REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Oprogramowanie

Nowość w Androidzie, czyli piaskownica prywatności od Google'a. Czy zbieranie i ochronę danych można pogodzić?

Google ma nowy pomysł na pogodzenie zbierania informacji na nasz temat z ochroną naszych danych. Piaskownica prywatności zmierza do Androida.

google privacy sandbox android
REKLAMA

Firma z Mountain View, której model biznesowy opiera się o zbieranie informacji na temat jej użytkowników, od lat próbuje poprawić swój wizerunek w kontekście ochrony prywatności użytkowników. Jednym z pomysłów Google'a jest tzw. piaskownica prywatności przygotowana z myślą o posiadaczach smartfonów z Androidem.

REKLAMA

Privacy Sandbox na Androida, czyli piaskownica prywatności od Google'a

To nowe rozwiązanie jest rozwinięciem Advertising ID, czyli identyfikatora wyświetlania reklam, który już wcześniej dawał użytkownikom pewną kontrolę nad prezentowanymi reklamami. Privacy Sandbox w systemie Android docelowo ma lepiej chronić naszą prywatność niż dotychczas wykorzystywane mechanizmy, a jego wdrożenie może zająć całe lata.

Badamy technologie, które ograniczają potencjalne, ukryte gromadzenie danych, w tym bezpieczniejsze sposoby integracji aplikacji z pakietem SDK do reklam mobilnych - czytamy w informacji prasowej Google'a przesłanej do mediów

Piaskownica prywatności od Google'a na urządzeniach mobilnych docelowo ograniczy liczbę informacji na nasz temat udostępnianych stronom trzecim. Twórcy systemu Android zapowiadają przy tym, że odejdą tym samym o identyfikatorów typu cross-app, w tym identyfikatorów wyświetlania reklam, z jakich korzysta się dziś - wszystko z myślą o nas.

Google obiecuje, że większa prywatność nie będzie wiązała się z odcięciem nas od bezpłatnych treści i usług w internecie.

Nie jest tajemnicą, że nasze dane to walutą, którą płacimy za dostęp do aplikacji, usług oraz treści online. To właśnie dzięki temu, że pozwalamy się w mniej lub bardziej świadomy sposób śledzić i inwigilować korporacjom, dostajemy te wszystkie narzędzia oraz rozrywkę, za które nie musimy płacić zwykłymi pieniędzmi.

Z tego względu istnieje obawa, że ograniczenie zbieranych danych może mieć skutki w postaci utraty dostępu do usług i danych, bo ich dalsze utrzymywanie może okazać się nieopłacalne lub brak danych na nasz temat pogorszy ich jakość. Google szuka tutaj złotego środka i zdaje sobie sprawę, że zmiana w tym zakresie to proces, który może potrwać lata.

W trakcie projektowania, budowania i testowania nowych rozwiązań, planujemy wspomagać istniejące już funkcje przez co najmniej dwa lata. O ewentualnych, planowanych zmianach, będziemy informować z wcześniejszym wyprzedzeniem.

REKLAMA

Google chce przygotowywać nowe narzędzia z wyprzedzeniem oraz z udziałem społeczności programistów, którzy mogą zapoznać się z propozycjami firmy jeszcze przed ich wdrożeniem. Oprócz tego będą mogli skorzystać z testowych wersji platformy w wersji beta, a gigantowi udało się już zdobyć wsparcie kilku partnerów.

Wśród firm, które wespół z Google'em będą pracować nad Privacy Sandbox wymieniane są m.in. Snapchat, Rovio i Duolingo. Oprócz tego twórcy Androida zobowiązali się "do ścisłej współpracy z organami regulacyjnymi" - zapewne w obawie przed kolejnymi karami i postępowaniami antymonopolowymi i już na wstępie obiecują nie traktować swoich własnych produktów w sposób preferencyjny.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA