Oprogramowanie / Lokowanie produktu

Pandemia COVID-19 kiedyś minie. Trend na pracę zdalną może jednak z nami pozostać

Problem koronawirusa uwypuklił brak przygotowania wielu firm do funkcjonowania w czasach kryzysu. Te, które go ujarzmiły, przekonują się, że nowy sposób działania może się doskonale sprawdzić również i w mniej turbulentnej przyszłości.

Truizmem jest spostrzeżenie, że pandemia koronawirusa zaskoczyła niemal wszystkich. Wiele przedsiębiorstw okazało się zupełnie nieprzygotowanych na wymuszoną społeczną izolację, nie mając żadnych procedur do pracy zdalnej ani nawet infrastruktury informatycznej, która by mogła ją umożliwić. Te firmy odnotowują właśnie kolosalne straty, a część z nich musiała zawiesić lub zakończyć działalność.

Wiele z nich na rzeczony kryzys była jednak gotowa. Czy to za sprawą przyspieszenia wdrożeń stosownych rozwiązań, czy też z uwagi na korzystanie z nich już od pewnego czasu. Aplikacje i zasoby hostowane w publicznej bądź prywatnej chmurze i narzędzia typu Cisco Webex do pracy zespołowej sprawiają, że biuro naszego pracownika może znajdować się w zasadzie wszędzie – w tym w domu.

O technologii niezbędnej do pracy zdalnej mówiliśmy już wielokrotnie. Dużo rzadziej rozmawia się o postawionym w tej niezwykłej sytuacji pracowniku. Ten przecież nie musi być wysoce elastyczny w kwestii miejsca pracy, obsługi komputera czy pracy w samotności bez fizycznego kontaktu z zespołem. Trudno go za to winić, wszak nie te kompetencje były wymagane w momencie jego zatrudnienia. Odpowiednie technologie pomagają jednak zmniejszyć dyskomfort i sprawić, że wydajność takiego pracownika i jego emocjonalny związek z wykonywaną pracą nie ucierpią.

Jak wynika z wewnętrznego badania przeprowadzonego przez Lufthansa Systems Poland 80 proc. pracowników firmy dobrze ocenia pracę zdalną, deklarując, że są produktywni, odpowiednio poinformowani i przeszkoleni. W ocenie samej firmy wydajność i produktywność wielu z nich wręcz wzrosła.

Komunikacja w dużych firmach zawsze jest sporym wyzwaniem, zarówno dla przełożonych, jak i działów HR, gdyż by dotrzeć do odbiorcy, trzeba zaspokoić różne potrzeby grup. Komunikacja w czasach COVID-19 to zupełnie nowa kompetencja, którą musieliśmy bardzo szybko zbudować i po tym wyniku sądzimy, że osiągnęliśmy na tym polu pewien sukces – twierdzi Aleksandra Oszajca, Dyrektor HR z Lufthansa Systems Poland.

Gdański oddział Lufthansa Systems, jednej z wiodących firm informatycznych dostarczających rozwiązania dla branży lotniczej, zatrudnia ponad 800 osób. Firma poza oczywistościami w formie zapewnienia wygodnego i bezpiecznego dostępu do jej cyfrowych zasobów zapewniła swoim pracownikom również szkolenia online dotyczące zarówno procesu zmiany, jak i radzenia sobie ze stresem. Do obu warsztatów wykorzystano platformę Cisco Webex.

Pracownicy Lufthansa Systems Poland zgodnie przyznali, że wewnętrzna komunikacja podczas pracy zdalnej jest na bardzo wysokim poziomie. Według badania opinii, które zostało przeprowadzone w firmie, 97 proc. pracowników zadeklarowało, że czuje się świetnie poinformowana o tym, co się dzieje w firmie. Co jeszcze ciekawsze, entuzjazm wykracza poza „da się tak pracować”.

Przykładowo podczas jednego z ostatnich ogólnofirmowych spotkań pracownicy zadali aż 150 pytań za pośrednictwem funkcji czatu komunikatora. W przypadku tradycyjnego spotkania nie byłoby to możliwe ze względu na ograniczenia czasowe – mówi nam Dariusz Przywara, Prezes Lufthansa Systems Poland.

Nie każde narzędzie się sprawdzi. Błędem jest stawianie wyłącznie na jego znajomość przez pracowników.

Niektóre firmy, zamiast inwestować w wyspecjalizowane rozwiązania, korzystają z narzędzi dostępnych na rynku konsumenckim. Przecież popularne komunikatory internetowe obsługują funkcję grupowych rozmów, istnieje też wiele narzędzi do współdzielenia danych i innych cyfrowych zasobów. To podejście nie należy do najgłupszych, jeżeli funkcjonujemy jako bardzo mała firma, a komunikacja cyfrowa nie dotyczy poufnych czy wrażliwych danych. Niestety, korzystanie z tych rozwiązań w większym przedsiębiorstwie wydaje się wysoce nierozsądne. Nie dlatego, że konsumenckie usługi są źle czy koślawo tworzone, a dlatego, że ich twórcy nie planowali wdrażać do nich zabezpieczeń klasy korporacyjnej. Wszak nie dla firm zostały one stworzone.

Sevenet S.A. jest firmą z branży IT zajmującą się od 1997 roku dostawą zaawansowanych rozwiązań teleinformatycznych dla przedsiębiorstw i instytucji w Polsce i jest bez wątpienia autorytetem w swojej dziedzinie. To przedsiębiorstwo jako złoty partner Cisco doskonale rozumie potrzeby swoich klientów posiadania bezpiecznego rozwiązania komunikacyjnego, którym właśnie jest Cisco Webex.

Systemy Webex są po prostu bezpieczne. Z jednej strony oferują szyfrowaną komunikację pomiędzy użytkownikami, zaś z drugiej posiadają bogate mechanizmy bezpieczeństwa samego spotkania. Przykładem może być tu blokowanie dostępu do spotkania przez organizatora bądź wymuszenie podania hasła, gdy użytkownik podłącza się z telefonu lub z systemu wideokonferencyjnego – mówi Rafał Chomicz, Prezes Zarządu Sevenet S.A.

Na solidnym fundamencie można budować wspaniałe rzeczy.

Według badań przeprowadzonych przez Cisco dla 89 proc. dyrektorów IT z całego świata wzrost wykorzystania pracy zdalnej oznaczał zmianę kulturową w ich firmie. 87 proc. przyznało, że utrzymanie normalnego poziomu działalności było dla nich wyzwaniem, podobnie jak zapewnienie bezpieczeństwa rozproszonej siły roboczej.

Jednak ta sama analiza wykazuje, że wprowadzane w firmach zmiany przetrwają nie tylko pandemię, ale również i czasy, jakie po niej nastąpią. Inwestycja w rozwiązania takie jak Cisco Webex – jak wszystkie inwestycje – wiąże się z kosztami i koniecznością wyszkolenia pracowników i nas samych. Ta jednak wydaje się szybko zwracać, bowiem zapewnienie sile roboczej elastyczności w pracy i możliwości jej wykonywania niezależnie od miejsca wpływa korzystnie na komfort pracownika i jego wydajność.

Koronawirus sprawił, że wiele osób doceniło walory pracy zdalnej. Myślę, że wprowadzenie w firmach mieszanego modelu pracy będzie jedną z trwalszych zmian wywołanych obecną sytuacją – twierdzi Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco Polska.

Przewidywania te brzmią wiarygodnie i stoją za nimi twarde dane: w kwietniu Webex miał 500 mln użytkowników na całym świecie, a więc trzykrotnie więcej niż przed pandemią. Istotna część nowych klientów zamierza korzystać z tej platformy już na stałe.

My – zespół tworzący Spider’s Web – dobrze znamy korzyści wynikające z pracy zdalnej.

Nie pracujemy w fizycznej redakcji i często jesteśmy rozproszeni po całym świecie. Jednak za sprawą wygodnych i bezpiecznych narzędzi IT nie wyobrażamy sobie już powrotu do stacjonarnego miejsca pracy. Oszczędzamy dzięki temu mnóstwo czasu i środków, mogąc zarazem wspólnie pracować nad kolejnymi materiałami.

Bez wątpienia nie w każdym przedsiębiorstwie taki model się sprawdzi – jesteśmy jednak przekonani, że home office to nowa normalność dla świata. Jeżeli skorzystamy z odpowiednich narzędzi, korzystają na tym wszyscy: kierownictwo, dział IT i sami pracownicy. COVID-19 jedynie przyspieszył tempo transformacji, a niedługo może się okazać, że przedsiębiorstwo bez odpowiednich procedur i rozwiązań do pracy zdalnej będzie się rozwijało wolniej niż to bardziej elastyczne. A, jak wszyscy wiemy, wolny rynek działa bezlitośnie. Im dalej będziemy dryfować od trendsetterów, tym mniejsza szansa, że przetrwamy – czy to w pandemii, czy już po jej zakończeniu.

*Tekst powstał przy współpracy z Cisco

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst