Tech  /  Artykuł

Składa się, rozkłada, zwija i rozwija, jest tabletem. Zobacz niesamowity TCL Fold'n'roll

Picture of the author

Widzieliśmy już smartfony ze składanym ekranem. Widzieliśmy z rozwijanym. Ale ze składanym i rozwijanym? Takie rzeczy tylko w TCL Fold’n’roll.

Producenci smartfonów prześcigają się w wysiłkach, by ziścić wizję rodem z serialu Westworld - kompaktowego telefonu, który w każdej chwili możemy rozłożyć do rozmiarów tabletu, a z czasem może i nawet do czegoś więcej. TCL właśnie pokazało to „coś więcej”.

TCL Fold’n’roll to składano-zwijany smartfon.

W swojej „spoczynkowej” pozycji urządzenie TCL to smartfon z ekranem 6,87”.

Po rozłożeniu patrzymy na phablet z ekranem 8,85”.

Na tym jednak nie koniec - po rozłożeniu ekran może się jeszcze dodatkowo wysunąć, dając aż 10” przestrzeni.

Koncepcja TCL jest naprawdę niezwykła. Sęk w tym, że to… no właśnie, koncepcja. I chociaż TCL już udowodnił, że dysponuje narzędziami i wiedzą, by urzeczywistnić tego typu szalone prototypy, to nie ma wątpliwości, że TCL Fold’n’roll jest trochę jak koncepcyjne modele samochodów. Zaprojektowany po to, by producent mógł pokazać napięte muskuły. Nie po to, by kiedykolwiek trafić na rynek.

Na co komu rozkładany i rozwijany ekran?

Koncepcja TCL jest co prawda kompletnie szalona, ale… gdyby udało się ją ziścić, mogłaby się okazać szalenie przydatna.

Można patrzeć na Fold’n’roll z nastawieniem „a komu to potrzebne?”, ale to samo mówiliśmy kilka lat temu o składanych smartfonach. I spójrzmy, gdzie jesteśmy dzisiaj - „składaki” okazują się być niesłychanie przydatne w codziennym użytkowaniu, niezależnie czy mówimy o współczesnych wersjach telefonów z klapką, czy rozkładanych tabletach pokroju Galaxy Z Fold 2.

Koncept TCL Fold’n’roll jest rozwinięciem tej użyteczności (zamierzona gra słów). Skoro już dziś smartfon może zamienić się w tablet, to dlaczego w przyszłości miałby się nie zamieniać w jeszcze większy tablet?

Przypomnijmy wspomniany wcześniej smartfon z serialu Westworld - tam urządzenie składało się na trzy części, by po rozłożeniu tworzyć powierzchnię przypominającą wielki ekran dotykowy, na której można było wygodnie używać klawiatury i prowadzić zaawansowane operacje w terenie. Ta futurystyczna wizja w serialu doskonale się sprawdzała, a bohaterowie regularnie polegali na swoich rozkładanych komputerach do wykonywania krytycznych zadań.

Czy coś stoi na przeszkodzie, żeby ta wizja mogła się ziścić w rzeczywistości?

Cóż, aktualnie stoi nam na przeszkodzie dostępna technologia. Nie potrafimy jeszcze produkować na masową skalę takiego urządzenia jak koncept TCL. W każdym razie nie w akceptowalnej cenie i nie w jakości, która pozwoliłaby wykorzystać takie „ustrojstwo” w codziennym użytku.

Tym niemniej cieszy fakt, że producenci nie boją się przesuwać granic tego, co uważamy za możliwe w sferze smartfonów. Nawet jeśli wiele z tych koncepcji nigdy nie stanie się rzeczywistym produktem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst