Sprzęt  / Artykuł

Apple znów powiększy ekran w najtańszym iPadzie. Premiera na wiosnę

Picture of the author

Nowy tani iPad zadebiutuje zaledwie pół roku po poprzedniku, wiosną 2021 r. Szykuje się zmiana rozmiaru wyświetlacza.

Podstawowe wersje iPadów to rewelacyjne urządzenia i jedne z nielicznych tabletów na rynku, które mają sens. Mój dwuletni iPad 6 w absolutnie najtańszej konfiguracji do dziś działa tak samo szybko jak pierwszego dnia, a ma zainstalowane wszystkie aktualizacje i naprawdę sporo aplikacji. To świetne urządzenie kanapowe, które u mnie najcześciej sprawdza się wieczorami i w weekendy.

Nie oznacza to jednak, że Apple stoi w miejscu. Nowa generacja iPada ma zadebiutować już na wiosnę, czyli zaledwie pół roku po premierze obecnego taniego iPada. Najnowszy model będzie już dziewiątą generacją bazowego tabletu Apple'a.

iPad 9 będzie miał większy ekran o przekątnej 10,5 cala.

Jak donosi 9to5mac, iPad 9 będzie wyposażony w większy ekran niż dotychczas. Przez wiele lat tablet miał ekran o przekątnej 9,7 cala, a najnowsza generacja ma przekątną 10,2 cala. Nadchodzący iPad 9 będzie wyposażony w ekran z przekątną 10,5 cala, ale obudowa zupełnie się nie zmieni. Nadal na pokładzie będzie tu przycisk Touch ID i spore ramki nad i pod ekranem.

Taki ruch oznaczałby w praktyce, że tani iPad przejąłby obudowę i rozmiar ekranu po iPadzie Air 3. Ma to sens, bowiem Air w tym roku doczekał się odświeżonego wyglądu nawiązującego do iPada Pro, więc najtańszy tablet nie będzie kanibalizował sprzedaży modelu ze średniej półki.

Do nowego iPad najpewniej będą pasować obudowy, klawiatury i inne akcesoria, które dotychczas sprawdzały się z iPadem 8 i iPadem Air 3.

Nowy tani iPad będzie miał też więcej pamięci w bazowej wersji.

I całe szczęście, bo dotychczasowe 32 GB wołają o pomstę do nieba. Jeśli korzystasz z tabletu jak z maszynki do internetu i do streamowania muzyki oraz filmów, powinieneś zmieścić się nawet na 32 GB, ale instalacja każdej nowej aplikacji to walka o miejsce. Nowy iPad 9 będzie miał w standardzie 64 GB. To nadal niezbyt dużo, ale w podstawowym tablecie będzie to akceptowalne.

Pamięć taniego iPada możemy rozszerzyć co najwyżej o chmurę, a ten stan rzeczy nie zmieni się wraz z iPadem 9, bowiem nie znajdziemy w nim złącza USB-C. Apple pozostanie przy porcie Lightning.

A co z procesorem i RAM-em? Tutaj też będzie lepiej.

iPad 9 według przecieków będzie wyposażony w procesor Apple A13 znany z iPhone'a 11. Bieżąca generacja jest wyposażona w układ A12 Bionic. Z kolei pamięć ma urosnąć z 3 do 4 GB RAM co jest bardzo dobrą wiadomością. W przypadku iPadOS 4 GB RAM to duża wartość, która zapewni wiele lat płynnej pracy. Mój iPad ma zaledwie 2 GB RAM i zdarza mu się dość często przeładowywać aplikacje przy powrocie do poprzednio otwartych, ale nie jest to nic dyskwalifikującego. Komfort pracy na nowym iPadzie będzie dużo wyższy.

Największą niewiadomą pozostaje cena. Zmian będzie naprawdę sporo, do tego w kluczowych aspektach, więc bardzo możliwe, że tablet będzie nieco droższy. Obecnie bazowy iPad 8 z 32 GB pamięci i bez łączności LTE kosztuje 1599 zł.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst