Oprogramowanie  / News

Przyłóż palec lub zeskanuj twarz, a Chrome sam dokończy płatność za zakupy

Chrome sam wprowadzi w sklepach internetowych dane twojej karty płatniczej. Ty będziesz musiał tylko potwierdzić tę operację swoim odciskiem palca lub własną twarzą.

Wydawać by się mogło, że temat płatności w internecie jest już bardzo dojrzały, przemyślany i bardzo dobrze wdrożony. Okazuje się jednak, że jest miejsce na poprawę.

Google o tym wie i pracuje właśnie nad mechanizmem automatycznego uzupełniania danych karty płatniczej po uprzedniej weryfikacji użytkownika w sposób biometryczny. Jak to będzie działać? Mobilna przeglądarka Chrome będzie miała dostęp do skanera linii papilarnych lub do skanera twarzy, dzięki czemu będzie mogła weryfikować nasza tożsamość i wprowadzać zapisane wcześniej dane o płatności.

Czy Google stara się wymyślić koło na nowo? Mamy Przeciez Google Pay.

Google Pay jest systemem pozwalającym na płatności nie tylko w fizycznych sklepach, ale też w aplikacjach. Nadal jest jednak bardzo wiele miejsc, w których nie zapłacimy tą wygodną metodą. Przykładem mogą być chociażby sklepy internetowe, a przecież zakupy coraz częściej robimy z poziomu smartfona.

Niektóre serwisy umożliwiają zapisanie danych karty płatniczej na swoim serwerze, ale dla użytkownika jest to ryzyko. Wiele (mam nadzieję, że większość!) osób woli raz na jakiś czas sięgnąć do portfela i po prostu przepisać numer karty, datę ważności i kod CVC.

Google chce przyspieszyć ten proces z jednoczesnym zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Dane kart płatniczych mogą być przechowywane w przeglądarce, a nowy system pozwalałby je wklejać w odpowiednie pola po weryfikacji biometrycznej. Musimy więc zaufać jednemu podmiotowi - Google’owi - a nie dziesiątkom sklepów osobno.

To samo rozwiązanie ma też trafić do Chrome’a na komputerach.

Już jakiś czas temu deweloperzy znaleźli we flagach Chrome’a możliwość integracji z Windows Hello, co umożliwi biometryczne zabezpieczenie płatności na komputerach z Windowsem. Google stara się też wdrożyć analogiczny mechanizm w macOS, bazując najpewniej na skanerze linii papilarnych znajdującym się w nowych laptopach firmy.

Najnowsza wersja Chrome’a pozwala wymusić włączenie nowego typu weryfikacji po przejściu do flagi chrome://flags/#enable-autofill-credit-card-authentication. Pamiętajcie jednak, że ten system nie jest jeszcze gotowy.

Czy to rozwiązanie się przyjmie? Raczej wątpię.

Powód jest prosty: w Polsce szybkie płatności internetowe wprost zdominował BLIK. Przepisanie krótkiego kodu i szybka weryfikacja na smartfonie załatwia problem płatności w internecie, zapewniając przy tym odpowiednio dobry poziom bezpieczeństwa.

Tym samym Polacy rzadziej operują kartami płatniczymi w internecie niż użytkownicy z ojczyzny Chrome’a, czyli Stanów Zjednoczonych. Jeśli jednak nie lubisz BLIK-a, lub twój bank nie wspiera tej metody płatności, nowe rozwiązanie Google’a ma szansę przypaść ci do gustu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst