Gry  / Artykuł

Dodatek Shadowlands do WoW-a właśnie uratował Blizzarda? Na to wygląda

Picture of the author

Niedawna premiera Shadowlands, ósmego już dodatku do World of Warcraft, spowodowała wzrost zainteresowania tym klasycznym MMORPG.

To normalne, że po premierze każdego z dodatków część fanów, którzy wcześniej zrezygnowali z gry, wraca do niej. Jednak tym razem było ich więcej niż zwykle.

Jak poinformował właśnie Blizzard, w dniu premiery Shadowlands, czyli 23. listopada, sprzedało się ponad 3,7 miliona egzemplarzy gry. Gdyby potraktować dodatek jako odrębną grę na PC, to okazałoby się, że jest on najszybciej sprzedającym się tytułem na PC w historii. Nikt nigdy nie sprzedał tyle egzemplarzy gry na PC w tak krótkim okresie.

Zakup dodatku, a opłacone subskrybcje gry to dwie różne sprawy. World od Warcraft jest grą o modelu abonamentowym i to właśnie to jest głównym źródłem przychodu. Blizzard od pewnego czasu nie chwali się konkretnymi danymi, jednak podano jeden fakt do wiadomości:

W miesiącach poprzedzających premierę dodatku liczba graczy w ramach aktywnego abonamentu utrzymuje najwyższy od dekady poziom.

Co tak naprawdę powiedział Blizzard

Spróbujmy rozważyć do zdanie, i przeczytać między wierszami. Korzystne byłoby podanie danych po przemierze dodatku, ponieważ z dodatkami otrzymywało się zazwyczaj 30 dni abonamentu. Jeśli więc WoW radził sobie dobrze i przed jego premierą, to już jest dobry znak.

Druga informacja? Od dekady, czyli od 10 lat - powiedzmy - od analogicznego okresu 2010 roku. Jest to według dostępnych danych okres szczytu liczby subskrypcji World of Warcraft, która od tamtego czasu ulegała ciągłemu spadkowi, by następnie przestać być publikowana przez Blizzard.

W 2012 roku ta liczba sięgała aż 12 milionów aktywnych użytkowników płacących regularnie 12-15 dolarów miesięcznie za możliwość grania. Poprzeczka jest więc postawiona wysoko.

World of Warcraft jest więc w świetnej kondycji. Co może być tego przyczyną?

Po pierwsze - bardzo udane wprowadzenie w zeszłym roku usługi World of Warcraft: Classic. Ta żerująca na wszechobecnej nostalgii usługa pozwalała grać na siermiężnych tradycyjnych mapach według zasad z 2004 roku, tuż po premierze gry. Regularne wypuszczanie (wydanych już 15 lat wcześniej) łatek i nowych treści pozwalała przeżyć ponownie historię gry.

Classic był systemem podtrzymywania życia, który umożliwił Blizzardowi pracę nad najambitniejszym dodatkiem ostatnich lat, jakim jest Shadowlands.

Zręczne podtrzymywanie zainteresowania spowodowało, że mimo opóźnienia premiery i sceptycyzmu wielu internetowych dziennikarzy prawie 4 miliony graczy sięgnęło po dodatek już pierwszego dnia po premierze. Być może wpływ na tę liczbę też miała epidemia COVID-19 - można założyć, że część graczy miało więcej czasu na granie, siedząc w domach.

World of Warcraft Shadowlands zwiedzamy od dwóch tygodni jakie minęły od premiery, i podzielimy się obszerniejszymi wrażeniami w recenzji dodatku.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst