Sprzęt  / Artykuł

Zrobili pierwsze zdjęcia na Księżycu. Teraz ich aparat będzie w smartfonach OnePlusa

Picture of the author

OnePlus 9 nadchodzi, a wraz z nim zupełnie nowy aparat stworzony we współpracy z legendą fotografii, firmą Hasselblad. Aparaty tej firmy zrobiły pierwsze zdjęcia na powierzchni Księżyca.

Każdy kolejny smartfon marki OnePlus zbliża się do sztandarowych modeli na rynku nie tylko za sprawą możliwości, ale i ceny. Osobiście naprawdę lubię tę firmę i wielokrotnie rozważałem zakup smartfona OnePlus, ale nigdy nie byłem skłonny w pełni zaufać jakości zdjęć z tych smartfonów.

Bo choć OnePlus zrobił na polu fotografii ogromny postęp, to nadal nie zalicza się do ścisłego topu klasyfikacji foto-smartfonów. Zapowiada się jednak na to, że aparat będzie jedną z najważniejszych nowości w nadchodzącym OnePlusie 9.

OnePlus 9 z aparatem Hasselblad. Premiera już 23 marca.

Premiera nowego OnePlusa odbędzie się 23 marca. Tego dnia mamy poznać nie tyle nowy model, ile całą rodzinę modeli, bowiem przecieki mówią o równoległym debiucie OnePlusa 9, 9 Pro oraz 9R.

OnePlus już oficjalnie potwierdził współpracę z firmą Hasselblad. Umowa ma być zawarta na okres trzech lat, a OnePlus zapłacił za rozwiązania Hasselblada 150 mln dol.

Jeżeli wieści ze świata foto omijają cię szerokim łukiem, spieszę z wyjaśnieniem, że Hasselblad to jedna z najbardziej zasłużonych firm w historii fotografii. Szwedzki koncern fotograficzny istnieje od 113 lat i jest znany głównie z produkcji wysokiej jakości aparatów średnioformatowych. Aparaty Hasselblada uczestniczyły w misjach Apollo i wykonały pierwsze zdjęcia na powierzchni Księżyca.

To zdjęcie zostało wykonane aparatem Hasselblad 500EL. Buzz Aldrin na Księżycu podczas misji Apollo 11. Zdjęcie: Neil Armstrong/NASA

Jak wielokrotnie bywało w historii fotograficznych legend, Hasselblad nie najlepiej radzi sobie w cyfrowym świecie, a zwłaszcza w dobie fotografii mobilnej. Obecnie właścicielem firmy jest chiński gigant DJI znany m.in. z produkcji dronów.

Współpraca Hasselblada z OnePlusem nie jest precedensem na rynku mobilnym. Szwedzki koncern sygnował bowiem swoim logo aparaty w smartfonach Motoroli. Niestety była to głównie wizerunkowa współpraca, która nie przekładała się na zauważalnie wyższą jakość zdjęć. Obawiam się, że podobny scenariusz możemy zobaczyć również w przypadku OnePlusa, ale okaże się to dopiero po premierze.

Już teraz wiadomo, że w nowym OnePlusie 9 pojawi się tryb Hasselblad Pro, w którym smartfon będzie mógł rejestrować zdjęcia RAW o głębi 12 bitów, co zapowiada bardzo duże możliwości w postprocesie. Niepotwierdzone informacje mówią też o możliwości nagrywania z HDR, w 4K przy 120 kl./s lub w 8K przy 30 kl./s.

OnePlus 9 - co o nim wiemy?

OnePlus 9 Pro będzie dużym smartfonem z ekranem o przekątnej 6,7 cala. Panel OLED będzie działał z częstotliwością odświeżania 120 Hz. Rozdzielczość panelu nie jest jeszcze znana.

Mniejszy model OnePlus 9 będzie miał okran o przekątnej 6,55 cala, a rozdzielczość panelu ma wynosić rozsądne 2400 x 1800 pikseli, czyli będzie to format Full HD dostosowany do wydłużonych proporcji 20:9. Oba smartfony mają być wyposażone w akumulatory o pojemności 4500 mAh. W smartfonach znajdzie się procesor Snapdragon 888.

Jeśli chodzi o szczegóły aparatu, w wersji Pro na tylnej ściance znajdzie się układ czterech kamer o rozdzielczościach 48, 50, 8 i 2 megapiksele. Główną matrycą będzie sensor Sony IMX 789.

Przecieki mówią też o wielkim powrocie wykończenia typu Sandstone, przypominającego kamień bądź papier ścierny. Ten charakterystyczny element smartfonów OnePlus jest znany z pierwszych modeli serii, ale w najnowszych konstrukcjach producent odszedł od tego rozwiązania. Techdroider, czyli dobrze poinformowany leaker wykonał wizualizację nowego OnePlusa 9 w wykończeniu Sandstorm. Grafika bazuje na przeciekach i wygląda wprost rewelacyjnie.

Na szczegóły, jak zwykle, musimy poczekać do premiery. Nowe OnePlusy zadebiutują już 23 marca.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst