Gry  / Lokowanie produktu

Rainbow Six Siege za 36 zł, na PC i konsolach. 9 porad, które trzeba znać w tej taktycznej strzelaninie

Picture of the author

Ubisoft nie tylko wydał bezpłatną aktualizację Rainbow Six Siege dla PlayStation 5 oraz Xbox Series, ale także obniżył cenę swojego tytułu na komputerach i konsolach do skromnych 36 złotych.

Weterani taktycznej strzelaniny już zacierają ręce na myśl o nowym narybku. Oto, co zrobić, aby nie dać się zjeść od razu po rozpoczęciu rozgrywki:

Raptem 36 złotych - tyle kosztuje aktualnie Rainbow Six Siege na konsolach oraz komputerach. Czasowa promocja kapitalnie łączy się z bezpłatną aktualizacją dla PS5 i XSX. Dzięki niej gra działa w zawrotnych 120 klatkach na sekundę, oferując komputerowy dynamizm taktycznych shooterów bezpośrednio na konsoli. Siege działa do tego w dynamicznej rozdzielczości 4K dla 120 fps lub natywnej jakości 4K przy wyborze 60 fps. Do tego wersja gry dla PS5 wykorzystuje adaptacyjne spusty DualSense, haptyczne wibracje oraz systemowe kafelki skrótów. Te ostatnie prowadzą bezpośrednio do konkretnych trybów i modułów.

Świąteczna oferta Ubisoftu to doskonała okazja, aby przypomnieć sobie fundamentalne podstawy Siege. Dlatego poniższe porady mają charakter ogólny i są przeznaczone dla początkujących graczy. Nadają się do wykorzystania zarówno na konsolach, jak i na komputerach osobistych. W przypadku szczegółowych porad, analiz i zagrywek, szczególnie polecam mój ulubiony kanał YouTube poświęcony Rainbow Six Siege. Nim jednak zaczniecie konsumować zawartą na nim wiedzę, warto zacząć od kluczowych fundamentów rozgrywki:

[Atakujący] Faza początkowa ma podwójne znaczenie. Nie tylko robisz zwiad, ale również rozstawiasz kamery.

Atakująca drużyna zawsze rozpoczyna rundę od zwiadu dokonywanego przy pomocy małych dronów. Głównym zadaniem w tej fazie jest zlokalizowanie bomb do rozbrojenia, zakładników do przechwycenia lub obszarów do zdobycia. Mamy na to 60 sekund, ale najczęściej udaje się znaleźć nasz cel znacznie, znacznie szybciej. Co wtedy zrobić z kilkunastoma sekundami czasu, jakie nam pozostały?

Doskonale rozumiem tych graczy, którzy czerpią frajdę z przeszkadzania obrońcom, jeżdżąc dronami między nogami i skacząc w kierunku przeciwników. Znacznie praktyczniejszym rozwiązaniem jest jednak umiejscowienie drona w kluczowej pozycji, z dala od wzroku i ognia przeciwników. Każdy zachowany dron z fazy rozpoznania działa później jako stacjonarna kamera dla wszystkich atakujących. Dlatego warto wskoczyć urządzeniem na jakieś biurko. Wcisnąć się między monitor i segregatory, nie rzucając się w oczy.

Dzięki temu podczas fazy szturmu nie tylko mamy zagwarantowany podgląd pomieszczenia z bombą czy zakładnikiem, ale również możemy je skanować i oznaczać przeciwników dla całej drużyny. To gigantyczna wartość dodana na każdym etapie rozgrywki - od wczesnego wejścia do obiektu po końcową walkę na korytarzach.

[Obrońcy] Zachowajcie czystą i klarowną ścieżkę między ładunkami. Ma być jak droga ewakuacyjna w samolocie.

Podczas bronienia bomb zawsze musimy pilnować dwóch ładunków, najczęściej znajdujących się na tym samym piętrze, w niedalekiej odległości od siebie. Popularnym i powszechnym błędem jest zagospodarowywanie obszaru między bombami przy pomocy pułapek, wzmocnionych ścian, barykad, drutów kolczastych i tak dalej. W ten sposób nie chronimy ładunków przed atakującymi, ale utrudniamy pracę pozostałym broniącym.

Fortyfikacje, pułapki, wzmocnienia - wszystko to należy rozstawiać wokół ładunków. Nie pomiędzy nimi. Strefa między bombami A i B powinna być możliwie czytelna i widoczna, aby broniący zachowali nad nią wizualną oraz przestrzenną kontrolę. Dlatego jest więc wskazane, aby niszczyć ściany oddzielające bomby, zapewniając w ten sposób większą kontrolę nad strefami do obrony. Każda fortyfikacja i pułapka ustawiona między ładunkami to strata zasobów, które mogłyby być wykorzystane do wzmocnienia realnej defensywy wobec zagrożenia z zewnątrz.

[Atakujący] Zawsze macie przy sobie dwa drony. Ich wykorzystanie musi wejść w krwiobieg.

Każdy członek zespołu atakującego posiada dwa drony. Pierwszy jest wykorzystywany automatycznie, w początkowej fazie zwiadu. Drugi najczęściej pozostaje niewykorzystany, marnując się przez całą fazę szturmu, a później podczas walki wewnątrz obiektu. To spory błąd i jeszcze większe marnotrastwo zasobów. Dron uratował mi życie niezliczoną liczbę razów, np. odsłaniając pozycję przeciwnika chowającego się za drzwiami.

Pięciu atakujących przekłada się na pięć dodatkowych dronów w fazie szturmu. Informacje uzyskane przy pomocy tych maszyn mogą przechylić szalę zwycięstwa. Wszakże to urządzenia zdolne nie tylko do zwiadu, ale przy ich pomocy możemy także oznaczać elementy terenu bądź pokazywać pozostałym członkom drużyny pozycje wrogów. Dlatego warto wyrobić sobie nawyk korzystania z drugiego drona. W najgorszym przypadku zyskamy pewność, że korytarz przed nami jest bezpieczny. A najlepszym - otrzymamy pozycję wroga jak na widelcu.

[Obrońcy] Wykorzystajcie unikalność Rainbow Six Siege. Zróbcie sobie… dziurki.

Rainbow Six Siege to wyjątkowy taktyczny shooter, ze względu na otoczenie nadające się do kreatywnej destrukcji. Okna, drzwi, sufity, podłogi, ściany - wiele z tych powierzchni można zniszczyć, a przynajmniej zrobić w nich dziury zapewniające widoczność obszaru po drugiej stronie. Trzeba wykorzystać to na swoją korzyść, zwłaszcza grając w defensywie.

Jako obrońca, od razu wiesz gdzie znajdują się bomby. Dzięki monitoringowi, a także po pierwszych dźwiękach i hałasach możesz przypuszczać, z której strony nadejdą wrogowie. Warto to wykorzystać, przygotowując sobie uprzednio przewagę terenową. Mój ulubiony patent to dwie grupy otworów w ścianie: seria mniejszych na górze oraz jeden większy na dole. Sztuczka polega na tym, aby położyć się przy niższym otworze. Nawet jeśli atakujący ma świetny refleks, w większości przypadków będzie koncentrował ogień na górnych otworach. Taki odruch. My wtedy raczymy go serią z dolnego wyłomu.

[Atakujący] Nie biegnij do celu w linii prostej, na otwartej przestrzeni. Jesteś jak darmowy frag.

Bardzo popularny błąd atakujących polega na tym, że ci czują, jak gdyby przestrzeń na zewnątrz obiektu należała wyłącznie do nich. Była ich domeną. Nic bardziej mylnego. Co prawda każdy obrońca wychodzący na zewnątrz jest niemal natychmiast oznaczany przez system gry, ale czasem kilka sekund zaskoczenia wystarczy, aby załatwić jednego, dwóch, nawet trzech atakujących.

Gdy atakujący poruszają się w kierunku celu, należy przemieszczać się od jednej osłony do drugiej. Warto mieć także na uwadze wszelkie zabarykadowane okna i drzwi, w których powstają wyłomy. Jeśli zielone drewno pęka, natychmiast posyłamy w tamtym kierunku serię albo dwie ze swojej głównej broni. Uważamy również na dachy, będące integralną częścią mapy. W ten sposób unikniemy bardzo frustrującej, bardzo upokarzającej śmierci już na samym początku rundy.

[Obrońcy] Po prostu siedź na tyłku. Przynajmniej na początku.

Siege to jedna z niewielu strzelanin, w której może się okazać, że im mniej robisz, tym lepiej dla całej drużyny. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z Rainbow Six i grasz jako obrońca, najlepiej po prostu położyć się w miejscu z dobrą osłoną, obserwując kierunek z którego mogą nadejść przeciwnicy. Zawsze musisz mieć w głowie prostą zasadę: to oni muszą przyjść do ciebie, nie ty do nich. Do tego czas rundy gra na twoją korzyść.

Nim jednak rozłożysz się wygodnie gdzieś w pobliżu bomby, pamiętaj o kilku podstawowych zasadach. Po pierwsze, nie znajduj się w bezpośrednim sąsiedztwie innego członka drużyny. Zawsze zachowujcie przynajmniej kilka metrów odstępu. Po drugie, upewnij się, że nie znajdujesz się obok obiektu możliwego do zniszczenia. Nie kładź się przy barykadach i cienkich ścianach. Sprawdź też, czy sufit oraz podłoga nadają się do zniszczenia. Jeśli tak, miej to zawsze z tyłu głowy.

Oczywiście z czasem odkryjesz, że rozstawienie pułapek, wzmocnienie ścian i położenie się na brzuchu nie zawsze stanowi optymalną linię defensywy. Minie jednak sporo czasu, nim zaczniesz znać na pamięć większość map, poznasz większość operatorów oraz zaczniesz korzystać z bardziej ryzykownych taktyk, jak wcześniej wspomniane strzelanie do nadbiegających przeciwników znajdujących się na zewnątrz.

[Atakujący] Zabarykadowane drzwi? Unikaj jak możesz. Zwłaszcza z bliska.

Mogłoby się wydawać, że Rainbow Six Siege zachęca do rozwalania i przechodzenia przez zabarykadowane drzwi oraz okna. Takie barykady są wszakże mocno widoczne, jest ich sporo, a do tego przyjemnie się je dewastuje przy pomocy kolby karabinu. Nic z tych rzeczy. Jeśli możesz, unikaj zabarykadowanych drzwi i okien. Zwłaszcza od strony ładunku, gdzie istnieje większa szansa, iż po drugiej stronie znajdują się obrońcy.

Musimy pamiętać, że znajdując się przy barykadzie, wróg może zrobić z nas sito. Wystarczy, że zobaczy ruszający się cień przez dolną szczelinę. Aby rozwalić barykadę, potrzebujemy trzech uderzeń kolbą. To czas, gdy jesteśmy unieruchomieni wewnątrz framugi, a do tego podatni na ostrzał przeciwnika. Do tego dewastowana barykada zdradza nasze położenie - dźwiękowo oraz wizualnie. Wszystko to sprawia, iż nie jest to najlepszy środek wejścia dla żółtodziobów.

Mniej doświadczeni gracze mogą w tym miejscu zapytać, jak więc mają podkładać ładunki wybuchowe, skoro nie powinni znajdować się na wprost barykad. Otóż… nie mają. Wszelkiego rodzaju breach charges powinny służyć do niszczenia ścian oraz podłóg. Marnowanie ich na okienne barykady to w większości przypadków strata cennych zasobów. Nic nie miesza szyków obrony tak dobrze jak kilka sporych dziur w ścianach, kompletnie tasujących bezpieczne i niebezpieczne strefy.

[Wszyscy] To nie Call of Duty. Zamiast biegania zajmij się… krojeniem placka.

Rainbow Six Siege to taktyczna strzelanina, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Obrażenia są tutaj bezwzględnie wysokie, a krótka seria wystarczy, aby wyeliminować kogoś na całą rundę. Dlatego tak ważne jest pozycjonowanie, korzystanie z przewag osłon terenowych oraz dbanie o optymalny kąt widzenia podczas prowadzenia ognia. Tutaj nie biega się korytarzami jak w Call of Duty, goniąc za fragami jak za odjeżdżającym autobusem. Przeciwnie - eksploracja kolejnych pomieszczeń powinna być ostrożna, powolna i przeprowadzana z głową. Pomaga w tym krojenie placka.

„Slicking the pie“ to popularna metoda kontroli pomieszczenia przez jednego funkcjonariusza. Taktyka opisana w dziesiątkach podręczników dla żołnierzy, policji i innych formacji porządkowych polega na metodycznym „odkrajaniu“ kolejnych kawałków przestrzeni, ze środkiem „placka“ znajdującego się na framudze drzwi do pomieszczenia. Oczywiście robimy to przy wykorzystaniu przycisków/klawiszy odpowiedzialnych za wychylanie operatora w konkretną stronę.

[Wszyscy] Dobre audio ma znaczenie.

Dobry zestaw słuchawkowy dla gracza, podkręcony pod to aby wyciągać kroki ze sceny dźwiękowej, jest w Rainbow Six Siege na wagę złota. Gra Ubisoftu posiada rozbudowany moduł audio, z kierunkowymi dźwiękami biorącymi pod uwagę nawet takie detale jak odbijanie się fal o rozmaite powierzchnie. Siege to jedna z niewielu gier z rozbudowaną sceną dźwiękową nie tylko w poziomie, ale również w pionie, a także z kilkuetapowym określeniem odległości źródła hałasu.

Z dobrym headsetem bez problemu usłyszycie wrogów nad sobą, a także zgadniecie, którym korytarzem przemieszczają się w kierunku bomby. Co ciekawe, z jakiegoś powodu gra blokuje dźwięki kierunkowe dobiegające pod nami. Być może chodzi o balans rozgrywki i to, aby obrońcy nie strzelali do atakujących znajdujących się pod sobą jak do kaczek, z nabojami przelatującymi przez drewniane deski podłoża.

[Wszyscy] Ucz się od lepszych. Rainbow Six Siege posiada świetnie rozwiniętą scenę e-sportową. Również w Polsce.

Siege to aktualnie druga najpopularniejsza taktyczna strzelanina na świecie. Nic zatem dziwnego, że tytuł posiada niezwykle rozbudowaną infrastrukturę zmagań e-sportowych. Nie tylko w skali globalnej, ale również europejskiej oraz krajowej. Nasze najważniejsze narodowe igrzyska to Polish Masters, ale Ubisoft Polska organizuje także wiele mniejszych turniejów, jak chociażby trwający właśnie Polish Cup Winter 2021. wracający z fazą ligową już od 7 stycznia 2021 r.

Posiadacze Siege będą mieli teraz mnóstwo okazji, aby zobaczyć, jak w Rainbow Six grają zawodowcy. Polish Cup wraca do nas 7 stycznia, a jeszcze w lutym tego roku rusza Six invitational 2021 - piąta edycję mistrzostw świata z pulą nagród wynoszącą 3 miliony dolarów, uatrakcyjnioną zapowiedziami atrakcji, jakie czekają wszystkich graczy w nadchodzącym, szóstym roku nowej zawartości dla Rainbow Six Siege.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst