REKLAMA

Największe polskie lotnisko zamontuje skanery. Oby szybko, bo pasażerowie się niecierpliwią

Wygoda jednych to utrapienie innych, bo niektórzy zapominają, że nie wszędzie pożegnano przestarzałe przepisy.

lotnisko
REKLAMA

Warszawskie lotnisko pochwaliło się, że po raz pierwszy w ponad 90-letniej historii stołecznego portu lotniczego udało się przekroczyć w ciągu jednego roku próg 22 milionów podróżnych. A jakby tego było mało, rekord ustanowiono już w listopadzie. Wynik za 2025 r. będzie więc jeszcze dużo lepszy, bo przed nami intensywny grudzień.

- Lotnisko Chopina to miejsce, które od dekad jest bramą Polski na świat i symbolem rozwoju naszego kraju - zachwalał port Łukasz Chaberski, prezes zarządu PPL S.A.

REKLAMA

Zapewniono również, że rosnąca frekwencja oznacza konieczność inwestycji w infrastrukturę lotniskową. W związku z tym zapadły już decyzje o modernizacji lotniska, aby "sprostać wyzwaniom rosnącego ruchu pasażerskiego i zwiększającym się potrzebom rynku".

Do tych działań będzie można zaliczyć montaż skanerów, dzięki którym możliwe jest pożegnanie uciążliwego limitu płynów. Na razie nawet 2l butelki na pokład samolotu wnosić mogą pasażerowie wyruszający z portów w Krakowie i Poznaniu. Lotnisko Chopina zakupiło ich 15, ale ich instalacja to wbrew pozorom nie ostatnia prosta.

Czujemy się trochę niewolnikami procedur. Chcemy dokonać instalacji nowych skanerów jak najszybciej, ale nie wszystko zależy od nas – powiedział Fly4free.pl Łukasz Chaberski, prezes zarządzającego Lotniskiem Chopina PPL.

Procedura się wydłuża, bo od wyników przetargu odwołał się jeden z oferentów. Portal informuje, że sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej i czeka na rozpatrzenie. Lotnisko liczy, że skanery będą mogły zacząć działać na przełomie marca i kwietnia, ale istnieje ryzyko, że trzeba będzie poczekać do wakacji.

Pasażerowie narzekają

Ci, którzy odlatują z Krakowa czy Poznania, mogą cieszyć się ze zniesionych limitów. Gorzej, gdy lot jest przeniesiony i trzeba modyfikować plany. "Ponowna kontrola bezpieczeństwa i mnóstwo rzeczy wyrzuconych do kosza, bo przekraczały 100 ml" – skarżyli się pasażerowie, którzy zamiast ruszyć z Krakowa, przez pogodę startowali z Katowic.

Portal biznes.interia.pl odnotowuje, że na grupkach podróżniczych przybywa osób przekonanych o tym, że na polskich lotniskach limity płynów nie obowiązują. "Co więcej, taką odpowiedź wskazuje również sztuczna inteligencja Google, gdy wpisze się w wyszukiwarkę limity płynów i nazwę danego lotniska" – czytamy w serwisie.

I faktycznie tak się dzieje:

Przed możliwym chaosem przestrzegało swego czasu właśnie łódzkie lotnisko:

Parlament Europejski zatwierdził nowe przepisy dotyczące kontroli bezpieczeństwa na europejskich lotniskach. Wkrótce zniesione zostaną limity płynów przewożonych w bagażach podręcznych. Można będzie zabrać nawet dwulitrową butelkę, ale tylko na tych lotniskach, na których działają nowoczesne skanery CT (wykorzystują technologię tomografii komputerowej 3D). (…) Na pozostałych polskich lotniskach nie ma takich urządzeń, więc nadal obowiązuje ograniczenie w przenoszeniu płynów przez kontrolę bezpieczeństwa: pojemniki do 100 ml (łącznie 1 litr) - przypominano na Facebooku.

REKLAMA

Dobra wiadomość jest taka, że lotniska chcą inwestować w skanery. Zła, że nie zawsze jest to takie łatwe i niekoniecznie chodzi o pieniądze.

Zdjęcie główne: Ritu Manoj Jethani / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-11-30T17:48:56+01:00
Aktualizacja: 2025-11-30T16:30:48+01:00
Aktualizacja: 2025-11-30T07:12:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T15:14:16+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T12:53:22+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T12:35:32+01:00
Aktualizacja: 2025-11-29T07:30:00+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T21:50:02+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T19:56:23+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T19:14:58+01:00
Aktualizacja: 2025-11-28T18:15:11+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA