1. SPIDER'S WEB
  2. Social media
  3. Tech
  4. Technologie

Facebook prześwietli skład redakcji, by dostarczyć nam wiarygodne wiadomości

Facebook będzie promował oryginalne wiadomości. Zamierza nawet sprawdzać składy redakcji
257 interakcji
dołącz do dyskusji

Facebook ogłosił właśnie, że będzie promował w aktualnościach oryginalne newsy, a obniżał pozycję informacji z podejrzanych źródeł.

Czyli nic nowego, chciałoby się rzec, bo o tym, że Facebook dokonuje zmian w algorytmie, dzięki któremu widzimy te, a nie inne treści, słyszymy od lat. Najczęściej z tych deklaracji nic nie wynika.

Facebook będzie promował oryginalne źródła.

Kiedy pytamy ludzi, jakie wiadomości chcą widzieć na Facebooku, nieustannie mówią nam, że chcą wiadomości, które są wiarygodne i mają walor informacyjny.

czytamy w oświadczeniu Facebooka.

Rzeczywiście, jeżeli się zastanowić, niemal każdy z nas odpowiedziałby w podobny sposób na zadanie pytanie.

Od dziś algorytm Facebooka ma priorytetyzować treści według kolejnych dwóch kryteriów. Pierwszym z nich będzie oryginalność wiadomości, a drugim przejrzyste autorstwo.

Firma podnosi, że dziennikarstwo wymaga czasu i specjalistycznej wiedzy i dlatego zamierza promować wartościowe treści.

W jaki sposób Facebook będzie wyszukiwał oryginalne treści?

Kluczem będzie cytowalność.

Zrobimy to, przeglądając grupy artykułów na określony temat i identyfikując te najczęściej cytowane jako oryginalne źródło.

tłumaczy Facebook.

Początkowo promowane będą źródła w języku angielskim, ale docelowo serwis chce rozszerzyć działanie algorytmu na inne języki.

Czy użytkownik będzie miał wybór? Facebook zapewnia, że nie zmieni się sposób dystrybucji wiadomości i podaje, że do większości treści docieramy poprzez znajomych. Algorytm będzie przeszukiwał treści i promował oryginalne źródła. Firma chce współpracować w tym celu z wydawcami i naukowcami.

Facebook będzie sprawdzał autorów treści.

Zaczynamy również obniżać wiadomości, które nie zawierają przejrzystych informacji o redakcji wydawcy.

informuje Facebook.

Mało tego, firma ma zamiar sprawdzać strony „o redakcji”, na których media podają skład osobowy. Facebook twierdzi, że istnieje zależność między podawaniem imion i nazwisk dziennikarzy oraz wiarygodnością źródeł.

Nie wiadomo, w jaki sposób sprawdzi wiarygodność podanych na stronach danych. Twierdzi jednak, że tworząc nowe zasady konsultował się z ponad 20 ekspertami, a także takimi organizacjami, takimi jak Trust Project, SOS Support Public Broadcasting Coalition, Global Forum for Media Development i Reporters Without Borders's Journalism Trust Initiative.

W jaki sposób zmiany wpłyną na wydawców? Facebook jak zwykle zapewnia, że w niewielkim stopniu.

Przewidujemy, że większość wydawców wiadomości nie zobaczy znaczących zmian w dystrybucji w kanale aktualności w wyniku tych aktualizacji.