Kosmos  / News

Ma w nosie ziemską naukę. Dojrzały blazar siedzi tam, gdzie nie ma prawa być

1221 interakcji
dołącz do dyskusji

Astronomowie korzystający z Wielkiego Teleskopu Kanaryjskiego odkryli przedstawicielkę bardzo rzadkiej klasy galaktyk. Jak to często w astronomii bywa, odkrycie zupełnie nie pokrywa się z obowiązującą wiedzą o powstawaniu takich obiektów.

Lacertydy to podstarzałe blazary

Najogólniej rzecz biorąc mowa o galaktykach, które emitują duże ilości promieniowania gamma. Według obecnie obowiązujących teorii promieniowanie to jest emitowane w bezpośrednim otoczeniu supermasywnej czarnej dziury znajdującej się w centrum takiej galaktyki. Czarna dziura pożera duże ilości materii i gazu w swoim otoczeniu i emituje dżety (wąskie strumienie) materii i promieniowania.

Oczywiście galaktyki przyjmują bardzo różną orientację w przestrzeni. Część obserwujemy od góry, część od strony krawędzi. Mniej niż 1 na 100 galaktyk zorientowana jest tak w przestrzeni, że emitowane przez czarną dziurę dżety materii skierowane są prosto w stronę Ziemi. To tak zwane blazary. Wśród nich można wyróżnić FSRQ (kwazary radiowe o płaskich widmach) oraz BL Lacertae (Lacertydy).

Stosunkowo młode galaktyki aktywne, w których czarna dziura ma mnóstwo materii i gazu do pożerania, to FSRQ. Kiedy ilość materii do pożarcia w FSRQ z czasem, w toku ewolucji galaktyki, spada, aktywność galaktyki też spada i przechodzi ona w stadium BL Lac. Można zatem stwierdzić, że to już dojrzała, starsza galaktyka.

Od orientacji blazara w przestrzeni zależy czy będziemy obserwowali neutrina czy promieniowanie gamma.

Wtem! Stary blazar w młodym wszechświecie

Dotychczas astronomowie obserwowali młode blazary FSRQ w bardzo odległym wszechświecie, nawet 12 mld lat świetlnych od Ziemi. Najwcześniejsze Lacertydy z kolei widoczne są we wszechświecie dużo późniejszym, co zgadza się z teorią, bowiem FSRQ musiały się mocno postarzeć, aby przejść w stadium BL Lac. Z tego też powodu odkrywa się je w czasie gdy wszechświat miał co najmniej 2,5 mld lat. Wcześniej ich po prostu nie było. Tak przynajmniej mówiła dotychczas teoria.

BL Lacertae

Mówiła, bowiem międzynarodowy zespół naukowców jak na złość teorii odkrył obiekt typu BL Lac o uroczej nazwie 4FGL J219.0+3653 w miejscu (i czasie), w którym nikt się go nie spodziewał. Ten konkretny blazar znajduje się 800 mln lat świetlnych dalej niż poprzedni rekordzista, a więc w czasach gdy wszechświat nawet nie miał 2 miliardów lat.

Odkrycie to zupełnie podważa teorię mówiącą, że Lacertydy są odewoluowanymi, starszymi etapami życia blazarów FSRQ. Ten konkretny obiekt nie miał wystarczająco dużo czasu, aby pokonać wszystkie etapy ewolucji w ciągu zaledwie 2 mld lat. Musiał zatem powstać w zupełnie inny sposób.

No i znowu astronomowie muszą wrócić do podstaw i ustalić, w jaki sposób powstał ten obiekt, bo z pewnością nie tak, jak wszyscy zakładali.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst