Gry / News

Szef Epic Games w ogniu krytyki. Zarzuca mu się chwalenie PS5 za pieniądze

Pierwsza prezentacja Unreal Engine 5 rykoszetem okazała się reklamą PlayStation 5. Pokaz odbył się bowiem na konsoli od Sony, a szef Epic Games nie żałował jej peanów. Zupełnym przypadkiem, tuż przed potężnym zastrzykiem gotówki ze strony producenta PlayStation.

Unreal Engine 5 od Epic Games bez wątpienia będzie potężnym narzędziem – wiemy to za sprawą pokazu możliwości tego niezwykle popularnego wśród twórców silnika. Ale, jak to mawiają, z pustego to i Salomon nie naleje. Demonstracja miała wyglądać zjawiskowo i zwrócić uwagę wszystkich potencjalnie zainteresowanych tematem. Nikt o zdrowych zmysłach nie zaprezentowałby silnika walczącego z ograniczeniami, na przykład, iPhone’a. Wybrano więc PlayStation 5.

Wybór bez wątpienia był bardzo trafny. PS5 zapowiada się na bardzo wydajną konsolę, a przecież nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegokolwiek działającego na nowym sprzęcie Sony. Całość przerosła oczekiwania: pokaz był wyjątkowo udany, demonstrując zarówno moc nowej machiny, jak i niesamowite możliwości samego UE5.

Tim Sweeney, szef Epic Games, nie szczędził przy okazji ciepłych słów konsoli Sony. Wielokrotnie podkreślał możliwości, jakie otwiera twórcom gier. Co ciekawe, ani słowem nie zająknął się o Xboksie Series X, który ma wprowadzić bardzo podobne techniczne innowacje. Społeczność graczy ma już teorię skąd ta dziwna stronniczość.

Niedługo po pokazie, Sony inwestuje w Epic Games ćwierć miliarda dolarów.

To podobno w żadnym razie nie oznacza, że Epic Games od tej pory będzie tworzyć technologie i gry wyłącznie z myślą o PlayStation. Transakcja ma zacieśnić i tak już bliskie więzy między oboma podmiotami i zapewnić realizację wspólnych celów, jakimi są rozwój technologii, rozrywki i powiązanych z nimi usług sieciowych.

Gracze i influencerzy nie zareagowali zgodnie z oczekiwaniami obu firm. Szybko w mediach społecznościowych przypomnieli Sweeneyowi i społeczności swoich fanów, że szef Epic Games zarzekał się w wywiadach i na swoim koncie twitterowym, że jego pochwały względem PS5 nie wynikają z jakiejkolwiek umowy finansowej między Epic a Sony.

Szef Epica podtrzymuje swoją wersję zdarzeń i nie ma powodu, by mu nie wierzyć. Twierdzi, że nie był świadom planów Sony i że mówił wówczas dokładnie to, co myśli. Na szczęście dla Sweeneya, nie wydaje się, by ten kryzys wizerunkowy miał realnie wpłynąć na cokolwiek. Gra Fortnite niezmiennie bije rekordy popularności, platforma Epic Games Store cieszy się sympatią graczy, a Unreal Engine zdaniem wielu twórców jest narzędziem niemal bezkonkurencyjnym. Pozostaje nam się tylko przekonać co wyniknie z finansowej współpracy Epica i PlayStation.

nie mobile
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst