REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Ekologia
  3. Nauka

Mata jeszcze nie został prezydentem, ale konopie już są popularne

Wprawdzie nie takie, na jakich młodemu raperowi i wielu środowiskom zależy. W Polsce póki co wykorzystuje się włókienniczy potencjał konopi, a hodowle bujnie kwitną nawet na osiedlach i w parkach.

kopie włókniste
REKLAMA

Lubelskie pole zdobyło sławę na całym świecie. Ułożone jest między blokami. Mieszkańcy nowych budynków wychodzą na balkon z kawą i patrzą na kombajn w akcji. Typowo wiejski krajobraz, a to przecież miasto. Rolnik przez lata odrzucał oferty deweloperów, dalej dbając o swój teren.

REKLAMA

W tym roku postanowił wydzierżawić go firmie Hemplab.

Na polu urosły konopie

Spółka też pochodzi z Lublina. Jak czytamy na ich stronie, zajmuje się uprawą oraz przetwórstwem konopi włóknistych już od 2017 roku.

Duża skala projektów, którymi zajmowaliśmy się na przestrzeni lat pozwoliła nam na zaprojektowanie autorskiego i w pełni nadzorowanego przez nas łańcucha produkcyjnego. Na ten łańcuch składają się uprawy konopi włóknistych na dzierżawionych przez nas polach w województwie lubelskim oraz autorskie procesy przetwórcze, takie jak tłoczenie, ekstrakcja, destylacja cienkowarstwowa, homogenizacja z dodatkami funkcjonalnymi, eliminowanie zanieczyszczeń w olejach konopnych, izolacja aromatów konopnych i wiele innych. Wszystkie te procesy odbywają się w naszym zakładzie w Lublinie, w którym wdrożony został wewnętrzny system HACCP.

Na 0,5 ha rosną właśnie konopie włókniste. Już urosły na wysokość dwóch metrów, mimo że firma obawiała się, że susza przeszkodzi w uprawach.

Uwagę wzbudza nie tylko bujna uprawa, ale też kształt samych roślin, kojarzony z marihuaną.

– Kilka razy doszło do uszkodzenia siatki i niewielkich strat w roślinności, ale nie będą one miały żadnego wpływu na wielkość plonów – powiedział Dziennikowi Wschodniemu Szymon Włodarczyk, prezes Hemplabu.

Konopie włókniste wracają do Polski

W Poznaniu rosną w miejskim ogrodzie. Lokalne serwisy informowały, że roślina zwróciła uwagę czytelników, którzy pisali list do redakcji martwiąc się, że ktoś próbuje hodować słynne narkotyki.

- W Eksperymentalnym Ogrodzie Dziedzictwa zostały podsadzone rozmaite odmiany roślin, które od lat były uprawianie i rosły na ziemiach polskich. Należą do nich m.in. konopie siewne. Rośliny te wykorzystywane są od lat jako surowiec włókienniczy i z takim też przeznaczeniem rosną w naszym Ogrodzie – informowała Głos Wielkopolski Anna Furmanowska, specjalistka ds. promocji Bramy Poznań.

Rośliny rosną po to, aby zostać wykorzystane w trakcie warsztatów włókniarskich.

Jak czytamy w naukowej publikacji poświęconej uprawom konopi włóknistych, te (siewne i przemysłowe) "były uprawiane w Polsce od niepamiętnych czasów". Był to podstawowy element przemysłu włókienniczego.

Kryzys nadszedł w latach 90. Na sytuację wpłynął intensywny rozwój przemysłu produkującego sztuczne włókna, ale też czarny PR konopi. Utożsamiano je z indyjskimi, a wprowadzane obostrzenia dotyczące ich uprawy rykoszetem odbiły się na włóknistych.

Z uwagi na podobieństwo tych roślin oraz niewiedzę konopie włókniste zaczęto kojarzyć z uzależnieniem, a w konsekwencji uprawy zmniejszono do minimum.

REKLAMA

Tymczasem włókniste nie mają tych szczególnych właściwości, które przyciągają niektórych do konopi indyjskich.

Od 2015 roku odnotowuje się wzrost popularności konopi włóknistych. Są one dobre z ekologicznego punktu widzenia. Rosną szybko, w Polsce mogą być hodowane w niemal każdych warunkach. Zastosowanie jest bardzo szerokie: od przemysłu tekstylnego, po alternatywę dla papieru, a nawet plastiku.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA