Tech  / Artykuł

Kupujemy elektronikę na Amazon.pl i porównujemy ceny z polskimi sklepami. Gdzie jest taniej?

Picture of the author

Na wielu rynkach Amazon jest wręcz ofiarą swojego sukcesu – toczą się wobec niego liczne postępowania antymonopolowe. W Polsce jest jednak zupełnie nowym graczem. Czy nasze sklepy mają się czego obawiać?

UWAGA: Na Facebooku działa grupa Amazon.pl Najlepsze Okazje. Dołącz teraz. Nie przegap dobrych ofert z Amazon PL, DE i innych.

Gdzie się nie pojawi, tam przebojem zdobywa rynek. I trudno się dziwić – w Stanach Zjednoczonych Amazon stał się wręcz sklepem domyślnym  dla milionów konsumentów. Przesądziły o tym bogaty wybór towarów, błyskawiczne realizowanie zamówień i atrakcyjny program lojalnościowy Amazon Prime.

Polska wersja Amazonu na razie pozbawiona jest większości tych atutów. To zapewne przyjdzie z czasem. Póki co wielu sprzedawców dopiero rozważa pojawienie się na polskiej wersji popularnej platformy e-handlowej. Oferta będzie z pewnością poszerzana, a może też doczekamy się i Amazon Prime.

No ale z czym do ludzi? Sprawdzamy ceny na Amazon Polska.

Być może już dziś warto robić zakupy na Amazonie z uwagi na potencjalnie niższe ceny. Wszak musi być coś – poza renomą marki – co powinno przyciągnąć naszą uwagę. Zdecydowałem się więc sprawdzić ceny popularnych produktów z kategorii elektroniki użytkowej.

Pomocą naukową była ogólna wiedza o popularnych w Polsce sprzętach i porównywarka Ceneo. Dodatkowo zdecydowałem się na kontrowersyjny zabieg, a więc nieuwzględniania małych i dziwnych sklepów o nieprzekonującej opinii ze strony dotychczasowych klientów. Chciałem uniknąć sytuacji, by polskie sklepy wygrały to porównanie w sposób nie do końca uczciwy. Do tego kroku skłoniły mnie nie tylko własne doświadczenia zakupowe – ale i głośne historie takich przekrętów, jakim chociażby był sklep Bestcena.

Ceny na Amazonie – komputery osobiste.

Na początek zdecydowałem się sprawdzić 15-calowego Surface Laptop 3 w jego najsensowniejszej cenowo konfiguracji – a więc wersję z Ryzenem 5, 8 GB RAM i 256 GB pamięci. To prawdopodobnie najbardziej klasyczny z klasycznych laptopów – z średniej półki, od twórców Windowsa. MediaMarkt ma go w swojej ofercie za 6 000 zł. Komputronik o stówkę drożej. Sprawdzamy Amazona i…bęc. Ponad 7 100 zł.

Surface to fajne komputery, mają jednak – dość słusznie – opinię, że zbyt wiele forsy kosztuje marka i logo Microsoftu. Weźmy coś od firmy, która dużo rozsądniej wycenia swoje sprzęty. Na przykład Asusa i jego Vivobooka 14. Wybrałem wersję z Core i5, 8 GB RAM i 256 GB pamięci. Tym razem zdecydowałem się najpierw wybrać ofertę promowaną przez Amazon, by nie być posądzony o złośliwy wybór. U giganta ów komputer kosztuje niespełna 4 000 zł. Liczne polskie sklepy których wymienianie po przecinku zajęłoby zbyt wiele czasu – 3600 zł. Acha, taka uwaga, dla uczciwości. Polskie sklepy nie mają identycznej wersji tego laptopa – oferują go z 512 GB pamięci zamiast 256 GB na Amazonie. A i tak jest taniej.

To może dać sobie spokój z laptopami i poszukać części do desktopów? Słuszna uwaga. Wchodzę w odpowiednią kategorię na Amazonie i widzę duży kafel z promowanym AMD Ryzen 7 5800X (wersja BOX). Słusznie promowanym, to świetny procesor. Na Amazonie kosztuje nieco ponad 2 000 zł. Udajemy się na Ceneo i… pierwszy sukces. W polskich sklepach procesor ten jest o 100 zł droższy. Przewaga zniknęła, gdy z kolei zdecydowałem się sprawdzić promowany aktualnie model konkurencji. Core i5-10600K kosztuje z kolei w polskich sklepach o 100 zł drożej. Sprawdziłem kolejne podzespoły – i trend się utrzymał. Czasem jest ciut taniej na Amazonie, czasem ciut drożej.

Czyli że za podzespołami zdecydowanie warto się tam rozglądać. A co z akcesoriami? Sprawdziłem kilka popularnych i wysoko ocenianych klawiatur – począwszy od Logitecha G512 – i ceny wyszły niemal identyczne. Podobnie z myszkami – w tym z rewelacyjną Logitech MX Master 3.

Wniosek ogólny: nie licząc komputerów osobistych, Amazon niczym nie odstrasza, ale też niczym nie przyciąga. Jedziemy dalej.

Ceny na Amazonie – sprzęt RTV.

Czas na temat bliższy mojemu sercu. Jestem na punkcie audio-wideo ciut szurnięty i gdybym zarabiał po wielokroć więcej prawdopodobnie co roku wydawałbym dziesiątki tysięcy po to, by mieć jeszcze nowsze i jeszcze lepsze. A nie są to tanie urządzenia – w tym te dla klienta masowego. Idziemy więc na Amazon. Na dziś najchętniej wybieranym rozmiarem telewizora jest ten o przekątnej 65 cali. Po włączeniu tego filtra pojawiło mi się raptem… siedem urządzeń. No ale może jest tanio?

W mojej sypialni wisi 43-calowy The Frame od Samsunga. Widzę, że na Amazonie oferowana jest jego 65-calowa wersja w cenie 10,3 tys. zł. Tymczasem w Euro oraz w kilku mniej znanych mi sklepach ten sam telewizor z tego samego roku oferowany jest za… 5500 zł. Mrugam oczami z niedowierzaniem, ale może pechowo wybrałem model.

Miałem rację. Samsung TU8079 w 65-calowej wersji to telewizor klasy średniej. Na Amazonie zapłacimy za niego nieco ponad 3500 zł. Nie znalazłem w polskich sklepach niższej ceny niż 3900 zł. Idąc dalej za ciosem zacząłem sprawdzać kolejne modele i… cóż, rozczarowanie. Co telewizor to znacznie droższy, i to o duże kwoty – już niezależnie od rozmiaru. O jakie kwoty, konkretnie? Dobrym przykładem będzie tu 55-calowy LG 55NANO867. Na Amazonie niemal 6000 zł, w polskich sklepach – w tym MediaExpert czy Euro – 3500 zł. Ała.

To może chociaż nagłośnienie? Sprawdźmy Sony HT-MT300, całkiem niezły i względnie niedrogi soundbar z subwooferem. Na Amazonie 1175 zł. W polskich sklepach niecałe 700 zł. No nie, Amazon to zdecydowanie nie jest miejsce do szukania zakupów z kategorii RTV.

Ceny na Amazonie – telefony i tablety.

Telefony komórkowe to na dziś prawdopodobnie najważniejsza kategoria elektroniki użytkowej. W dzisiejszych czasach bez smartfonu jak bez ręki – i niemal każdy ich używa. Na Amazonie ich wybór do najbogatszych nie należy. Katalog jest jednak na tyle szeroki, że jest co porównywać.

Pierwsze co wstukałem w wyszukiwarkę to obrzydliwie drogi i nieprzyzwoicie znakomity Galaxy S21 Ultra. Sam bym chciał mieć takie cacko – choć szkoda mi na telefon wydawać aż takiej kwoty. Zresztą mam już Surface Duo, ale S21 Ultra byłby drugi na mojej liście top of the top. Amazon? Nieco ponad 5750 zł za wersję z 128 GB pamięci. Polska? 6000 zł. No, da się zaoszczędzić!

Większość z nas jednak wybierze bardziej sensownie wycenione urządzenia. Na przykład takiego Galaxy A71. W polskich sklepach kosztuje on 2000 zł. Tymczasem na Amazonie kupimy go o 500 zł taniej. To spora oszczędność.

Zostawmy jednak w spokoju Samsunga i sprawdźmy markę Redmi – czyli stworzoną przez Xiaomi dla najbardziej opłacalnych telefonów na rynku. Naprawdę niezły Redmi Note 9T to wydatek 1050 zł na Amazonie. W polskich sklepach identycznie. To może sztandarowy model Xiaomi? Mi 11 na Amazonie jeszcze nie ma, ale są Mi 10T Pro. Niezależnie od rozmiaru pamięci, polskie sklepy mają go o około 100 zł taniej.

Czyli wiele zależy od marki, ale w istocie – warto sprawdzać Amazona szukając telefonu. Ale co z tabletem? W mojej ocenie jedyne tablety na dziś, którymi warto się interesować, to iPady i Galaxy Taby. Sprzętu Apple’a nie ma, więc tu mam łatwiejsze zadanie. Galaxy Tab A7 z WiFi i 32 GB pamięci to wydatek ciut ponad 1000 zł na Amazonie. W polskich sklepach o 50 zł taniej – oszczędność symboliczna. A co z droższym modelem? W przypadku Galaxy Tab S7 z 128 GB pamięci ceny są niemal identyczne. Sprawdziłem też pozostałe modele innych producentów, dla pewności – większych różnic w cenach brak.

Na Amazon Polska warto zaglądać. Ale nie rzadziej i nie częściej niż do polskich sklepów

Sprawdziłem jeszcze losowo wybrane opaski fitnessowe, drukarki laserowe i atramentowe a także aparaty fotograficzne – i nie zauważyłem istotnych różnic cenowych na Amazonie, a wręcz zazwyczaj było nieco drożej. To w zasadzie niezbyt odkrywczy wniosek: polski Amazon to kolejne miejsce, w którym możemy robić zakupy. Tylko i aż tyle.

Ten wniosek jest jednak o tyle ważny, że Amazon ma wizerunek giganta, który gdzie się nie pojawi, tam przepędza lokalne sieci handlowe, miażdżąc je bogactwem swojej oferty. To póki co nam nie grozi. Nie próbowałem być w żaden sposób złośliwy czy dobierać produkty pod z góry ustaloną tezę. Nie widzę większej różnicy pomiędzy Amazonem a Euro, Media Expertem, MediaMarktem i pozostałymi operującymi w Polsce sieciówkami. Wbrew pozorom – to bardzo dobre wieści. Bo to oznacza, że monopol Amazonu w naszym kraju zdecydowanie nam nie grozi.

UWAGA: Na Facebooku działa grupa Amazon.pl Najlepsze Okazje. Dołącz teraz. Nie przegap dobrych ofert z Amazon PL, DE i innych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst