Gry  /  Artykuł

Taka szansa może się już nie powtórzyć. AMD Radeon RX 6700 XT ma wszystko, by podbić serca i portfele graczy

Picture of the author

Dla AMD to może być nowe rozdanie. Dla graczy - szansa na gaming w świetnej jakości i przystępnej cenie. Oto nowy AMD Radeon RX 6700 XT.

AMD reklamuje nowego Radeona jako „idealne rozwiązanie dla graczy, którzy chcieliby wymienić swój 3-4 letni model karty graficznej”. Gdyby postawić RX 6700 XT w jednym szeregu z kartami graficznymi Nvidii, byłby to ekwiwalent GeForce’a RTX 3070 lub RTX-a 3060 Ti, a więc karta graficzna wycelowana przede wszystkim w granie w rozdzielczości 1440p przy maksymalnym klatkażu lub na najwyższych ustawieniach graficznych. Przyjrzymy się, co nowe GPU czerwonych ma do zaoferowania.

Radeon RX 6700 XT ma imponujące parametry w imponującej cenie.

Nowa karta AMD kosztować będzie w dniu premiery 479 dol. - 20 dol. mniej niż wspomniany wcześniej RTX 3070 i aż 100 dol. mniej od następnego hierarchii Radeona RX 6080. Jest za to o znacznie droższa od RTX-a 3060 Ti, choć trzeba przyznać, że na papierze prezentuje się lepiej od propozycji Nvidii.

Jak na tę cenę, karta oferuje imponujące parametry.

  • 40 jednostek obliczeniowych
  • Taktowanie do 2424 Mhz w trybie gry
  • Taktowanie do 2581 Mhz w trybie boost
  • Pamięć podręczna Infinity Cache 96 MB
  • 12 GB pamięci GDDR6
  • Interfejs pamięci 192 bit
  • 230 W poboru mocy

Widać, że karta została zaprojektowana stricte z myślą o graczach, zarówno pod kątem tytułów dostępnych dziś, jak i tych, które dopiero się pojawią. Zwłaszcza 12 GB szybkiej pamięci GDDR6 daje spory bufor na przyszłość dla produkcji wymagających wielkich ilości pamięci operacyjnej.

AMD Radeon RX 6700 XT obsługuje też funkcję DirectX RayTracing, dostępną dzięki architekturze AMD RDNA 2. Wespół z Ray Tracingiem AMD stosuje tu również zestaw własnych ulepszeń wizualnych pod nazwą FidelityFX, wśród których znajdziemy m.in. selektywne wyostrzanie obrazu, odszumianie i z dawna oczekiwaną odpowiedź na DLSS - AMD FidelityFX Super Resolution. Nie wiadomo jednak, czy ta funkcja będzie dostępna od razu w chwili premiery karty, czy zostanie włączona przy aktualizacji sterownika. Wg niepotwierdzonych informacji funkcja FidelityFX Super Resolution miała zadebiutować w kartach AMD wiosną 2021 r.

AMD Radeon RX 6700 XT - osiągi w grach mają powalać.

Nowy Radeon trafi na rynek dopiero 18 marca, a recenzenci aż do 17 marca nie będą mogli dzielić się wynikami testów, więc póki co musimy zdać się na oficjalne dane od AMD.

Jeśli jednak znajdą one odzwierciedlenie w rzeczywistości, Radeon RX 6700 XT może z miejsca stać ulubieńcem wielu graczy.

Jak widzimy w tabelkach udostępnionych przez AMD, możemy liczyć na fantastyczne osiągi w grach AAA w 1440p na najwyższych ustawieniach. Cyberpunk 2077 w 71 klatkach na sekundę? Proszę bardzo. COD: Black Ops - Cold War w 97 FPS? Nie ma problemu.

Według informacji od AMD, nowy RX 6700 XT znacząco wyprzedza karty poprzednich generacji od Nvidii, zarówno GTX-a 1070 Ti, jak i RTX-a 2080 Super. Wygrywa też w większości porównań z kartami obecnej generacji, RTX-em 3060 Ti oraz RTX-em 3070. Niezależnie od tytułu RX 6700 XT ma umożliwić granie w płynności powyżej 60 FPS-ów przy rozdzielczości 1440p na najwyższych ustawieniach grafiki.

Jeśli zaś chodzi o tytuły e-sportowe, karta została zaprojektowana tak, by osiągać optymalne wyniki dla rozdzielczości 1440p przy 165 Hz. I tak w CS:Go można liczyć na 438 FPS-ów, 212 FPS w Overwatch i nawet 452 FPS w Valorant. Jeśli te liczby znajdą odzwierciedlenie w niezależnych testach, być może patrzymy na najlepszą kartę graficzną do tytułów e-sportowych, idealnie trafiającą w półśrodek między rozdzielczością i płynnością rozgrywki.

AMD obiecuje brak problemów z dostępnością.

Radeon RX 6700 XT trafi do sprzedaży 18 marca, zarówno w wersji referencyjnej, jak i w wersjach od partnerów.

AMD będzie musiało się jednak zmierzyć nie tyle z zainteresowaniem graczy, co z globalnym problemem dostępności kart graficznych i skupowaniem ich w celu kopania kryptowalut. Przez te dwa zjawiska kupienie dziś jakiejkolwiek nowej karty graficznej niemal graniczy z cudem, a jeśli już się trafią, dostępne są w absurdalnych cenach. Dotyczy to przede wszystkim kart od Nvidii, ale te od AMD również nie są w pełni odporne na zawirowania losu i pojawiają się w sklepach tylko po to, by po chwili z nich zniknąć.

W takiej sytuacji rynkowy start RX-a 6700 XT może być znacząco utrudniony, ale w czasie prezentacji zarzekało się, iż zapasy kart graficznych będą regularnie uzupełniane i nikomu ich nie zabraknie. Zapewnienie dotyczyło co prawda rynku amerykańskiego, ale miejmy nadzieję, że AMD zależy na innych rynkach w tym samym stopniu. W Stanach Zjednoczonych producent chce zapewnić dostępność poprzez cotygodniowe dropy kart do swojego własnego sklepu, w którym miałyby być one dostępne niezależnie od tego, co dzieje się w pozostałym obszarze dystrybucji. Oby na naszym terenie AMD wpadło na równie sprytny plan.

Kombinacja rozsądnej ceny, potencjalnie świetnych osiągów i problemy z dostępnością kart konkurencji to okazja dla AMD, jaka może się już nigdy nie powtórzyć. Czerwoni mają szansę trafić do tysięcy komputerów osobistych na całym świecie nie tylko dlatego, że wyprodukowali świetną kartę graficzną, ale również przez to, że konsumenci nie będą mieli innego wyboru. Oby tylko RX 6700 XT okazał się na tyle dobry, by klienci postawieni w tej drugiej sytuacji nie żałowali, że wyboru nie było.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst