Oprogramowanie  / Lokowanie produktu

Na świecie zaczyna brakować wody. W kryzysie mogą pomóc programiści

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że na Ziemi zaczyna brakować słodkiej wody. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, ale najważniejszą są długofalowe zmiany klimatu.

Praktycznie na całym świecie media donoszą o okresowo wprowadzanych nakazach lokalnego oszczędzania wody lub zakazie wypełniania przydomowych basenów. Czasami ilustrując powagę sytuacjami kadrami na przykład z Kalifornii, gdzie mieszkańcy drogich willi stoją z wiadrami w kolejce do beczkowozu z wodą.

W przyszłości może czekać nas susza

W nadchodzących latach coraz częściej będziemy obserwować takie medialne obrazki. Wiele zasiedlonych przez człowieka terenów jest zaopatrzonych w wodę dzięki np. akweduktom czy zbiornikom wodnym. Jednak ich zawartość podlega wahaniom związanym ze zmianami klimatu. Z czasem wody w nich może po prostu zabraknąć.

Nie jest to problem jedynie ciepłych terenów zamieszkałych przez człowieka. W październiku Głos Wielkopolski donosił o problemach z wodą w Wielkopolsce. Wysychają lasy, jeziora i rzeki, obniża się lustro wody, często ukazując dno.

Maciej Zalewski, ekspert UNESCO w temacie ekohydrologii, tak komentuje to dla Głosu Wielkopolskiego:

Żyjemy w okresie krytycznym. Nasza biosfera, której czynnikiem determinującym jest woda, jest pod ogromną presją człowieka.

Jak wpływ człowieka na nawodnienie danego terenu może być korzystny, tak w przypadku działalności nieodpowiedzialnej ekologicznie może on być katastrofalny w skutkach. Jest nas na świecie po prostu bardzo dużo, zajmujemy sporo miejsca i zużywamy dużo wody. Ludzi 2050 r. może być nawet 9,8 mld. Możemy więc przewidywać, że nasz wpływ na planetę, na której mieszkamy, będzie tylko wzrastał.

Ślad wodny

Zużycie wody na głowę w społecznościach ludzkich to nie tylko to, co zużywamy do picia, gotowania oraz mycia. To również koszt wodny produkcji zarówno żywności, jak i innych kupowanych przez nas produktów. Jest to tzw. ślad wodny, który - podobnie jak w przypadku śladu węglowego - pozwala określić ilość wody zużywanej na danym terenie bądź przy produkcji konkretnego przedmiotu.

Z punktu widzenia twórców aplikacji oni także mogą wpłynąć na to, w jaki sposób korzystamy z zasobów wodnych. Inicjatywa IBM o nazwie Call for Code łączy tego typu korzystne dla społeczności cele z twórcami projektów typu open source.

Open source i IBM

Open Source to rodzaj oprogramowania, w którym kod źródłowy jest dostępny dla każdego na mocy licencji nadającej użytkownikowi bardzo szerokie prawa - również modyfikacji i budowania własnych produktów na jego podstawie. Open source nie wyklucza się z zarabianiem. Wiele firm w udany sposób łączy wytwarzanie projektów z otwartym kodem źródłowym ze swoim modelem biznesowym. Robią tak m.in.: IBM, Microsoft, Netflix, Apache czy Google.

Call for Code to wyzwanie i konkurs dla twórców aplikacji. Twórcy zwycięskich w poszczególnych kategoriach aplikacji otrzymują nagrody pieniężne, a ich dzieło jest promowane przez IBM. Wśród ostatnich zwycięzców znajdziemy m.in. autorów aplikacji, która pomagała organizować użytkowników w bezpieczne kolejki zachowujące odpowiedni dystans w trakcie pandemii COVID-19.

Wspólną cechą wszystkich programów z Call for Code jest to, że używają rozwiązań IBM Cloud np. Watsona.

Startupy na start

Inną inicjatywą IBM jest program Startup with IBM. Pozwala ona uzyskać od 1000 do 10 tys. dolarów w postaci usług chmurowych za darmo. Korzystając z tych zasobów, startupy mogą stworzyć swój pierwszy produkt lub chociaż wersję testową.

Więcej informacji o Startup with IBM znaleźć można pod tym adresem. Zainteresowani mogą również pisać do Michała Kordyzona z IBM (michal.kordyzon@pl.ibm.com).

Temat na dziś - zmiana klimatu

Na stronie poświęconej inicjatywie Call for Code możemy znaleźć tzw. zestawy startowe. Są to zestawy oprogramowania i funkcji chmurowych IBM Cloud pomocne w budowie tematycznych aplikacji. Jednym z takich tematów jest zmiana klimatu. Na podstronie temu poświęconej IBM cytuje sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa:

Kryzys klimatyczny został spowodowany przez nas i rozwiązanie musi również przyjść od nas. Mamy potrzebne narzędzia, a technologia jest po naszej stronie.

Jak technologia może pomóc? Może analizować dane z dużej liczby czujników, np. wilgoci lub temperatury. Sztuczna inteligencja może pomóc przewidywać zużycie wody lub zjawiska klimatyczne. Analiza zdjęć satelitarnych może przewidzieć problemy z plonami nieotrzymującymi odpowiedniej ilości wody.

Zaczynając od nieco mniejszej skali, można zbudować aplikację, która analizuje nasz styl życia i przewiduje, ile zużyliśmy wody. Chętnie też używałbym aplikacji na telefon, która pozwala przeskanować produkt w sklepie i uzyskać informację na temat jego śladu wodnego.

Bezpieczeństwo po katastrofie dzięki technologiom chmurowym

Wśród polecanych rozwiązań z chmury IBM Cloud znajdziemy m.in: Watson Studio i Watson IoT, czyli narzędzie do analizy danych z Internet of Things, np. czujników wilgoci znajdujących się na polach. Aplikacja może analizować dane z wielu telefonów użytkowników, oceniając np. stan zapotrzebowania na wodę lub stan ewakuacji z terenu objętego katastrofą naturalną.

Katastrofy naturalne zabierają rocznie około 90 tysięcy istnień ludzkich i powodują pogorszenie warunków życia u kolejnych 160 milionów. Technologie chmurowe i tutaj mogą pomóc - możemy lepiej przygotować lokalne społeczności i użytkowników aplikacji do szybkiego reagowania na zagrożenie. Telefony już dziś są używane jako system powiadomień i ostrzeżeń przed zagrożeniami.

Przykładem takiego rozwiązania może być np. aplikacja, która pokazuje drogę bezpiecznej ewakuacji po powodzi wcześniej, niż są w stanie to zrobić jakiekolwiek mapy GPS. Do wyznaczania bezpiecznej trasy można użyć rozwiązań Machine Learning (uczenia maszynowego) oferowanych przez IBM Cloud.

Wszystko to możemy wypróbować za darmo, rejestrując się na stronie https://cloud.ibm.com/registration

IBM również organizuje warsztaty szkolące z usług chmurowych IBM Cloud. Zapisać na nie można się pod tym adresem.

Tekst powstał we współpracy z IBM

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst