Nauka  /  News

Rozszerzona rzeczywistość wreszcie do czegoś się przydała. Operacja z użyciem AR zakończyła się sukcesem

Picture of the author

Dr Kornelis Poelstra, dyrektor The Robotic Spine Institute w Las Vegas poprowadził pierwszą w historii operację chirurgii kręgosłupa przy użyciu zestawu AR Xvision, za pomocą którego sterował robotem chirurgicznym.

Operacja przeprowadzona zdalnie nie należała do najłatwiejszych. Zadaniem dra Poelstry było bowiem przeprowadzenie fuzji lędźwiowej, czyli fuzji kręgosłupa, w której dwie lub więcej kości w dolnej części pleców są zespolone ze sobą.

Zdalna operacja kręgosłupa wspomagana rozszerzoną rzeczywistością

Operację tą zwykle wykonuje się u pacjentów z przewlekłym bólem krzyża wynikającym z urazu lub zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa, takich jak zapalenie stawów. Co ciekawe, taki zabieg przeprowadzany na żywo trwa zazwyczaj ok. 6-7 godzin. Zdalnie sterowany przez Poelstrę robot chirurgiczny wyrobił się w dwie godziny.

Ten rekordowy czas to zasługa samego zestawu AR, który dzięki algorytmom maszynowego uczenia się pozwala chirurgowi na błyskawiczną i bardzo precyzyjną identyfikację miejsc, w których należy umieścić implanty łączące rdzeń kręgowy. Do tego, Poelstra jeszcze przed zabiegiem wykorzystał trójwymiarowy model kręgosłupa pacjenta do dokładnego zaplanowania całej operacji, co pozwoliło dodatkowo skrócić czas samego zabiegu. Nie wspominając już o tym, że podczas operacji, chirurg może weryfikować swoje postępy i porównywać je w czasie rzeczywistym z trójwymiarowym modelem.

Takie podejście sprawia, że ​​cały proces jest o wiele mniej inwazyjny i wykładniczo bardziej wydajny, skracając czas spędzony na sali operacyjnej, a także zmniejszając uszkodzenia tkanek miękkich, przyspieszając tym samym powrót do zdrowia pacjenta.

Rozszerzona rzeczywistość zrewolucjonizuje chirurgię

System Mazor, wykorzystany do wykonania fuzji lędźwiowej został stworzony przez firmę Medtronic, która chwali się, że jej zestaw AR połączony z robotem chirurgicznym jest non stop udoskonalany, dzięki czemu czas wykonywania operacji chirurgicznych wspomaganych modelami 3D i rozszerzoną rzeczywistością nadal będzie się kurczył. Aż w końcu dojdziemy do momentu, że najsłabszym ogniwem systemu Medtronic będzie sam człowiek. Ale to jeszcze kilka dekad…