miałyby wyglądać taki telefon.

Składany na cztery części telefon musiałby oferować aż trzy wbudowane zawiasy - dwa klasyczne, łączące zewnętrzne części wyświetlacza wewnętrznymi. Na środku znalazłby się jeden większy, dzięki któremu korzystający z takiego urządzenia mógłby złożyć je zupełnie na płasko. Najciekawiej wygląda tu kwestia trybu zakładającego pełne złożenie telefonu, który staje się istną cegłą.
Dokumenty nie wskazują dokładnych wymiarów takiego urządzenia, ale możemy założyć, że nawet jeśli pojedynczy segment smartfona miałby grubość 5 mm, to po złożeniu telefon mierzyłby… ok. 20 mm. Dla porównania dodam, że klasyczne smartfony charakteryzują się grubością na poziomie ok. 7-8 mm. W przypadku składanych na dwie części telefonów najcieńsze konstrukcje mają ok. 9-10 mm (najcieńszy składak na świecie, Oppo Find N5 po złożeniu mierzy 9,35 mm grubości).
Jeśli Samsung stworzyłby takiego smartfona, to z jednej strony po pełnym rozłożeniu uzyskiwalibyśmy tablet o ogromnej przestrzeni roboczej, ale z drugiej po złożeniu byłby to sprzęt o wymiarach nawiązujących do dawnych telefonów. Kultowa Nokia 3310 wydana w 2000 roku mierzyła 22 mm grubości, więc składany na cztery części smartfon miałby bardzo podobne wymiary.
Oczywiście jeśli w ogóle trafiłby do sprzedaży. Obecnie to tylko patent, a jak wiadomo, producenci elektroniki tacy jak Samsung czy Apple składają setki takich dokumentów do urzędów. Jest też szansa, że pomysł ten zostanie wykorzystany dopiero w przyszłości, kiedy to technologia składanych wyświetlaczy będzie na tyle zaawansowana, że zbudowanie składanego na cztery części urządzenie nie będzie stanowić większego problemu. Mimo wszystko widać, że Samsung nie zwalnia tempa, jeśli chodzi o prace nad innowacjami w świecie technologii mobilnych.
Więcej o smartfonach przeczytasz na Spider's Web: