1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. technologie
  4. Technologie

Czekasz na gogle VR od Apple'a? To sobie jeszcze poczekasz

Gogle VR od Apple'a opóźnione. Apple ma problemy z produkcją

Apple ma już gotowe gogle VR. Pytanie, czy zanim je pokaże, świat nie zdąży na dobre zapomnieć o rzeczywistości wirtualnej.

Pogłoski o tym, jakoby w laboratoriach Apple’a pracowano nad zestawem VR/AR, krążą od dawna. Wiele informacji wskazywało nawet na jego rychłą premierę, jednak według nowych doniesień, nie ma co na to liczyć.

Headset Apple’a jest co prawda gotowy, ale już dziś ma przed sobą tyle przeszkód, że nie wiadomo, czy w ogóle ujrzy światło dzienne.

Apple VR? Bez iPhone’a nie podchodź

Pierwsze informacje o zestawie VR/AR donosiły, iż headset miał być niezależnym urządzeniem. Miałoby to sens, wszak z założenia ten zestaw nie miał być kolejnym gadżetem, jakich wiele pojawiło się na rynku i poległo, lecz zupełnie nową kategorią produktu. Sprzętem zbliżonym bardziej do gogli Holo Lens od Microsoftu niż do Oculusa.

Nowe doniesienia mówią jednak, że tak się nie stanie. O ile bowiem Apple wyprodukował już własny 5-nanometrowy czip, mający służyć do napędzenia zestawu, tak nie jest on równie potężny co ten w iPhone’ach. Nie ma więc dość mocy obliczeniowej, by jednocześnie dokonywać kalkulacji i napędzać dwa ekrany o rozdzielczości 8K, które rzekomo mają być zastosowane w okularach.

Tak mają wyglądać gogle VR od Apple
Tak mają wyglądać gogle VR od Apple'a. Źródło: The Information

Jako że czip przeznaczony do zestawu nie będzie obsługiwał zadań związanych z uczeniem maszynowym i sztuczną inteligencją, do działania gogli VR od Apple’a niezbędne będzie stałe połączenie z iPhone’em, który będzie odpowiadał za przetwarzanie danych dostarczanych przez główny czip z gogli. Ten zaś będzie wspomagany nową matrycą do przechwytywania obrazu AR/VR, która rzekomo jest „nietypowo duża”, by rejestrować obraz dookoła użytkownika w wysokiej rozdzielczości i renderować go potem w trybie rzeczywistości rozszerzonej.

Gogle VR od iPhone’a napotkały problemy z produkcją.

Raport serwisu The Information donosi, iż już na tym etapie nowy sprzęt Apple’a napotkał na nieprzewidziane problemy produkcyjne. Producentem czipu zastosowanego w goglach VR/AR jest TSMC i raport ujawnia, że jak dotąd wytwórca ma problem z produkowaniem czipów bez defektów, co skutkuje niskim uzyskiem podczas fazy testowej przed startem właściwej produkcji.

Raport sugeruje, że z tego względu nie tylko nie zobaczymy gogli Apple’a w tym roku, ale też bardzo wątpliwa jest premiera w roku 2022 r. Najbliższy możliwy termin debiutu nowej kategorii urządzeń to 2023 r.

Nim Apple pokaże gogle VR, świat zdąży zapomnieć o rzeczywistości wirtualnej.

Tim Cook powiedział ostatnio w wywiadzie, że chciałby przed emeryturą pokazać światu choć jedną nową kategorię produktów. Jeśli miałyby być nią gogle VR/AR, to mam nadzieję, że przed Tim Cookiem jeszcze długa droga do emerytury, bo w obecnej sytuacji gogle mogą przespać dobry moment na debiut.

Zachłyśnięcie się technologią VR trwało raptem 2-3 lata, a potem prawie wszyscy z tego zrezygnowali. Pamiętacie boom na plastikowe gogle, do których wkładało się telefon? Albo kartonowe VR od Google’a? Takich sprzętów już na rynku nie znajdziemy, bo to nie miało żadnego sensu. Dziś VR utrzymuje się wyłącznie w niszowej sekcji gamingu i jeszcze węższych zastosowaniach komercyjnych.

Google Glass Enterprise Edition 2 2
Google Glass Enterprise Edition

Czym innym jest AR, czyli rzeczywistość rozszerzona. Tu wciąż drzemie potencjał na nowy, rewolucyjny produkt. Swoją próbę podjął niegdyś Google z okularami Google Glass, ale ten projekt również nie przetrwał próby czasu – jego druga generacja nigdy nie wyszła poza sektor przemysłowy.

Dla rzeczywistości rozszerzonej nadal jest miejsce i to rzeczywiście mógłby być produkt, który zastąpi (przynajmniej do pewnego stopnia) telefony, umieszczając niezbędne informacje nie na płaskim ekranie metalowego prostokąta, ale tuż przed naszymi oczami.

Sęk w tym, że według danych pozyskanych przez The Information, produkt Apple’a bardziej ma przypominać gogle VR, a nie okulary AR. I nawet jeśli – załóżmy – Apple zastosuje w nim transparentne ekrany, co pozwoli wykorzystywać je zarówno do VR-u jak i do rzeczywistości rozszerzonej, tak nie wyobrażam sobie, by tak wyglądający produkt mógł się przyjąć na masową skalę. Kto wyjdzie w czymś takim na ulicę?

Choć z drugiej strony… kilka lat temu nie wyobrażaliśmy sobie, żeby ludzie chodzili po ulicach z końcówkami od szczoteczki elektrycznej w uszach, a patrzcie tylko, jaką furorę zrobiły Apple AirPods.