Sprzęt  / News

Oto iPhone Galaxy Fold. Apple kopiuje patenty Samsunga na samoregenerujący się składany wyświetlacz

Do amerykańskiego urzędu patentowego wpłynął wniosek od Apple’a, informujący o rezerwacji pomysłu na samoregenerujące się wyświetlacze elastyczne. To kolejna poszlaka sugerująca, że na rynku w nieokreślonej przyszłości pojawi się elastyczny iPhone.

Telefony z elastycznymi wyświetlaczami to nadal bardziej rynkowa ciekawostka niż mainstreamowy produkt. Prym zdają się wieść Samsung (tu recenzja Galaxy Z Fold 2) i Motorola (tu pierwsze wrażenia z użytkowania Razr 5G), choć też i inni producenci eksperymentują z nową technologią. Problemem są wysoka cena tych urządzeń oraz ich kruchość.

Rzeczone elastyczne wyświetlacze są bardzo delikatne. Ich wierzchnia powłoka może być względnie łatwo uszkodzona przez twardy obiekt – w tym nawet ziarenko piasku czy paznokieć. Dodatkowo, w miejscu zgięcia pojawiają się mikroszczeliny, przez które mogą się przedostać obce ciała, które również mogą uszkodzić ekran.

Wielu producentów stara się neutralizować ten problem do minimum. Samsung w 2018 r. opatentował mechanizm samoleczących się wyświetlaczy, które wykorzystują  polirotaksan, wielościenny silseskwioksan i fluorowany (met)akryl, które mają sprawić, że materiał z jakiego powstał wyświetlacz ma zdolności samoregeneracyjne.

Na podobny pomysł wpadł Apple. Firma wnioskuje o opatentowanie samoregenerujących się elastycznych wyświetlaczy.

(źródło: Patently Apple)

O znalezisku jako pierwszy doniósł Patently Apple. Wniosek jest przy tym znacznie mniej szczegółowy od tego złożonego przez Samsunga, więc o samej technice regeneracji wyświetlacza dowiadujemy się niewiele. Co zdumiewające, Apple w swoim wniosku wręcz… spekuluje.

-Regeneracja wyświetlacza może być dokonana lub przyspieszona za sprawą zapewnienia ciepła z zewnętrznego źródła, światła, prądu elektrycznego lub innego zewnętrznego oddziaływania – czytamy we wniosku. -Jeżeli wykorzystane zostanie ciepło, powłoka wyświetlacza może zawierać przeźroczyste przewodniki. Mechanizm może działać automatycznie, według harmonogramu, na polecenie użytkownika lub podczas ładowania akumulatora – jak jest dalej napisane.

Wynalazek jest więc rozczarowująco słabo opisany. Sam patent sugeruje jednak, że Apple zdecydowanie eksperymentuje z elastycznym iPhone’em. Eksperymentowanie oczywiście nie oznacza pewnego wprowadzenia na rynek – no ale przynajmniej teraz możemy mieć na to nadzieję.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst