Sprzęt  / Recenzja

Smutny dzień dla myszek i klawiatur Apple'a. Logitech MX Keys i MX Master 3 for Mac przebijają je pod każdym względem - recenzja

Klawiatury i myszki od Apple’a właśnie straciły rację bytu. Logitech MX Keys oraz Logitech MX Master 3 for Mac przewyższają je pod każdym względem.

Opisując wrażenia z testów zaprezentowanej w ubiegłym roku klawiatury MX Keys i myszki MX Master 3 od Logitecha napisałem, że są to najlepsze akcesoria w swojej klasie w historii. Używam ich od dnia premiery i do dziś podtrzymuję to zdanie - nie da się kupić lepszej klawiatury i myszki do pracy. Kropka. Obydwa urządzenia właśnie wchodzą do sprzedaży w Polsce w sugerowanej cenie 479 zł.

Po szczegółowy opis każdego z akcesoriów zapraszam do ich pełnej recenzji, bo w nowych wersjach od strony fizycznej niemal nic się nie zmieniło.

Czytaj również:

Przy obydwu tytułach powinna jednak pojawić się gwiazdka - *jeśli pracujesz na komputerze z Windowsem 10.

O ile bowiem obydwa akcesoria mogą się połączyć z komputerami Apple’a, tak w parze z Makami nie działają one aż tak dobrze, jak w parze z innymi urządzeniami.

Logitech MX Master 3 na przykład działa na Macu wzorowo… jeśli połączymy ją poprzez dołączony do zestawu odbiornik Unifying. Jeśli połączymy ją przez Bluetooth, „szarpie” na każdym kroku i ustawicznie się rozłącza, co może napsuć krwi przy codziennym użytkowaniu.

Logitech MX Master 3 Opinie

Logitech MX Keys z kolei działa wzorowo zarówno przez Bluetooth, jak i przez adapter Unifying, ale jej układ klawiszy w zasadzie uniemożliwia wprowadzanie „ogonków” w języku polskim, gdyż prawy przycisk option znajduje się w złym miejscu, a nie można go w żaden sposób przemapować, gdyż tam, gdzie powinien się on znaleźć, jest klawisz FN.

Osobiście korzystam równolegle z dwóch komputerów, jednego z macOS, drugiego z Windows 10 i choć od premiery korzystam z klawiatury MX Keys, tak do połączenia z Makiem musiałem kupić Apple’owską Magic Keyboard. O problemach z połączeniem MX Master 3 słychać było z kolei na każdym większym forum internetowym. Logitech musiał w końcu odpowiedzieć na te narzekania. I odpowiedział, prezentując akcesoria dedykowane komputerom oraz tabletom Apple’a.

Testuję je od ponad miesiąca i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie istnieją lepsze akcesoria do komputerów Mac.

Logitech MX Master 3 for Mac kończy z problemami z połączeniem.

Wizualnie Logitech MX Master 3 for Mac nie różni się niczym od MX Master 3, tyle że nie możemy jej kupić w innym kolorze niż czarnym (i dobrze, bo szary po roku brzydko pożółkł i wytarł się pod kciukiem).

W pudełku nie znajdziemy jednak adaptera USB Logitech Unifying, gdyż nowy MX Master 3 for Mac korzysta z tego samego protokołu Bluetooth, co Magic Mouse od Apple’a. Ergo: nie ma najmniejszych problemów z połączeniem. Przez miesiąc pracy z moim MacBookiem Pro 16 nie zdarzyła się ani jedna sytuacja, w której sygnał zacząłby szarpać lub w której myszka rozłączyłaby się z laptopem.

Tym niemniej uważam, że adapter Unifying powinien pozostać w zestawie z Logitech MX Master 3 for Mac. Kosztuje ona tyle samo, co zwykła wersja MX Master 3, a dołączony do zestawu adapter przydałby się np. do połączenia myszki ze stacjonarnym komputerem z Windowsem, co oczywiście nadal można zrobić.

Logitech MX Keys for Mac w końcu ma klawisze we właściwym miejscu.

W przypadku Logitech MX Keys for Mac największą zmianą jest układ klawiszy na prawo od spacji. Zmienił się również układ klawiszy funkcyjnych i rzędu klawiszy nad strzałkami, replikując ten, który znajdziemy w pełnowymiarowej klawiaturze Magic Keyboard.

Przez miesiąc testów nie napotkałem ani jednego problemu z działaniem nowej klawiatury Logitecha z moim MacBookiem Pro 16. W przeciwieństwie do myszki, tutaj nadal znajdziemy w zestawie adapter Unifying.

Czy akcesoriów Logitech for Mac można używać z komputerami z Windowsem?

To pytanie zadawano mi często w mediach społecznościowych pod zdjęciami nowych akcesoriów Logitecha, więc warto na nie odpowiedzieć: tak, zarówno klawiatura Logitech MX Keys for Mac jak i myszka MX Master 3 for Mac działają z komputerami z Windowsem 10. Zarówno przez Bluetooth, jak i przez adapter Unifying.

Jest tylko jedno „ale”, dotyczące klawiatury MX Keys for Mac - podobnie jak w oryginalnej MX Keys, tutaj również nie możemy zmienić przypisania klawiszy, więc chcąc wprowadzać polskie „ogonki” musimy być gotowi na robienie tego po macowemu, czyli klawiszem drugim na prawo od spacji. Jeśli ktoś regularnie przeskakuje między Makiem a pecetem, nie będzie to jednak problemem. Nie takim, jak niewygodny układ klawiszy w oryginalnej MX Keys.

Logitech MX Keys for Mac kontra Apple Magic Keyboard - co wybrać?

Nowa klawiatura Logitech MX Keys for Mac kosztuje 479 zł, czyli o około 80-200 zł mniej od pełnowymiarowej klawiatury Magic Keyboard od Apple’a (zależnie od wersji kolorystycznej). I pomimo tego, że jest tańsza, wygrywa z nią pod niemal każdym względem.

Przede wszystkim ma wygodniejsze klawisze. Nieporównywalnie wygodniejsze. Są ciut większe, delikatnie wklęsłe i mają dłuższy skok, przez co pisze się o wiele wygodniej niż na twardej, kompletnie płaskiej Magic Keyboard.

W przeciwieństwie do Magic Keyboard, Logitech MX Keys for Mac jest też podświetlana ładnym, białym światłem. Podświetlenie uruchamia się automatycznie, gdy kładziemy dłonie na klawiaturę i wyłącza się, gdy z niej nie korzystamy, oszczędzając energię.

A skoro o energii mowa, to pomimo tego, że MX Keys ma podświetlenie, pracuje na jednym ładowaniu blisko dwukrotnie dłużej od Magic Keyboard. Moją pełnowymiarową klawiaturę Apple’a muszę ładować średnio co dwa tygodnie. MX Keys for Mac, podobnie jak oryginalna MX Keys, wymaga ładowania raz na miesiąc. Naładujemy ją też portem USB-C, a nie Lightning, co oznacza jeden niepasujący do niczego innego kabelek w domu mniej.

Jedyny obszar, w którym MX Keys for Mac ustępuje Magic Keyboard, to jakość wykonania. Klawiatura Apple’a jest osadzona w pojedynczym bloku aluminium, przez co jest niesłychanie solidna, a też po kilku miesiącach pracy nie słychać ani skrzypnięcia klawisza.

MX Keys nie sprawia aż tak dobrego wrażenia, a ponadto - zależnie od egzemplarza - lubią w niej zaskrzypieć klawisze. W mojej rocznej MX Keys niemiłosiernie piszczy WSAD, lewy ALT i SHIFT (godziny w Wiedźminie 3 zrobiły swoje). W nowej MX Keys for Mac, której używam od miesiąca, już zaczęła skrzypieć spacja i enter. Nie jest to poważny problem i można z tym żyć, zwłaszcza że obydwie wersje klawiatury i tak działają ciszej od Magic Keyboard, lecz takie skrzypnięcia nie nastrajają optymistycznie jeśli chodzi o długowieczność urządzenia. W przypadku Magic Keyboard nie mam wątpliwości, że klawiatura zniesie długie lata intensywnego wykorzystania.

Logitech MX Master 3 for Mac czy Apple Magic Mouse - co lepsze?

Jeśli korzystasz z Magic Mouse z własnej, nieprzymuszonej woli, ewidentnie masz skłonności masochistyczne (wybacz, Przemku). Myszka od Apple’a ładnie wygląda i… to tyle. Na tym kończą się jej korzyści i przewagi względem MX Master 3, czy też każdej innej myszki z serii Logitech MX Master.

Owszem, Logitech MX Master 3 wygląda nieco „kosmicznie”, ale w czarno-szarej wersji zdecydowanie może się podobać. Jest też zauważalnie większy od Magic Mouse, przez co trudniej może być go wcisnąć do aktówki czy niewielkiej torby, ale bez przesady - nie zajmuje na tyle dużo miejsca, by był to argument decydujący za wyborem Magic Mouse.

Magic Mouse to morderca nadgarstków. Najmniej ergonomiczna myszka dostępna w wolnej sprzedaży. Co więcej, jak na urządzenie kosztujące 360-430 zł (zależnie od kolorystyki), ma żałosny wręcz sensor o czułości raptem 1300 DPI. Nie współpracuje też dobrze z komputerami z Windowsem 10, gdyż zamiast prawo- i lewo-kliku mamy tu tylko jednolitą powierzchnię dotykową.

Ta powierzchnia umożliwia oczywiście stosowanie rozlicznych gestów macOS. Tyle że MX Master 3 również potrafi obsłużyć te gesty, wykorzystując do tego kombinację przycisku pod kciukiem i ruchu myszy. W oprogramowaniu Logi Options możemy dowolnie przypisać gesty do przycisków i ruchów myszki, uzyskując tym samym nawet większy zakres możliwości niż w Magic Mouse.

Ach, no i można z niej korzystać w czasie ładowania, co dla posiadaczy Magic Mouse 2 może być nieznanym fenomenem.

Logitech MX Master 3 jest urządzeniem lepszym pod absolutnie każdym względem od Apple’owskiej myszki i choć kosztuje od niej nieco więcej - 479 zł - tak warta jest każdej złotówki.

Logitech nie daje konkurencji żadnych szans.

Od debiutu pierwszej generacji myszki Logitech MX Master nie ukazał się na rynku lepszy, bardziej uniwersalny gryzoń. Każde kolejne jej wcielenie tylko umacniało pozycję serii MX Master, a dodatek rewelacyjnej klawiatury Logitech MX Keys tylko potwierdził, że to Logitech dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o akcesoria do pracy przy komputerze.

Logitech MX Master 3 for Mac oraz MX Keys for Mac przenoszą dominację firmy ze świata pecetów do świata komputerów i tabletów Apple’a. Te oczywiście dalej mają sens, np. jako darmowe dodatki do komputerów stacjonarnych z Cupertino.

Jeśli jednak musisz dokupić myszkę i klawiaturę do swojego Maca, nie istnieje absolutnie żaden powód, by wybrać akcesoria Apple’a zamiast nowych sprzętów Logitecha.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst