Oprogramowanie  / News

Windowsowy Terminal przypomni, jak mocno łzawiliśmy przed kineskopowym monitorem

Bardzo ciepło przyjęty przez entuzjastów zupełnie nowy Windows Terminal doczeka się zabawnego dodatku, który upodobni aplikację do czasów, kiedy monitor LCD był luksusem i sprzętem z przyszłości.

Windows Terminal to nowa aplikacja Microsoftu, która ma ułatwić życie tym z nas, którzy pracują w przeróżnych wierszach poleceń. Apka jest jeszcze w fazie publicznych beta-testów, a jej wersja produkcyjna ma pojawić się w okolicach kwietnia. Jednak już teraz zbiera głównie pochlebne opinie, głównie za sprawą dobrego wyważenia pomiędzy prostotą a funkcjonalnością.

Windows Terminal pozwala w ramach jednego okna łączyć różne środowiska wierszy poleceń. Możemy więc za jego pomocą równolegle pracować w PowerShellu, CMD, Bash czy dowolnego innego windowsowego bądź linuxowego środowiska tekstowego. Narzędzie przy tym stara się nie być… nudne. Microsoft kładzie duży nacisk na jakość renderowanego tekstu (apka potrafi wykorzystać do tego akcelerację GPU) a także umożliwia dość szeroką jego wizualną personalizację.

Windows Terminal z trybem symulującym monitory CRT. A także z dodatkowymi nowościami.

Według informacji opublikowanych na GitHubie, w najbliższy wtorek pojawi się w Microsoft Store aktualizacja Windows Terminala do wersji 0.8. Do nowości należą:

Wyszukiwarka wpisanych poleceń i otrzymanych komunikatów zwrotnych:

windows terminal crt

Możliwość zmiany rozmiaru otwartych kart:

windows terminal crt

I, w ramach nowości, które są mniej funkcjonalne, a bardziej zabawne, tryb CRT:

windows terminal crt

Ten ostatni wykorzystuje czcionkę PxPlus IBM VGA8, starając się przypomnieć nam jak się pracowało w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

I jeszcze dranie użyli Midnight Commandera by wykonać zrzut ekranowy.

Menadżer plików z graficznym interfejsem użytkownika to dziś coś oczywistego. Jednak gdy zaczynałem swoją przygodę z komputerami, GUI w systemach operacyjnych było już od dawna obecne – ale i niechętnie używane. Nieważne czy mówimy o, na przykład, rozszerzeniu Windows na system MS-DOS czy środowisku KDE dla Linuxa czy innych – wszystkie te rozwiązania pożerały cenną pamięć. Chcąc pograć w jakąś grę czy skorzystać z bardziej zaawansowanych narzędzi, trzymaliśmy się wiersza poleceń. Bo inaczej owej pamięci mogło zabraknąć.

W tych czasach z Linuxem miałem niewiele wspólnego. Bawiłem się nim by czegoś się nauczyć, jednak moim głównym systemem był MS-DOS.  To właśnie na niego powstawało większość gier na PC, a w tych czasach interesowały mnie głównie one. Niestety, praca na plikach wyglądała mniej więcej tak, jak na poniższym zrzucie:

windows terminal crt

Wszystkie operacje, nawet najprostsze listowanie treści folderu katalogu, wymagały wpisywania mniej lub bardziej skomplikowanych komend. I trenowania pamięci, bowiem rzadko kiedy na ekranie mieściły się wszystkie potrzebne dane.

Rozwiązaniem tego problemu okazał się wówczas absolutnie niezastąpiony Norton Commander, a więc graficzny menedżer plików (wspomniana grafika była tworzona znakami ASCII).

Młodsi Czytelnicy być może kojarzą Total Commandera, który jest jego duchowym spadkobiercą. Midnight Commander jest z kolei otwartoźródłową, darmową alternatywą, zapewniającą nieporównywalnie większą wygodę operacji na plikach niż goły wiersz poleceń. Wygląda niemal identycznie co Norton Commander, a widząc ten zrzut ekranowy od Microsoftu… przypomniałem sobie z ogromną nostalgią te czasy, kiedy wszystko było dużo trudniejsze. A zarazem, paradoksalnie, dużo prostsze i bardziej niezawodne. Podejrzewam że wielu z was będących w podobnym do mojego wieku poczuło to samo.

Windows Terminal można pobrać z Microsoft Store.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst